Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

Wpis użytkownika bartek555 w Hydepark

Lider

w Hydepark

72piorunów

Ktos chetny na przejazdzke?

Komentarze (21)

Zawodowiec4piorunów

Nie było opcji rollercostera?

Tytan1piorunów

@kaszkwal jak Bartek wspomniał, to jest opcja w chuj awaryjna, jak zawioda wszystkie poprzednie. Lepiej się porzygac niz spalić albo najpierw połamać od wysokości skoku a potem dostać zapaści od temperatury wody do której się skakało ^^ no chyba że jesteśmy gdzieś na Karaibach, to tylko połamać ^^

Lider2piorunów

@kaszkwal zdarzyl sie taki wypadek nieraz, ale no wlasnie, wypadek. M.in. tego wzgledu lodzi nie testuje sie zrzutu z zaloga w srodku. Wlasciwie w ogole sie samego zrzutu nie testuje.

Osobistość6piorunów

Na moje oko jest za mało szalup. Czy ten statek jest niezatapialny jak Titanic?

Lider2piorunów

@Legendary_Weaponsmith nie ma, ze trzeba, ale standardowa praktyka jest malowanie przynajmniej czesci podwodnej farba anti fouling (anty porostowa) co 5 lat w interwalach stoczniowych. Wtedy zazwyczaj maluje sie reszte kadluba tez

Osobistość2piorunów

@bartek555 a to ten statek musi być 2x większy niż mi się wydawało. Perspektywa!

I chciałem zapytać o szalupy, tj. co jeśli z jednej strony jest za duży przechył czy coś innego, co uniemożliwi korzystanie z szalup po tej stronie. Ale mnie ubiegłeś :hugging_face:

A jak często trzeba malować taki statek? Wiem że było, ale jakbyś mógł tylko podać liczbę od 1 do 10 lat.

Osobistość9piorunów

Oj! oj!….. ewakuacja? Przyznaj się! Co żeś narobił?

Osobistość2piorunów

@AdelbertVonBimberstein Norwegowie kiedyś nie mogli powiedzieć, że mają sąsiadów meneli z Polski, nie dodając przed tym, że oczywiście polscy imigranci są super i bez nich wiele branży przemysłu miałoby problemy.

Ale teraz już powoli nawet "zwykli"¹ Norwegowie mówią na niechcących się integrować i wykorzystujących socjal afrykańskich imigrantów søppel menneske (dosłownie "ludzie śmiecie").

1: mówił tak kilkanaście lat temu taki dziadek po 70, ale to był agent. Dużo polowania i broni, praca na czarno w weekendy w fabryce łososia, kradzież drzewa z lasu (i chwalenie się tym w każdy poniedziałek), pędził najlepszy bimber w okolicy, a za młodu był bokserem i zmarła mu młodo żona (podobno po tym mu odbiło trochę). Mówił takim dialektem, że praktycznie nic nie rozumiałem.