Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

Wpis użytkownika kontrabanda w Dyskusje

Osobistość

w Dyskusje

12piorunów

Koledzy mi mówią „nie da się funkcjonować bez Facebooka, bez Messengera” – a ja jakoś funkcjonuję. – „Czy nie omijają cię jakieś ważne informacje?” – pytają. – „Tak, omijają. Ale i tak tego nie chcę. Radziłem sobie 3-4 lata bez Facebooka, teraz też sobie poradzę”. To prawda, że efekt sieci dla wielu jest barierą nie do przejścia, ale prawdą jest też, że jeśli jest się wystarczająco upartym, to nas nie zatrzyma.

https://writefreely.pl/anedroid-thoughts/co-robilem-na-facebooku-przez-ostatnie-pol-roku

Komentarze (11)

Gruba ryba1piorunów

Nie używam ani jednego ani drugiego.

Gruba ryba2piorunów

W życiu konto na fb miałem przez jakiś miesiąc, ok. 2010 roku.

Da się funkcjonować bez tych raków, razem z insta czy tiktokiem.

Mistrz4piorunów

@kontrabanda mój jedyny kontakt z FB to jak mi żona coś podeślę w co można wejść bez posiadania konta :grinning:

Lider0piorunów

@kontrabanda w sensie tak, ja tylko z przeglądarkowego klienta korzystam skoro już muszę, jakbym musiał korzystać do tego z fejsa, to bym chyba dostał raka odbytu z przerzutami do oczu ಠ_ಠ Inna sprawa, że chyba ze 2 albo 3 razy robili żonglerkę tym, czy chcąc mieć messengera musisz mieć konto na fejsie czy nie- przez pewien czas można było nie mieć konta na fejsie, ale potem szybko to zmienili. A docelowo? Signal, jakieś XMPP, nawet WA jest lepszy na tym etapie, ale najlepiej by było jakby po prostu te kilka osób dało się przekonać na cokolwiek innego, nawet na Discorda szczerze mówiąc.

Osobistość1piorunów

@NiebieskiSzpadelNihilizmu: z tego co wiem, możesz korzystać z przeglądarkowego klienta do Messengera (messenger.com). Jednak docelowo -- Signal, albo XMPP. Choice is yours.

Lider3piorunów

@cebulaZrosolu ja trzymam jeszcze dla messengera i kilku kontaktów, które z jakiegoś niezrozumiałego powodu odmawiają przejścia na cokolwiek innego. Z fejsa nie korzystam już od lat, mniej więcej od momentu jak postanowili wjebać na mojego walla cały losowy śmietnik, reklamy i AI syf sprawiając, że "mój" wall już nawet nie przypominał tego co chciałem, żeby mi się pokazywało. W tym momencie stwierdziłem, że nie ma chuja, że będę się z tym męczył i doomscrollował dziesiątki jak nie setki chuja wartych postów, żeby znaleźć 1 mnie interesujący, który został celowo zakopany pod kupą śmiecia przez algorytm nastawiony na "budowanie engejdżmentu". Fejs wszedł na rynek jako "social ostateczny" po tym, jak poprzedni "socjal ostateczny", który miał nigdy nie upaść czyli myspace... upadł. Te same obiecanki, te same kity, to samo agresywne przejmowanie rynku, nawet jeszcze większe i w końcu ta sama stagnacja. Niech spierdalają.