Wpis użytkownika GazelkaFarelka w Hydepark
GazelkaFarelkaGURU
8piorunówMignęło mi przed chwilą na FB.
Czy w waszych regionach też macie/mieliście takich lokalnych nastawiaczy zwichnięć/złamań? U mnie na wsi to normalne, że taki ktoś zawsze jest w okolicy i do niego się jeździ z tego typu kontuzjami, a nie do szpitala czy ortopedy. Jedyny problem - przynajmniej z tymi w mojej okolicy - jest taki, że trzeba trafić jak akurat są trzeźwi.
Zastanawia mnie, czy to jest jakaś lokalna specyfika czy ogólnopolska?
Daję link do zrzutki, bo akurat taki link z info o projekcie filmowym na ten temat mi się wymyślił. Nie wrzucam w celu zachęty do zbiórki bo nie wiem nic na temat jej rzetelności (chociaż oczywiście nie oznacza to że nie jest, po prostu nie chcę firmować czegoś czego nie zweryfikowałam sama).
https://zrzutka.pl/3t2222
Komentarze (11)
W mojej okolicy jest i nie tylko nastawia kończyny. Znam przypadki gdzie poprawiała leczenie po konowałach z soru i szpitali
To są te szeptuchy od Memcena?
No, nie dałbym się namówić.
@Fly_agaric No ja teraz mam mieszane uczucia, ale bardziej o trzeźwość typa, to są chyba pierwowzory Jakuba Wedrowycza - wiejski dziadek, który zbyt często lubi zaglądać do kieliszka, ale świadczy cenne usługi dla lokalnej społeczności. Który zresztą też pochodzi z Lubelszczyzny 😆 Ale faktem jest, że składali lepiej niż lekarze, zresztą sami lekarze do nich wysyłali. Moja kuzynka pracuje w prywatnej służbie zdrowia, jak skręciła nogę to ją w robocie tylko w gips zapakowali. Po czterech tygodniach nadal nie mogła chodzić, pojechała do typa, nastawił jej i tego samego dnia jeszcze w butach na obcasie na wesele poszła. Takich historii jest sporo.
@GazelkaFarelka I tak bym nie zaufał komuś bez potwierdzonej znajomości anatomii. Nazwij to schizą, ale nawet jakieś dobre opinie otoczenia by mnie nie przekonały.
@Fly_agaric Nie, raczej tacy "mechanicy" od ludzi. Nastawiają kończyny i na tym koniec.
@GazelkaFarelka Fizjoterapia i ortopedia szybko wyparły felczerów i wiejskie baby (południowy zachód), po prostu skuteczne elementy medycyny "tradycyjnej" szybko zostały wchłonięte. Z resztą, te zjawiska wynikały z koszmarnego niedoboru kadry medycznej po II W.Ś.
@Trupus u mnie nadal jest i ludzie nadal do niego jeżdżą. I nie nazywałabym tego "medycyną tradycyjną" bo kojarzy się z leczeniem ziołami i zdejmowaniem uroków, tylko jest to po prostu nastawianie kończyn, nie zajmują się leczeniem czegokolwiek.
@GazelkaFarelka raczej tutejsza specjalność. Chociaż u mnie była rodzinna tradycja "prostowania" kręgosłupa. Próbowałam wyjaśnić mojemu chłopu jak to zrobić, ale nie wyszło 😅
@GazelkaFarelka moja mama była kiedyś z kolanem u serwinki
@GazelkaFarelka kurde to było tak dawno, że nie pamiętam szczegółów, ale to było chyba jak mama skręciła kolano na nartach i poza leczeniem u lekarza pojechała tak dodatkowo do Serwinki. Coś mi się kojarzy że robiła po tym jakieś okłady dziwne. Nie wiem czy pomogło ale nie zaszkodziło xD
A i pamiętam że tam straszna kolejka była i trzeba było stać parę godzin
@roadie pomogła jej?
u mnie raczej nastawiają typowe tylko złamania, zwichnięcia, nie wiem jak jakieś bardziej zaawansowane przypadki