Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

Wpis użytkownika Zwalisty w Pracbaza

Inspirator

w Pracbaza

4piorunów

Może hejterzy podrzucą jakiś kreatywny pomysł. Mam prawie 10-letnią dziurę w CV.

Dziesięć lat temu zamknąłem działalność, firma to była tzw. agencja interaktywna, wcześniej zwana agencją BTL, czyli najogólniej mówiąc strony, obsługa społecznościówek i grafika.

Przez ten czas zajmowałem się obrabianiem danych niejawnych. Sytuacja od początku była jasna, że nie będę mógł sobie tego wpisać w CV. Potencjalnemu pracodawcy nie chcę powiedzieć prawdy ani powiedzieć czegoś w rodzaju "pracowałem nad tajnym projektem", bo to tylko rodziłoby dalsze pytania. Nie mogę powiedzieć, że np. jeździłem po świecie, bo nie mam fotek to potwierdzających, ogólnie w społecznościówkach praktycznie nie istnieję.

Podobno standardową rzeczą, którą mówią ludzie w takiej sytuacji, jest opieka nad chorym członkiem rodziny. Ale to z czasem również generuje pytania, kto i jaka choroba, nie mam ochoty już ściemniać na co dzień.

Jeśli macie jakieś pomysły, to jestem ciekawy co mogłoby nie najgorzej wyglądać w oczach rekruterów.

Komentarze (28)

Fanatyk6piorunów

Zwyczajnie, prawda. Obrabianie danych niejawnych, umowa objęta klauzulą poufności w latach 2013 - 2023.
Jak jakiś rekruter zapyta „ale gdzie pan pracował?" To odpowiedź „czy pan głupi czy z policji? Nie widzi pan klauzuli o poufności?" powinna wystarczyć 😉 ewentualnie trochę grzecznej.
A jak będą robić problemy to zwyczajnie logika „panie, 10 lat pracowałem przy czymś o czym nie mogę napisać. 10 lat płaciłem rachunki, jadłem, wyjeżdżałem na urlopy itp itd. Gdzieś pracowałem, zarabiałem.. Jak pan myślisz, że 10 lat nic nie robiłem to z czego żyłem?".
Generalnie nie widzę problemu, szczerość w ramach klauzuli poufności i logika powinny wystarczyć. No chyba, że można sobie nie pracować i zbijać bąki, a rekruter to jakiś śledczy, zaś rachunki opłaca w tym czasie twój kot 😉 sorry ale trochę to naciągane...

Fanatyk2piorunów

@Zwalisty pewnie, że się zdarza. A rekruter nie jest od śledztwa i liczy się co umiesz.

Inspirator4piorunów

@conradowl Dzięki za odpowiedź. To się zdarza w CV, takie zapisy? Jak już pisałem, ja od ponad 20 lat nie szukałem pracy, więc zupełnie wypadłem z obiegu.
@A_I
"A dlaczego przestał pan uprawiać prostytucję?"
"Bo zrobił się syf..."
😉

Gruba ryba2piorunów

@JanusznaHejto123 @conradowl rzecz w tym ze op zajmował się prostytucja i nie może wydać danych klientów ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Lider1piorunów

@Zwalisty podaj przybliżoną "nazwę stanowiska" nazwij to - podwykonawca/konsultant zewnętrzny czy coś w ten deseń, zamiast podawać nazwy organizacji i jeśli możesz, bardzo ogólny zakres, jeśli nie - zakres objęty klauzulą poufności.

I dziury nie ma

Lider1piorunów

@Zwalisty zdarza się, ale przynajmniej ja miałam częściej styczność, że były to lata pracy na czarno. Wtedy żeby to wyglądało przed klientem, z kandydatem przeredagowywałam CV, że były to lata "pracy dorywczej" o zakresie X i ciągłość była zachowana, a w szczegóły nikt za specjalnie nie wnikał

Inspirator0piorunów

@moll Super odpowiedź, dzięki. A to się zdarza w CV? Nie szukałem pracy już chyba z 20 lat...

Kompan13piorunów

@Zwalisty To się nazywa mitomania. Możesz napisać na portalu że śmiesznymi kotkami a nie możesz powiedzieć rekuterowi?

Pitów z przychodami też nie możesz pokazać, na dowód że wtedy pracowałeś? Czy program był tak tajny, że pieniądze były papierkami z monopoly?

Inspirator0piorunów

@gregor4021 Ja bym powiedział, że to się nazywa znajomość ludzkiej psychiki. Bo na początku wszystko fajnie, ale po czasie ktoś nie wytrzyma i postawi sobie za cel zaspokoić ciekawość, zaczną się plotki na temat tego okresu. Tak jak ktoś napisał, albo że byłem prostytutkiem :smiley: albo że nie wiadomo co. Jedyna plotka, którą mogę rozwiać papierem, to to, że nie byłem w więzieniu, a poza tym ludzkie plotkarstwo nie zna granic.

Wirtuoz18piorunów

@Zwalisty no ale skoro obraviales dane niejawne to mozesz to powoedziec - podpisales pewnie non-disclosure agreement i nie mozesz powiedzieć bo jestes zobowiazany umowa. i tyle. no chyba ze cos sciemniasz

Inspirator0piorunów

@Fate-of-Furia No właśnie nawet gdybym ściemniał, to taki zapis powoduje, że nie ma jak spytać o to, czy ściemniam... W więzieniu nigdy nie byłem, jeśli o to chodzi, a to można udokumentować. Dzięki za odpowiedź. Widzę, że pojawiło się kilka w tym rodzaju no i być może będę szedł w tym kierunku.

