Wpis użytkownika moll w Hydepark
mollLider
42piorunówKurła, jak zamawiam coś do paczkomatu to przeważnie na luzie, trafia tam paczka między 10 a 14, po drodze po bombelka do przedszkola mogę to sobie wyjąć. Więc dzisiaj, kiedy mi się spieszy, bo zawartość jest mi potrzebna, jest prawie 16, a paczka nadal w doręczeniu.
Komentarze (50)
@moll za każdym qrła yebhanym razem xDD
@moll inpost to wyczuwa. U mnie też.
@PanNiepoprawny elegancko! 😁
@moll no zdążyłem wstawić 😛
@PanNiepoprawny jeśli zdążysz to dobrze
@moll o, właśnie. O czymś mi przypomniałaś, czego nie wstawiałem
@PanNiepoprawny doszło, druga partia się dopieka. I tak sama zrypałam, bo pomyliłam aukcje i kupiłam 20 foremek zamiast 50, więc część będzie w moich domowych foremkach (dobrze że są ładne xD)
Jeszcze tylko wysuszyć i udekorować
Niedawno pierwszy raz od dawna musiałem, ale naprawdę musiałem dostać paczkę na 2. dzień, to po raz pierwszy od chyba 5 lat, dostałem ją dopiero po 2 dniach.
@moll Dostaniesz jutro o co te nerwy. I tak inpost więc będzie zamiast poczty Polskiej i awizo nawet bez awizo.
@serpentes38 jutro to ja muszę już mieć wszystko gotowe i to rano
@moll Jest wtorek, cotygodniowy dzień sądu ostatecznego w kurierce. Cały gruz który zostal zamowiony w weekend dociera do depo.
Prawo murphy'ego
@serotonin_enjoyer doszło, ale prawo się spełniło - nie wysłali wszystkich piłek waflowych 😒
dobrze, że miałam skitrane serduszka czekoladowe, awaryjnie mogą być
@serotonin_enjoyer fakt
@moll jakby nie dzisiaj to juz by nie było prawo murphy'ego
@serotonin_enjoyer tylko dlaczego dzisiaj?! W dodatku akurat dziś przyszły kwiatki, których deklarowany czas wysyłki był na za tydzień. Zwariuję, ale pójdę to posadzić zanim oszaleję xD
A tu macie linka, bo @moll cia skromna się nie chwali a warto zajrzeć.
https://www.przepisnikmoniki.pl/
PRZEPIŚNIK MONIKIBlog kulinarny. Blog o gotowaniu. Proste przepisy. Tanie przepisy. Szybkie przepisy.Przepisnikmoniki@moll A Śremskim Antykwariacie masz wszystko od ręki
@moll czysta złośliwość losu, standardowe zagranie. ( ͡~ ͜ʖ ͡°)
@GazelkaFarelka u nas nie było takiego zwyczaju
@moll my tak do szkoły torty na 18 przynosiliśmy :smiley:
@GazelkaFarelka te muffinki się szybko miesza, więc luz, ale patent zapamiętam.
Koleżanka dobry mi sprzedała na kinderparty i częstowanie tortem. Zamiast talerzyków wafle, te takie suche. Po zjedzeniu ciasta jesz "talerz" 😁
@moll Protip - kupujesz jakieś ciasto z warstwami z dużej blachy na wagę, wycinasz kółko, polecasz polewą i ozdabiasz. Nikt się nie kapnie, że to nie ty piekłaś i kleiłaś te placki 😆
@vredo dlatego zostajemy przy muffinkach. Chociaż pierwotny plan zakładał tort w kształcie piłki. Ale to mu zrobię już na obchody urodzin w domu
@splash545 bardzo! Ale cieszę się, bo ostatecznie jednak się na to sam jubilat cieszy i chce.
I stanie się zadość tradycji urodzinowej muffinki 😁
@moll Ja się na cukiernictwie nie znam, usmażyłbym mu kotleta, takiego z karkówki, z porządnej świnki :upside_down_face:
@moll uuu, grubo!
@splash545 szóste urodziny to poważna sprawa, szczególnie że to pierwsze przedszkolne obchody urodzin w karierze młodego!
@moll widzę, że impreza się szykuje. :stuck_out_tongue_winking_eye:
@splash545 pewnie z japkiem, bo lubi i na to raczej dzieci nie powinny być uczulone. Do tego trochę kolorowej polewy i wafelki w kształcie piłki nożnej. Tylko czekam na papilotki, bo dla siebie robię w foremkach silikonowych, a do przedszkola nie dam takich, nawet na tyle sztuk bym nie miała foremek...
@moll jakie muffinki wariacie? xd
@vredo na miasto musiałabym jechać, a na wieś jak wyjdę to najprędzej sobie trzonkiem machnę, bo tu ruchu nie ma xD
@moll Zawsze można też wyjść na miasto i komuś miotłą przypierdolić 😉
@vredo wszystko dla uśmiechu bombelka xD miałam robić tort, a ostatecznie robię manufakturę muffinek
@vredo zero stoickiego piertolenia, kapuczina czekoladowa ratuje sytuację 😂
@moll Dzielna kobita 😉
@splash545 Tylko stoicki spokój ratuje w takiej sytuacji, inaczej można zwariować.
@splash545 a nic nie mów, po nocy będę siedziała, piekła i ozdabiała
@moll Zawsze tak jest jak się spieszy, wiatr w oczy i chu... A dobra, nie kończę 😉