
Ksiądz, siekiera, benzyna i umowa darowizny. Rusza proces proboszcza o zabójstwo ze szczególnym okrucieństwem
aerthevistLider
39piorunówPrzed Sądem Okręgowym w Radomiu ruszy proces byłego proboszcza z gminy Tarczyn, oskarżonego o brutalne zabójstwo ze szczególnym okrucieństwem swojego znajomego.
Do tragedii doszło w lipcu 2025 na tle konfliktu o umowę darowizny nieruchomości. Po ataku polał ciało benzyną, podpalił i odjechał.
Jak ustalili śledczy, duchowny próbował pozbawić życia mężczyznę już wcześniej. 3 tygodnie wcześniej proboszcz podjął nieudaną próbę pozbawienia życia znajomego. Wówczas także zatrzymał samochód na polnej drodze i nakazał Anatolowi C. sprawdzenie silnika. Gdy ten się schylił, ksiądz zadał mężczyźnie silny cios w głowę. Wtedy, ze względu na to, że w okolicy pojawił się traktorzysta, Mirosław M. zabrał Anatola C. na plebanię i wezwał pogotowie.
Miał tłumaczyć, że mężczyzna został uderzony tylną klapą samochodu przez przypadek.
Przeprowadzony przez prokuratora eksperyment wykluczył jednak tę wersję wydarzeń. Śledczy podejrzewają, że już wtedy Mirosław M. użył siekiery, którą woził w bagażniku, a ostatecznie wykorzystał ją później do uśmiercenia znajomego.
Proboszcz przyznał się do winy. Biegli nie stwierdzili u niego objawów choroby psychicznej i uznali za osobę w pełni poczytalną, która może odpowiadać za swe czyny przed sądem. Duchownemu grozi kara dożywotniego pozbawienia wolności.
Komentarze (2)
@mnie_tu_nie_ma przesadzasz, to musiał być incydentalny przypadek. Przecież wcale nie jest tak od tysięcy lat ze instytucją kościoła i ich przedstawiciele to osoby głównie zainteresowane finansami i wpływami ( ͡° ͜ʖ ͡°)
Fejur, przecież księża wierzą w życie wieczne, niebo, piekło i sąd ostateczny. Żaden ksiądz by nie skazał się na wieczne męki dla jakiejś nieruchomości w życiu doczesnym, to się nie kalkuluje.
No, chyba, że księża nie wierzą w ww. i wszystko, na czym im naprawdę zależy, to dobra materialne. Ale ta wersja jest mało prawdopodobna, przez 2000 lat ludzie by ich na pewno przejrzeli.