Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

Wpis użytkownika Onestone w Stawonogi

GURU

w Stawonogi

84piorunów

Kowal bezskrzydły, kowal dwuplamek (Pyrrhocoris apterus), przez niektórych zwany tramwajarzem.
Pospolicie występujący owad. Przez łatwość hodowli wykorzystywany do badań.

Kowale żywią się opadłymi nasionami (głównie lipy i w okolicy lip najczęściej występują) oraz sokami martwych owadów. Czasem dochodzi u nich do kanibalizmu.

Przez to, że ich kopulacja trwa nawet do kilku dni, bardzo często widzimy je szczepione tylnymi częściami ciała.

Komentarze (13)

Fenomen1piorunów

@Onestone bardzo lubię kowale. Wiąże się z nimi ciekawa historia. Kiedy naukowcy z Czech przywieźli kowale ze sobą do Ameryki, okazało się, że młode nie dojrzewają. Zamiast przejść w imago przechodziły w co raz kolejne stadia larwalne. W końcu okazało się, że przyczyną były papierowe serwertki używane przy hodowli. Żywice jodeł amerykańskich, których niewielkie ilości znajdowały się w papierze amerykańskiej produkcji, działały jak hormony i blokowały rozwój kowali. Z tego co pamiętam, wiedza przydała się w opracowaniu naturalnych środków ochrony roślin.

Fanatyk0piorunów

Zawsze mi się kojarzyły z Milanem

Fenomen43piorunów

Były inspiracją do najeiększego Polskiego wynalazku przełomu milleniów, Mitora 01

Osobistość3piorunów

@Onestone
Nie wiem dlaczego ale u mnie na tego owada mówi sie mikołajek lub mikołajki 😅

Inspirator1piorunów

@kejdzu pewnie z powodu ich barw. Francuzi nazywają go żandarm, żolnierz, albo Szwajcar, właśnie od czarno-czerwonego munduru, które nosiły te służby od końca XVII wieku.

Gruba ryba1piorunów

@kejdzu u mnie wszyscy mówili na nie cmentarniki

Fanatyk43piorunów

Stop szczepieniom

GURU1piorunów

@ZohanTSW owad, którego Kaja Godek najbardziej się boi 😁

Fanatyk6piorunów

@Onestone Pawlikowska Jasnorzewska napisała o nich wiersz. O miłości, a jakże:

Historia o kowalach

Jechał Kowal na Kowalu
jakby koral na koralu.
Całowali się bez granic,
grozę świata mieli za nic.
Zajechali w cienie świerka
kędy wróbel głośno ćwierka,
zajechali drogę kurze
i na białym siedli murze,
wpadli w gniazdo młodych Pliszek,
którym właśnie zbrakło Liszek,
siedli chłopcu na rękawie
i patrzyli nań ciekawie,

zajechali ponad wodę,
weszli w nią jak krowy w szkodę,
i topili się bez żalu
mały koral na koralu...
i ginęli bez ratunku
w nieprzerwanym pocałunku.
— Patrząc już od dłuższej chwili,
aniołowie zazdrościli
i martwili się i bali,
że Kowale zginą w fali. —
Zszedł więc Cherub w wielkiej chwale,
porwał w niebo dwa Kowale.

Gruba ryba2piorunów

>w nieprzerwanym pocałunku
gdyby Jasnorzewska Pawlikowska nie była entomologiczną ignorantką, to zwróciłaby uwagę na fakt, że te kowale się nie całują, tylko się dosłownie dupcą xD

GURU3piorunów

@KatieWee nie lata, nie ma pięknych skrzydeł, a nawet o nim ktoś pamiętał i wiersz napisał. Na pewno kowalowi jest miło 😉