Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

Miliarder chce odebrać prawo głosu biednym i emerytom. Sobie przyzna więcej xD

Gruba ryba

w Hydepark

51piorunów

Kanadyjskie media ze zdumieniem opisują propozycję odebrania prawa głosu najbiedniejszym i emerytom oraz rozszerzenia prawa głosu najbogatszych, o której w mediach społecznościowych dyskutował m.in. właściciel jednej z największych kanadyjskich firm, Shopify.

Komentarze (40)

GURU5piorunów

Akurat emerytom prawa wyborcze czynne i bierne bym zabieral. Nic nie dają już do systemu to dlaczego mają innym ustawiać życie i tworzyć regulacje. Tak jak u nas 30% w Sejmie to emeryci, część już dobija do limitu. Potem sie okazuje że decydują o prawie aborcyjnym emeryci z TK. Oczywiście tak samo emeryci drą mordy o to. Za to ludzie w wieku produkcyjnym są ich zakladnikami

Gruba ryba1piorunów

@30ohm wspaniała utopijna wizja. Aż mi się przypomniały czasy młodości i miłości do Korwina xD wiesz do kogo potem ci odpowiedzialni za siebie biedacy przyjdą po pieniądze? do rządu, a potem do Ciebie, złodzieju, który żeś o siebie zadbał xD.

Gruba ryba2piorunów

@30ohm

nawet można to pociągnąć dalej, pracownik dostaje pełną kwotę brutto też z kosztami pracodawcy, ma resztę opłacić sam. Szybko by dotarło jak na UOP ich państwo dyma.

nie żebym bronił obecnego systemu, ale większość ludzi jest skrajnie nieodpowiedzialna i po prostu chcieliby zrezygnować ze składek emerytalnych czy zdrowotnych, a potem by jęczeli, że nie mają emerytury albo że leczenie w szpitalu kosztowało kilkaset koła. to by po prostu stworzyło kolejny problem społeczny.

Fenomen1piorunów

@30ohm i to też jest według mnie, do zmiany.

Skoro można wypierdzielić sędziego jak ma wiek emerytalny (tak robil pis, jak im sędzia nie odpowiadał), to dlaczego nie wprowadzić limitów wieku dla posłó i senatorów?

Skoro politycy twierdzą, że sędzia 65+ już nie może wydawać wyroków, to tym bardziej polityk 65+ nie powinien uchwalać przepisów dotykających często całego narodu.

Pięknie by było gdyby byl przepis, że kandydat w momencie dnia wyborów nie może mieć 65+ :smiley: Ale by wymiotło dziadostwa z Sejmu :smiley:

GURU3piorunów

@gwintownik nawet można to pociągnąć dalej, pracownik dostaje pełną kwotę brutto też z kosztami pracodawcy, ma resztę opłacić sam. Szybko by dotarło jak na UOP ich państwo dyma.

Specjalista1piorunów

@30ohm OK, ale w takim razie musiałbyś dać młodym ludziom wybór. Niektórzy z nich może nie chcieliby "z automatu" być pozbawieni prawa głosu na starość, czyli nie będą chcieli emerytury. Z jakiegoś powodu chcą móc głosować do usranej śmierci.
No ale skoro NIE CHCĄ emerytury, to może nieuczciwe jest pobieranie od nich składek?
Czyli musiałbyś wprowadzić dobrowolność składek emerytalnych.
Czego zresztą jestem gorącym zwolennikiem. Nic równie szybko i skutecznie nie uzdrowiłoby patogii zwanej ZUS, jak konieczność "walki o klienta".

Fanatyk4piorunów

@30ohm myślę, że to nie jest dobry pomysł. Nie powinniśmy im odbierać praw wyborczych ale moglibyśmy równoważyć głos tej części, którą już odległa przyszłość często gówno obchodzi, głosami rodziców, którzy oddawaliby głos za swoje niepełnoletnie dzieci.

Kompan3piorunów

Sam pomysł, że prawo głosu powinno mieć jakiś związek z realnym wkładem i odpowiedzialnością, nie jest taki absurdalny.

Równe prawo głosu dla wszystkich dorosłych jest na tle historii nowością i ma też swoje wady.

Najważniejsze pytanie to jakie minimalne warunki do prawa głosu powinny istnieć, żeby system nie niszczył sam siebie.

jak już iść w tą stronę to należy wprowadzić:

-Większą wagę głosu dla osób mających dzieci (już dziś niektóre kraje dają dodatkowe głosy rodzicom).

-Wymóg służby wojskowej/cywilnej jako warunku pełnych praw wyborczych np prawa do kandydowania ( Szwajcaria ).

-za jakiekolwiek kupowanie głosów (lobbing) i prawa wyborczego - kryminał

W zamian stopniowo wprowadzać demokrację bezpośrednią.

-głosowanie na poszczególnymi ustawami i zmianami konstytucji

-realny wpływ nie tylko na to, która partia wejdzie, ale też kto konkretnie z tej partii dostanie mandat.

W Szwajcarii działa to znakomicie.

Kompan0piorunów

@LovelyPL Na początek wystarczyłoby skopiować prawo od Szwajcarów i większość problemów zostałaby rozwiązana.

Warunek typu: przepracowałeś pomiędzy danymi wyborami 50% czasu - jest OK ale jak zmusić polityków do uchwalenia tego ?

Odebranie prawa głosu emerytom w sposób demokratyczny jest już nierealne. A kto by głosował na PiS ?

Z ciekawostek:

- Przewaga PiSu w poparciu przez emerytów maleje. Kiedyś było to 55–60%+, teraz często już tylko kilka punktów przewagi nad KO.

