
Wpis użytkownika Humberd w Hydepark
HumberdKosmonauta
89piorunówLos Angeles zaskoczyło mnie bardzo pozytywnie. Ludzi zombie po fentanylu chyba nie widziałem. Bezdomnych również bardzo mało. Może to przez to, że na Mistrzostwa Świata w piłce nożnej, które się tutaj niedawno odbyły posprzątali ulice, żeby jako tako wyglądały i może wraca to do stanu faktycznego bardzo powoli.
Komentarze (11)
@Humberd Jak spotkasz jakąś celebrytkę, to powiedz jej, że Alembiś z Polski ją kocha.
@Humberd jakbym chodził tylko po ładnych osiedlach to też bym takie miał wrażenia. Wizyta w centrum albo skidrow dalaby inne wrażenia.
No i jak tam? Palmy są, kabriolety są, opalone Amerykanki w bikini spacerują po promenadzie, a na Muscle Beach napakowani goście podnoszą ciężary? Czy Hollywood przez całe moje dzieciństwo mnie okłamywało?
@Humberd No to fajnie, a teraz wybierz się na skid row
@Humberd ta tapeta w apple store XDD
@Humberd byłeś już na Grove Street? ^^
Nie można dobrze mówić o USA tylko w Polsce jest dobrze. Niemożliwe ze nie mam widziałeś wszędzie ćpunów, ani nie próbowali cię zamordować, zgwałcić twojej kobiety
No nie wiem Tomeczku, a przejeżdżałeś przez Skidrow? Wtedy porozmawiamy czy na pewno się pozbyli bezdomnych, tylko tak jak mówię - przejedź się, autem, z zamkniętymi drzwiami XD
Tapetka pryma sort xDDD
To nie przez mistrzostwa. To przez to, że żeby zobaczyć bezdomny i zombie musisz iść w odpowiednie dla takich klimatów rejony. To jest efekt wyobrażeń na temat miasta czy kraju na podstawie TV i internetu. Gdziekolwiek nie pojedziesz, będziesz miał podobne wrażenie. Że co jest, nie tak miało być (przeważnie wrażenie osobiste jest na plus). To samo dotyczy ludzi, pojedziesz w dzikie kraje o których jest pełno stereotypów, np. Irak albo Izrael, Meksyk, gdzieś do Afryki, i nagle okazuje się, że normalni ludzie są normalni, niezależnie od tego gdzie jesteś :)
@dobry_hejter ogólnie się zgadzam i dlatego Portland było dla mnie zaskoczeniem (3 lata temu). Tam bezdomni i strzykawki były dosłownie wszędzie, nawet w samym centrum, w "turystycznych" miejscówkach.
No więc zdarza się, że miasto przestaje nad tym panować.
Zresztą tłumaczono nam potem, że burmistrzyni tego miasta oświadczyła, że miasto jest dla wszystkich i każdego tam zaprasza...



