Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

Wpis użytkownika WatluszPierwszy w Muzyka

Fanatyk

w Muzyka

10piorunów

i trochę i

Lato 1999 było dla mnie pewnym życiowym przełomem. To wtedy pierwszy raz zetknąłem się z tym, że ktoś młody, kogo znam i lubię nagle umiera. W wypadku samochodowym zginął wtedy Jurek, mój kumpel z osiedla. Jechał z innym kolegą na stopa do Zakopanego. Niestety skończyło się tragicznie. Tego lata poznałem też sporo ludzi i spędzałem dużo czasu ze znajomymi spoza mojego ścisłego osiedlowego kręgu. Dużo rozmów, piwa i nowych twarzy, co dla mnie zawsze wycofanego introwertyka było nie lada wyzwaniem. Poza tym dużo muzyki. Jako już wtedy wierzący i praktykujący punkowiec programowo odrzucałem mainstream i komercję, ale jednak nie do końca zamykałem głowę na te dźwięki. Jedną z płyt, która stała się soundtrackiem dla mojego lata 1999 było "Californiation" Red Hot Chilli Peppers. Nigdy nie byłem wielkim miłośnikiem ich twórczości, ale w tej płycie jest coś, co mnie przyciągnęło i do dziś ją lubię. Chyba sobie dziś odpalę.

Komentarze (2)

Gruba ryba2piorunów

@WatluszPierwszy oj, niewiele rzeczy zmienia patrzenie na życie jak zgon kogoś, z kim się "bawilo".

U mnie w wieku 18/19 lat był to ziomek, który dostał randomową kosę w serce od randomowego sebixa w centrum miasta, pod swoim domem.

Lider3piorunów

Komentarz usunięty przez moderatora