
Wpis użytkownika Wrzoo w Hydepark
WrzooMistrz
27piorunówMieliśmy ambitny plan wyjść z Nietrzymryjskim na dłuższy spacer do biblioteki. 5 km w jedną i w drugą stronę.
No dobra, ale zimno jest. -10 stopni, tak konkretnie.
Najpierw stwierdziliśmy, że pojedziemy w jedną stronę tramwajem, a w drugą pójdziemy z buta.
Pojechaliśmy tramwajem. Odebraliśmy książkę. Wracamy piechotą.
Jezu, jak zimno. W twarz najgorzej. I ślisko jak ja nie mogę, bo na chodnikach sam lód.
W 1/3 drogi zaszliśmy do kawiarni na kakao i ciasto. Udało nam się odtajać, choć ubrania dalej zmarznięte. Ale wiadomo, kalorie wjechały, jest okej. Ruszyliśmy dalej.
Jakoś za połową drogi zrobiliśmy sobie sanity check:
- To jak się czujesz?
- No wiesz, na takim autopilocie jadę. Idę, żeby iść, bo w sumie idziemy, ale tak 10% energii idzie w myślenie, a 90% idzie w nogi.
- Tramwaj?
- Tramwaj.
Nie ma co ryzykować. Niby sobie człowiek myśli, że bez problemu da radę, bo chodzi takie trasy na co dzień i nic się nie dzieje, ale... No nie no. Za zimno jest.
Komentarze (5)
A ja żem dzisiaj 10 km przeszedł po Gdańsku. Trzeba nosić kalesony, bo zimno w nogi, a nogami się chodzi.
@Wrzoo a bo wam raz na ruski nad tym morzem przypiździ to potem jesteście nie przyzwyczajeni xD dzisiaj rano z buta robiłem 2,5 km w kurtce takiej wczesno jesiennej/późno wiosennej bo jak debil myślałem że nie jest aż tak zimno, po pół km zacząłem czuć że jednak piździ a po km już było cieplutko 😁 w robocie okazało się że jest -12. Ale fakt na spacer to tak dla przyjemności to trzeba to lubić
@Wrzoo solidne takie jakby się wody napił to by się lodem zesrał