
Komisja dyscyplinarna ukarała puławską zakonnicę za agitację w szkole
mannorothLider
20piorunówO tej lekcji religii przed rokiem było głośno nie tylko w Puławach. Jedna z doświadczonych nauczycielek, siostra zakonna z 36-letnim stażem pracy, legitymująca się "wyróżniającą" oceną pracy, zaczęła przemycać uczniom 8 klasy swoje bardzo wyraziste poglądy polityczne. Nie wiedząc o tym, że jest potajemnie nagrywana przez jednego z nich telefonem, w trakcie lekcji, zamiast opowiadać o Bogu, przez około 10 minut dzieliła się z młodzieżą swoimi przemyśleniami o Rafale Trzaskowskim, Karolu Nawrockim czy Donaldzie Tusku.
Komentarze (4)
Won z tym dziadostwem, po co to komu w 2026
@mannoroth ja bym przede wszystkim zadał pytanie co ten pingwin razem z tym pseudo "przedmiotem" dalej robi w szkole... To gówno już dawno temu powinno być wyjebane tam gdzie jego miejsce, czyli do przykościelnych salek- szybko by się wtedy okazało ilu uczniów faktycznie chce na to chodzić, a ilu było do tego zmuszanych.
@mannoroth ma nie do końca równo pod kopułą już na start 😉 A potem po kilkunastu latach życia w takim pierdolniku tylko ten stan się pogłębia 😉 Wystarczy poczytać jakie gówno się po tych klasztorach potrafi odpierdalać, "w imię ponbucka" oczywiście.
@NiebieskiSzpadelNihilizmu Pomijając oczywistą oczywistość o której napisałeś, ja zapytam dodatkowo, jakie przygotowanie merytoryczne i pedagogiczne mają pingwiny i klechy, żeby kogokolwiek czegokolwiek uczyć (zakładając, że katolicka ideologia ma coś wspólnego z nauką). Przyszli nauczyciele muszą robić podczas studiów bloki pedagogiczne, setki godzin praktyk i konspektów. A pingwiny? Zero weryfikacji wykształcenia ani zdrowia psychicznego. A jak ktoś się godzi na żywot zakonnicy to wiadomo, że ma nie do końca równo pod kopułą.