Lider5piorunów

I powinno byc to dobrze odebrane bo to przejaw dotrxymywania umow i lojalnosci wobec bylego ptacodawcy.

Debiutant13piorunów

Można rozpisać jaki rodzaj pracy wykonywałeś i swoje obowiązki, a o pracodawcy napisać że umowa przewiduje zakaz używania nazwy firmy w CV bez pozwolenia pracodawcy.

Inspirator0piorunów

@LtPyro To nie jest zakaz używania nazwy firmy - ale ta firma to adres bez telefonu ani maila, więc jej wpisanie byłoby jak wpisanie byle jakiej nazwy spółki z KRS. Świadectwa pracy nie ma, to były umowy o dzieło. W teorii mógłbym wystąpić o zaświadczenie o zatrudnieniu, ale w praktyce wiem, że byłyby z tym problemy no i to i tak nie pokryłoby większości tego okresu, bo niektóre spółki, które wystawiały umowy, już nie istnieją.

Specjalista0piorunów

@JanusznaHejto123 taki zakaz w używania nazwy firmy w CV jest legalny? A co ze świadectwem pracy - czy tam też będzie zaczernionie? ;D

Fenomen11piorunów

@Zwalisty a ci od tajnych projektów nie potrafią ci jakichś referencji / polecenia / etc załatwić? Bo trochę krzywo to wygląda "pracuj 10 lat, a potem wypad i se radź".

Zarzutka 2/10, bo odpisałam 😉

Fenomen0piorunów

@Zwalisty to szkoda, że jak ci się ta "chwila" przedłużyła, to nie negocjowałeś tego warunku... Bo jeśli to nie troll, to tak po fakcie to słabo jest.

Inspirator0piorunów

@Nebthtet No właśnie nie zrobią tego, bo o tym było od razu w umowie. Z mojego punktu widzenia to miało być na chwilę... Gdybym podał nazwę instytucji, to wiem, że w oficjalnych kanałach kontaktu mnie w niej nie ma.
Zarzutka może byłaby i fajna, tylko mało soczysta 😛

Wirtuoz2piorunów

@Zwalisty Byku złoty totalnie nie znam się na twojej branży, acz jestem serio ciekawy o c⁎⁎j tam chodzi. Jeszcze nie słyszałem, o przypadku fachowca który bral udział, w jak to nazwałeś "tajnych projektach" a nie potrafisz wrócić na komercyjny rynek? Ja bym nawet w rozmowie kwalifikacyjnej na woźnego w szkole, odradzał pierdolenie potencjalnie obcym ludziom o tajnych misjach przez 10 lat hahah pozdro ziomal:upside_down_face:

Inspirator0piorunów

@Szwester_Majester Potrafiłbym wrócić na rynek bez problemu budując sobie jakieś portfolio, tylko na to potrzebowałbym czasu, powiedzmy 3 miesięcy, a i tak dziura pozostanie. To jest droga, którą mogę pójść, tylko szkoda mi tego czasu, tych 3 miesięcy. Środki na przeżycie mam, więc nie w tym rzecz - rzecz w tym, żebym miał jakieś wyjaśnienie tej "dziury" w życiorysie zawodowym.

GURU1piorunów

@Zwalisty własne projekty, których nie wpiszesz do CV, bo nie są one warte uwagi (postaw sie w roli rekrutera)....
myślę, że tak bym zrobił. Jak rekruter zapyta, jakie, to bym nie ściemniał...Jak było, tak jest. Jak, powie, że nie...to leć dalej...

Inspirator0piorunów

@Szwester_Majester Nie ma większego problemu z weryfikacją wiedzy, byle dojść do tego momentu, moim zdaniem problem w tym, że jak ktoś zobaczy tak dużą dziurę w zawodowym życiorysie, to pomyśli, że nie warto w takiego osobnika inwestować i stracone szanse w firmach, na których by mi najbardziej zależało.
Jak już pisałem, jestem w stanie zbudować sobie jakieś portfolio, ale na to potrzeba miesięcy, których mi szkoda.
A jak zacznę wysyłać CV z taką dziurą jaką mam, to popalę sobie możliwe opcje zatrudnienia.

Wirtuoz2piorunów

@razALgul @Zwalisty Przedstawiłeś się nam przynajmniej z opisu problemu, w moim odczuciu jako ktoś obcykany w tematyce działalności do której startujesz a nie umiesz przekonać NPC z HRu, że się nadajesz? Heheh wszystkie dobre firmy, stosują zawsze metodę, gdzie wiedzę kandydata weryfikuje ktoś mający pojęcie o temacie. Wtedy albo łapiesz wspólny język, albo dajesz się wyczuć jako bajkopisarz, który ma zbyt niskie pojęcie na owe stanowisko. Tyle w temacie

GURU3piorunów

@Zwalisty chyba bym szedł w szczerość...jednak...po prostu, kawa na ławę.

Inspirator1piorunów

@razALgul No właśnie stawiam się w roli rekrutera i bez jakiegoś w miarę wiarygodnego powodu to bym odrzucił taką kandydaturę z miejsca. Przecież nie chodzi o to, czy projekty są warte uwagi, tylko czy w ogóle coś robiłem w tym czasie. Każdy rekruter będzie zainteresowany tymi "niewartymi uwagi" projektami.

Specjalista7piorunów

Nie możesz napisać ze miałeś własną działalność zajmującą się obrabianiem danych, i zajmowałeś się tworzeniem stron, obsługą społecznosciówek i grafiką? Co ich obchodzi czy dane były niejawne

Inspirator0piorunów

@malaka "To proszę pokazać co pan robił ostatnio". No trochę bez sensu, sam siebie bym nie zatrudnił z taką dziurą w CV.