- dalej istnieje coś takiego jak Krajowa Partia Emerytów i Rencistów (KPEiR)

-Verhoeven zrobił "Starship Troopers" jako otwartą, grubą parodię faszyzmu, militaryzmu i propagandy wojennej ale wyszło Mu to za dobrze i większość ludzi ogląda go nie jako satyrę, tylko jako świetne, hardkorowe sci-fi o żołnierzach walczących z robalami.

"Would you like to know more?” 😁

Fenomen0piorunów

@sporty wagi głosów niekoniecznie są ok, ale warunek typu "pracujesz - głosujesz" już jest do zrealizowania.

Wyeliminowałoby to patologię żyjącą z podatków innych (czy ja właśnie zdefiniowałem polityków? :)), która łyka każdą kiełbasę.

Oraz.... emerytów. Oni już mieli dużo szans na głosowanie, a teraz niech nie urządzają świata młodszym.

Warunek typu: przepracowałeś pomiędzy danymi wyborami 50% czasu? Zapraszamy do urny. Byłeś na zasiłku, pracujesz za granicą? Trudno - masz wolne w niedzielę.

To powiązanie głosowania ze służbą wojskową jakoś mi przypomina "Starship troopers". Zresztą taki warunek wymusza najpierw zmianę podejścia do służby wojskowej i na efekty musiałbyś czekać dwa pokolenia.

O tym, że głosowanie "na partię" to jest abominacja, napisano wiele. Okręgi jednomandatowe mają jednak swoje zalety.

Kompan3piorunów

@gwintownik Żaden polityk nie popełni politycznego samobójstwa, proponując coś takiego.

Czy żołnierz zawodowy to „służba” czy „etat na państwowym”? A lekarz w szpitalu publicznym? A sędzia? A pracownik ZUS-u? A pracownik spółki Skarbu Państwa? A polityk,poseł czy minister ? W momencie, w którym zaczynasz rysować linię, natychmiast pojawia się walka o to, kto jest „prawdziwym” służącym państwu, a kto pasożytem.

Gdyby odebrać prawo głosu całemu sektorowi publicznemu + emerytom + bezrobotnym + osobom na zasiłkach, to w praktyce głosowałaby znacznie mniejsza i bogatsza część społeczeństwa.

Były już takie systemy (cenzus majątkowy, cenzus podatkowy) i szybko degenerowały się w kierunku oligarchii.

Fenomen0piorunów

@Czokowoko bo kolega jeszcze zapomnial, ze prawo glosu powinno byc warunkowane chociazby matura z wosu. myslalem tez nad okreslaniem glosu wazonego na podstawie wyniku z tego egzaminu, ale to uderzaloby w anonimowosc juz kompletnie.

Specjalista0piorunów

@sporty No ale to rodzi kolejne pytania. Wyobraźmy sobie urzędnika państwowego. Jeżeli to jest "służba", to no komu on służy? Społeczeństwu. W tym momencie chyba nie powinien mieć prawa do głosowania, bo to trochę tak, jakby sędzia piłkarski w trakcie meczu miał wpływ na dynamiczne zmiany regulaminu gry w piłkę nożną - i to w taki sposób, jaki wygodny jest dla niego, a nie dla kibiców, grających drużyn czy ogólnie - dla "dobra" tego sportu.
Wracając do meritum: Urzędnik jest od tego, żeby wspierać proces realizacji prawa - w teorii zgodnego z wolą społeczeństwa. Którego członkowie ciężko pracują i płacą podatki, z których opłacana jest pensja urzędnika.
Urzędnik nie powinien mieć prawa głosu, bo mamy wówczas konflikt interesów: Urzędnika interesuje to, żeby mieć jak największą pensję i pracować jak najmniej: więc tak właśnie będzie głosował. Stoi to w sprzeczności z interesami społeczeństwa, które chce mieć sprawnie działające urzędy.
Ktoś powie, że to niesprawiedliwe, żeby urzędnik nie miał prawa głosu! Nieprawda: Nie ma przymusu bycia urzędnikiem. Zawsze można iść na etat do januszexu albo założyć własny biznes. No ale to jest ryzykowne. Męczące. To nie jest ciepła posadka na państwowym. Coś za coś.
Urzędnik jest zawsze "beneficjentem budżetu państwa", w przeciwieństwie do części obywateli, którzy są "płatnikami netto" I de facto utrzymują cały ten burdel.
I to głównie od tego uzależniłbym kto może głosować, a kto nie. Jesteś na utrzymaniu innych? To oni decydują za ciebie. Chcesz mieć prawo głosu? Zacznij dokładać do skarbonki więcej, niż z niej dostajesz. Proste.

Gruba ryba2piorunów

@sporty oczywiście że demokracja nie jest idealna ale demokracja jest tak dobra jest dobra jest świadomość społeczna a twoje propozycje wcale tego nie poprawią jeśli podstawy są skopane.

Tytan20piorunów

A może spróbujmy na odwrót? Odebrać głos miliarderom, przecież oni i tak żyją w całkiem innym świecie, dlaczego mają decydować o większości, którą i tak gardzą?

Gruba ryba42piorunów

Nie dość że miliarderzy lobbują wszędzie jak po⁎⁎⁎⁎ni, wydają tonę kasy żeby robić ludziom papkę z mózgu na socialach i mediach, to jeszcze chcieli by zabrać prawo głosu ludziom xD ja bym poszedł dalej, żeby prawo głosu mieli tylko ci co płacą 1kk podatku, bo widać że on się zna!

GURU39piorunów

@Czokowoko @Ragnarokk Jeszcze prawdziwym majstersztykiem było wmówienie, że miliarder gra po tej samej stronie, co Mariuszek na magazynie w Brighton. Będzie bronił tego miliardera do upadłego, przekonany że broni własnych interesów 😆

Miliarder i Mariuszki kontra "nieroby".