Wpis użytkownika Alembik w Dyskusje
AlembikAutorytet
38piorunówMoja głupia matka wbiła sobie do głowy, że karmienie wiewiórek na naszym tarasie to dobry pomysł. Ciągle jej powtarzaliśmy, żeby przestała, ale nie, ona chciała być księżniczką Disneya. Rozgościły się tak bardzo, że wygryzły dziurę w dachu naszego ganka, urządziły sobie ładne gniazdko w izolacji, powodując szkody warte tysiące dolarów. Ona tylko kręciła głową i zastanawiała się, dlaczego to ciągle spotyka ją jakieś gówno. W końcu to naprawiliśmy i znaleźliśmy przy okazji mnóstwo trupów wiewiórek w dachu, kiedy rozbieraliśmy ganek.
Komentarze (8)
@Alembik masz dom na wiewiórczym cmentarzu. Dodaj radioaktywne odpady i fabuła na horror gotowa
@mannoroth Radioaktywne odpady plus Grimorium Verum. To byłby sztosik.
W ogóle polecam tę książkę.
@Alembik u mnie kiedyś się taka jedna osiedliła w przewietrzeniu dachu, potem przynosiła mi orzechy na parapet ale gdzieś zniknęła jak pojawił się kot u mnie, ciekawe czemu xD
@PlatynowyBazant raczej się tylko wystraszyła, bo kot to wtedy ledwo na balkon wychodził i z innej strony nie miał jak jej dorwać
@zjadacz_cebuli nie wiem, ale się domyślam
Kiedyś miałem sąsiadkę co gołębie na balkonie dokarmiała. Nic nie dała złość i upominanie przez wszystkich sąsiadów. Pomogło dopiero gdy na jej balkonie założyły gniazda, złożyły jaja i goniły ją z własnego balkonu i biedna nie miała jak kwiatków swoich wspaniałych podlewać :man-shrugging:.
@Alembik a mogła im dać sweterki, to by zaczęły śpiewać ( ͡° ͜ʖ ͡°)