Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

Macron: Powiedzenie agresorowi, jakim jest Rosja, że nie przekroczymy pewnej linii, już stanowi przegraną

Mistrz

w Wiadomości Świat

86piorunów

Emmanuel Macron w czwartkowym wywiadzie dla telewizji TF1 i France 2 pytany o to, czy Rosja jest teraz wrogiem państwa francuskiego, odparł, że jest jego przeciwnikiem. Dodał, że potencjał nuklearny Francji daje jej bezpieczeństwo.

Macron zastrzegł, że Francja "nie rozpocznie ofensywy, nie podejmie inicjatywy" dotyczącej wysłania wojsk na Ukrainę, jednak podkreślił, że wojna Rosji przeciw temu państwu "ma znaczenie egzystencjalne dla Europy i dla Francji".

Dzisiaj nie jesteśmy w takiej sytuacji (...), ale takie opcje są możliwe - powtórzył prezydent, powracając do kwestii ewentualnego wysłania wojska na Ukrainę. Odmówił wyjaśnienia, jak wyglądałaby taka operacja. Mam powody, by mówić nieprecyzyjnie - powiedział Macron.

Żyjemy w czasach, w których trzeba stawiać opór, aby Rosja nigdy nie wygrała - dodał prezydent.

Macron ocenił, odnosząc się do stanowiska części francuskiej opozycji, że głosowanie przeciw dalszej pomocy dla Ukrainy i wyznaczanie granic zaangażowania w sprawę ukraińską nie jest wyborem pokoju, lecz wyborem klęski. Naszą odpowiedzialnością jest zbudować siłę dla pokoju, czyli taki potencjał, który ma moc odstraszania - wyjaśnił.

Macron podkreślił, że powiedzenie agresorowi, jakim jest Rosja, że nie przekroczymy pewnej linii, stanowi już przegraną.

Macron został poproszony przez dziennikarzy o wyjaśnienie swej wypowiedzi o tym, że nie wyklucza wysłania wojsk lądowych na Ukrainę. Prezydent podkreślił, że od początku agresji Rosji w 2014 roku Zachód spróbował już wszystkiego, by doprowadzić do pokojowego rozwiązania, ale próby te nie przyniosły rozwiązania.

Teraz sytuacja jest znacznie trudniejsza i _należy założyć, że nie wolno powiedzieć agresorowi, iż narzucamy sobie jakieś nieprzekraczalne linie_ - wyjaśnił Macron.

_Jeżeli Władimir Putin wygra wojnę w Ukrainie, Polska i inne kraje graniczące z Rosją będą natychmiast zagrożone_ - zaznaczył Macron.

Zdaniem prezydenta Francji, "nie będziemy już mieć bezpieczeństwa w Europie, jeśli Rosja wygra w Ukrainie". 
_Wtedy wiarygodność Europy spadnie do zera_ - podkreślił Macron.

Komentarze (16)

Kosmonauta0piorunów

Linii po za Polską czyli do Niemiec. Bo tacy sojusznicy jak NIemcy i Francja by nas sprzedali za miskę zupy jak zawsze i tak będzie jak by coś doszło. A dodatkowo samemu też bym nie bronił polski bo szkoda mojego życia na obronę polskich polityków i ich złodziejskich praktyk.

Specjalista0piorunów

Ja już zgłosiłem ruskiego trolla turbo_onuce i zapraszam na czarną listę. Nie mam czasu na takiego śmiecia jak on :smiley:

Debiutant1piorunów

Komentarz usunięty przez moderatora

Debiutant0piorunów

@Opornik taka jest prawda, sprawdź sobie statystyki, i proszę grzeczniej

Debiutant0piorunów

@Opornik co tu zgłaszać, macron robi propagandę, faktem jest że francja przeznacza dużo mniej na pomoc ukrainie niż niemcy i polska

Gruba ryba2piorunów

@turbo_onuca chyba nie do końca potrafisz czytać, ze zrozumieniem sasha

Zawodowiec4piorunów

No bardzo ładnie mówi, ciekawe czy cokolwiek planuje robić, czy to tylko na potrzeby wewnętrznej polityki

Osobistość3piorunów

Lepiej późno niż za późno.

Gruba ryba8piorunów

@bojowonastawionaowca W końcu zaczął słuchać swojego wywiadu i przeczytał, kto stał za "żółtymi kamizelkami?

Gruba ryba10piorunów

Generalnie jeżeli chodzi o zapewnienie sobie bezpieczeństwa to się nasi sojusznicy dopiero zaczynają budzić, że sytuacja jest dosyć poważna.

Zresztą podejrzewam, że bez względu na to która opcja polityczna wygra wybory w USA to poważniejsze środki dla Ukrainy będą przekazane dopiero jak Europa sama się w końcu solidnie zaangażuje w pomoc Ukrainie - ale bez chwytów typu tylko europejskim sprzętem. Gdzie mozns mówić co się chce ale nie ma co się dziwić, że USA nie chce bezinteresownie pomagać Europie zaś jak Europa nie chce pomocy to jej nie dostanie, tak to z amerykańskiej perspektywy w sumie wygląda chociaż na pewno liczą na to że ich presja będzie skuteczna. Było nie było to pieniądze które szły na Ukrainę to była zwyczajna inwestycja która się ma na siebie zarobić a zarobi na siebie lepiej jeżeli Ukraina powróci do swoich oficjalnych granic.

Mocarz1piorunów

@DiscoKhan myślę że w końcu ktoś im dał do zrozumienia że skoro ruzki przestawili gosporadkę na wojnę, to nie będzie można tak łatwo przestawić jej na "OFF" bez ogromnych problemów społecznych, w tej chwili to w zasadzie gwarantowane że po rozejmie, i ewentualnym pokoju, ruzki za długo nie będą siedzieć bezczynnie, bo w chwilę po zakończeniu produkcji "W" gospodarka zacznie padać, stany zjednoczone tak naprawdę od 2WŚ są w takim trybie, tylko "W-lajt".