
Wpis użytkownika Onestone w Stawonogi
OnestoneGURU
84piorunówKowal bezskrzydły, kowal dwuplamek (Pyrrhocoris apterus), przez niektórych zwany tramwajarzem.
Pospolicie występujący owad. Przez łatwość hodowli wykorzystywany do badań.
Kowale żywią się opadłymi nasionami (głównie lipy i w okolicy lip najczęściej występują) oraz sokami martwych owadów. Czasem dochodzi u nich do kanibalizmu.
Przez to, że ich kopulacja trwa nawet do kilku dni, bardzo często widzimy je szczepione tylnymi częściami ciała.
Komentarze (13)
@Onestone bardzo lubię kowale. Wiąże się z nimi ciekawa historia. Kiedy naukowcy z Czech przywieźli kowale ze sobą do Ameryki, okazało się, że młode nie dojrzewają. Zamiast przejść w imago przechodziły w co raz kolejne stadia larwalne. W końcu okazało się, że przyczyną były papierowe serwertki używane przy hodowli. Żywice jodeł amerykańskich, których niewielkie ilości znajdowały się w papierze amerykańskiej produkcji, działały jak hormony i blokowały rozwój kowali. Z tego co pamiętam, wiedza przydała się w opracowaniu naturalnych środków ochrony roślin.
Zawsze mi się kojarzyły z Milanem
Były inspiracją do najeiększego Polskiego wynalazku przełomu milleniów, Mitora 01
@izopropanol dwa żuki szczepione dupami ❤️
@Onestone
Nie wiem dlaczego ale u mnie na tego owada mówi sie mikołajek lub mikołajki 😅
Stop szczepieniom
@Onestone Pawlikowska Jasnorzewska napisała o nich wiersz. O miłości, a jakże:
Historia o kowalach
Jechał Kowal na Kowalu
jakby koral na koralu.
Całowali się bez granic,
grozę świata mieli za nic.
Zajechali w cienie świerka
kędy wróbel głośno ćwierka,
zajechali drogę kurze
i na białym siedli murze,
wpadli w gniazdo młodych Pliszek,
którym właśnie zbrakło Liszek,
siedli chłopcu na rękawie
i patrzyli nań ciekawie,
zajechali ponad wodę,
weszli w nią jak krowy w szkodę,
i topili się bez żalu
mały koral na koralu...
i ginęli bez ratunku
w nieprzerwanym pocałunku.
— Patrząc już od dłuższej chwili,
aniołowie zazdrościli
i martwili się i bali,
że Kowale zginą w fali. —
Zszedł więc Cherub w wielkiej chwale,
porwał w niebo dwa Kowale.
>w nieprzerwanym pocałunku
gdyby Jasnorzewska Pawlikowska nie była entomologiczną ignorantką, to zwróciłaby uwagę na fakt, że te kowale się nie całują, tylko się dosłownie dupcą xD
@KatieWee nie lata, nie ma pięknych skrzydeł, a nawet o nim ktoś pamiętał i wiersz napisał. Na pewno kowalowi jest miło 😉


