
Wpis użytkownika Wrzoo w Hydropark
WrzooMistrz
89piorunówKontrola nawodnienia :droplet:
No hejko, chodźcie na #codziennepiciu :yellow_heart:
Mamy to — nowy tydzień, nowe możliwości. I, mam nadzieję, stare nawyki porządnego nawadniania się! Jeśli jeszcze nie napiliście się piciu, to zachęcam do wspólnego świętowania poranka szklaneczką czegoś pysznego. Może kranowianki?
PS. Proszę się nie niepokoić, Kicia Kocia ostatecznie Muszyniankę znalazła.
Komentarze (22)
Ej @wrzoo ale ty nam nie znikaj z hejto ok?
@bojowonastawionaowca tu masz kilka e bo ci zabrakło
Eeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeereeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeee
@Wrzoo nieeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeee
@RACO ale ja jadę na urlop za dwa tygodnie 🥲
Alcaila nadwoda i nawet nie próbujcie z tym dyskutować
Oranżada z kamieni robi doskonale
@Wrzoo ależ mi się chce pić przy tym przeziębieniu. Rano 2 szklanki lemoniady + woda kreatynowa. Później standardowa porcja yerbuni. :stuck_out_tongue_winking_eye:
@Wrzoo aha no chyba, że tak, to by pasowało.
@splash545 Ale wiesz, to też chodzi o ten zamknięty obieg powietrza i wszystkich bakterii wychuchanych przez współpasażerów ;_; Idealnie to czasowo współgra z powrotem samolotem
@Wrzoo w samolocie akurat klima była dosyć skręcona. No i wiesz złapało mnie już 4 dni po powrocie.
@splash545 To, albo klima w samolocie. W moim przypadku to zawsze te samoloty...
@Wrzoo no widzisz, żonę coś złapało pod koniec wyjazdu, więc albo od niej podłapałem, albo załatwiło mnie tegoroczne piękne polskie lato i spadek temperatury otoczenia o ponad 10 stopni. xd
@splash545 Oj tak, chorowanko odwadnia ostro 😒 Ale żeby w sierpniu Cię coś wzięło... Jest lato, wakacje, teraz się nie choruje!
@Wrzoo Z czego się bierze ta popularność Muszynianki? Ani ona gazowana ani nie gazowana. Mi nie smakuje. Dla mnie im bardziej kranówkowa i neutralna w smaku woda tym lepiej. Dlatego preferuję Żywiec Zdój albo najtańszą Oazę z Biedronki.
@WatluszPierwszy No to ciekawe z tą Twoją niechęcią. Ale chyba po prostu taka Twoja uroda. 😅
@Wrzoo U mojej babci piło się wodę a moja prababcia zawsze miała w garnku przegotowaną wodę. Nabierała mi kubkiem z tego garnka i dostawałem taką wodę do picia. W domu zawsze była woda w szklanych butelkach (lata 90. mocno) i to była podstawowa rzecz do picia. Moja mama od zawsze piła po prostu wodę nalewaną z czajnika. Nie wiem skąd u mnie ta niechęć do wody i brak potrzeby picia.
Moje dzieci piją dużo wody. Jak gdzieś z nimi idę to muszę każdemu zabrać bidon z wodą. Oni szaleją dwie godziny na boisku, ja z nimi. Oni co chwilę piją a ja po powrocie do domu sięgam po wodę po prostu z rozsądku.
@WatluszPierwszy Wiadomo — organizm (a konkretnie mózg) dopomina się tego, co lubi — czyli cukru 😉
Sama tak miałam, że zapominałam o piciu, chodziłam odwodniona. I też wolałam słodkie napoje, po których jeszcze bardziej chciało mi się pić... To w sumie norma, żyjemy w takich czasach. Wydaje mi się, że wynika to z utrwalonych nawyków. Nawyki żywieniowe z dzieciństwa zostają w nas na całe życie. Nie wiem, jak było u Ciebie w domu, ale u mnie wody się nie piło. Nie pamiętam, żeby rodzice kiedykolwiek brali ze sobą butelkę wody na spacer albo dawali mi do szkoły. Piło się właśnie soki, napoje wszelkiej maści, herbatę, kawę. Albo nie piło się wcale, bo rodzice o to kompletnie nie dbali.
Po to zresztą założyłam tag — żeby motywować się do picia wody i walki z tym nawykiem.
@WatluszPierwszy Mi na początku Muszynianka nie smakowała i piłem ją trochę na siłę, bo takie zalecenie dostałem od lekarza. A teraz nie wyobrażam sobie innej butelkowanej wody xD No, ewentualnie Borjomi od święta
@Wrzoo Ja w ogóle mam problem z piciem. Zapominam o tym. Gdyby nie to, że biegam i ćwiczę i wbiłem sobie do łba, że nawadnianie jest potrzebne do budowy masy mięśniowej, to miałbym wywalone. To jedyny argument, jaki mnie pcha ku szklance wody. Nie lubię wody tak na prawdę. Jeszcze taką neutralną wypiję, ale jakieś Muszynianki czy inne Piwniczanki, to w życiu. Szczerze mówiąc pijąc wodę nie czuję żadnej satysfakcji. Jak mi ktoś da szklankę dobrze schłodzonego soku pomarańczowego to aż czuję jak jest miło, gdy ten cudny nektar spływa mi do gardła 😉 Z wodą tak nie miałem nigdy.
@WatluszPierwszy
> mi nie smakuje
W tym cały ambaras — wielu osobom po prostu ona smakuje 😅 Ja lubię to, że Muszynianka jest taka musująca i ma lekko kwaskowy posmak. Wiele osób, które mają problem z piciem takiej "neutralnej" wody, potrzebuje jakiegokolwiek tropu smakowego, żeby ją wypić (dlatego często dodają do wody np. cytrynę albo proszki smakowe).
Im więcej minerałów, tym woda nabiera więcej walorów smakowych. A Muszynianka ma naprawdę dobry skład mineralny, świetnie nawadnia.
Ja na co dzień piję kranówkę, bo jestem przyzwyczajona do neutralnego smaku. Ale Muszyniankę traktuję trochę jak napój gazowany — trochę inne emocje daje. :smiley:
@WatluszPierwszy A dla mnie woda musi mieć smak, dlatego piję Muszynę