
Wpis użytkownika splash545 w Stoicyzm
splash545Lider
36piorunówMożemy kontrolować swoje reakcje w różnych sytuacjach, ale nie zawsze jest to łatwe.
Przykład: dochodzi do stłuczki. Kierowcy drugiego samochodu puszczają nerwy i zaczyna obrzucać nas wyzwiskami. Mamy pod kontrolą tylko własną reakcję. W tej sytuacji sytuacji najlepiej jest zachować spokój i nie tracić głowy. Pamiętaj: bodziec, reakcja, wycofanie. Nie dojdzie do wycofania, jeśli nie pozwolisz sobie na reakcję.
Ktoś może powiedzieć: „Gdy mnie obrażają, muszę zareagować. Nie jestem robotem!”.
To normalne, że pojawią się uczucia i emocje. W przypadku stłuczki na drodze i wrzasków drugiego kierowcy najpewniej poczujemy się źle. Ale możemy chłodno pomyśleć i podjąć decyzję, że – skoro nie mamy wpływu na to, co tamten facet/baba o nas myśli, ani na to, co mówi – nie ma powodu przejmować się tym ani reagować.
Zresztą on/ona, wyzywając nas, już i tak zepsuł/a sobie charakter – a według starożytnych stoików nie ma gorszej szkody.
Brigid Delaney, Zachowaj spokój
Komentarze (2)
@splash545
>skoro nie mamy wpływu na to, co tamten facet/baba o nas myśli, ani na to, co mówi – nie ma powodu przejmować się tym ani reagować
No jednak trochę mamy. Bo to czy coś zrobimy czy nie, co powiemy bądź nie, może zmienić czyli wpłynąć na postrzeganie nas przez tę drugą osobę. Pytanie brzmi: "Do I give a fuck?" :stuck_out_tongue_winking_eye:
@fonfi tak, było w którymś z poprzednich wpisów, że zależne od nas jest to jak traktujemy inne osoby i w ten właśnie sposób mamy na nich wpływ. Jednak ostateczny rezultat naszych działań jest już rzeczą niezależną, bo pomimo starań inna osoba może nie zachować się w sposób jaki byśmy sobie życzyli, dlatego nie warto przejmować się rezultatem.
