Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

Wpis użytkownika Ilustrowany w Poezja/Cytaty/Proza

Inspirator

w Poezja/Cytaty/Proza

11piorunów

Krzysztof Kamil Baczyński, _Święto umarłych_ (fragment), 1944

Smutek jakże ogromny. Zmierzch duszny dławi.

Drzewa i dymy rosną, ziemia się łączy z przestrzenią;

zachodzą w sobie jak włosy deszczu białymi kwiatami,

to znów, jak sięgnąć, światło porasta brunatną ziemią.

Ludzie i zioła jesienne zmieszani, splątani drżą,

wiatr niemi targa i dzwoni, nie wiedzieć w serca, czy w liście,

a oni coraz bledsi, a drzewa rumienią się, gną,

jakby po kropli z nich piły, syciły swój kolor ich krwią.

Jak ciężkie statki spływają na dno milczenia domy.

W tym kraju ludzie żywi po jednym schodzą do ziemi,

mieszkają w głębi ciemności coraz to niżej i niżej,

a rude niebo zwolna zaludnia szelest cieni;

nie wiedzieć, czy glina tak miękka, że stopy pochłania, gdy liże,

czy taka przestrzeń już gęsta, że wchodzą powoli w śmierć

po szarych stopniach powietrza. O co uderza pierś,

kiedy w szumieniu cmentarza spotyka łodyg ruch,

umarli to są, czy żywi tak przemieniają się w puch?

Ilustracja: Leon Baranowski, grafika przedstawiająca cmentarz w Druskiennikach, ok. 1930, sygn. Poczt.13361 BN.

Komentarze (0)

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

Krzysztof Kamil Baczyński, Święto umarłych (fragment), 1944 Smutek jakże ogromny. Zmierzch duszny dławi. Drzewa i - Ilustrowany - Hejto.pl (demo semantyczne)