
Wpis użytkownika splash545 w Stoicyzm
splash545Lider
38piorunówMartwy ma się tak samo jak ten, kto się nie narodził
Stoicy nie wierzyli w piekło, więc nie uważali śmierci za coś złego, była dla nich neutralna. Porównywali ją do stanu sprzed narodzenia. Nie pamiętamy, jakie było życie, zanim przyszliśmy na świat, i podobnie będzie, kiedy umrzemy. Nie żywimy żadnej emocji związanej z naszą nieobecnością na świecie, dlatego że po prostu nas nie ma i nie możemy nic czuć.
Brigid Delaney, Zachowaj spokój
Komentarze (6)
Czyli jednak Matrix.
"Dlatego że nas nie ma i nie możemy nic czuć".
Ta koncepcja przez ostatnie trzy miesiące ścigała mnie i nawiedzała nieproszona. Śmierć może jest naturalna ale jest bez sensu. Chcę żyć, chcę doświadczać i czuć.
Gdy zacznie się żyć myślą o śmierci przestaje się żyć tu i teraz, jednocześnie odbierając sobie możliwość cieszenia się życiem.
Także stoicyzm dobry, ale w pewnym stanie umysłu może być przekleństwem.
@macgajster niektóre stoickie techniki i sposoby myślenia takie jak myślenie o śmierci, czy uprzedzanie nieszczęścia są skuteczne kiedy myślimy w ten sposób przez chwilę, minutę, lub kilka, a następnie przechodzi się dalej. Jeśli z jakiegoś powodu nie możesz przestać myśleć o tego typu rzeczach to faktycznie może być to szkodliwe i lepiej tego nie robić.
@totengott tyrpany polekowym epizodem depresyjnym, gdy nie tylko głowa, ale też ciało mówi "memento mori" za dnia i w nocy, o sobie, ale i o bliskich - nie zgodzę się 😉
Wszystko w umiarze. Wiedzieć, a odczuwać non stop tygodniami to jednak jest różnica
@macgajster ejj, ale właśnie to, że na horyzoncie ponury żniwiarz się gdzieś czai, paradoksalnie pomaga poczuć pełnię życia w różnych sytuacjach. Carpe diem, jak to starożytni górale mawiali.
