Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

Wpis użytkownika moll w Hydepark

Lider

w Hydepark

35piorunów

Myślałam że wyprowadzając się z bloku mam w końcu spokój od wyjących i ujadających ciafrotów sąsiadów.
2 lata spokoju na swoim i sąsiedzi wpadli na pomysł pieska xD W ogóle psiak młody (roczniak), najpierw go w bloku hodowali, więc jak go przywieźli na wiochę teraz, zdegradowali do podwórkowca, to się odnaleźć nie może. Piesek lata luzem na ich posesji, którą musieli dozboroić w zapory, bo uciekał i rozrabiał po wsi (innej sąsiadce do kur się dobrał)... Więc jak się nie da uciekać, a czuje się samotny to wyje i szczeka przez większość dnia, póki ktoś nie wróci z roboty.
Wiosną-latem okien nie otworzę :confused:

Komentarze (50 z 52)

Kompan2piorunów

@moll kup urządzenie które automatycznie na wycie czy szczekanie psa odpala dźwięki które tylko psy słyszą, problem zniknie raz dwa

Inspirator2piorunów

@moll A ja tak teraz myślę… może ten Dazer2 byl na mnie? W sumie wtedy nauczyłam się dobrze gotować i inne takie tam XD
Ty też pomyśl czym Cię za dzieciaka indoktrynowali z pomocą ultradźwięków 😉

Lider2piorunów

@Dzikie_oregano bo to jest częstotliwość na dzieci i dorosłych z czułym słuchem. Moje rodzeństwo miało takie nagranie - oni nie słyszeli, a mi głowa pękała. Rodzice nie wiedzieli od czego takiej kurwicy dostaję, bo przecież cicho jest xD

Inspirator2piorunów

@dsol17 ja kojarzę nawet nazwę :expressionless: Dazer 2. Jakieś ultradźwięki, które słyszy niby tylko pies i są dla niego niemiłe. Były chłopak kupił i mnie tym męczył bo okazało się, że pies ma to w nosie a jakimś cudem dla mnie te dźwięki były słyszalne i robiły mi świder w głowie :expressionless:

Fenomen1piorunów

Na szczęście na terenach podmiejskich i wiejskich puszczanie pieska luzem jest traktowane jako patologia. Jak mówię - mam rodzinę na wsi i dlatego odpowiem: jeżeli w kurniku jest kogut to jest to wielki błąd - ale psa 😛

Fenomen1piorunów

@moll ja mieszkam na obrzeżach małego miasteczka więc też prawie że wiocha (nominalnie jednak jeszcze miasto). Brat ma psa. Rozumiem ten ból, dzień w dzień trzeba wstać o 6-tej i mu wyprowadzić szczekacza bo będzie wył. Zabawkę ma, żarcie ma, kuwetę ma (co mu nie przeszkadza posikiwać podczas spacerów) i co z tego... Kot grzecznie odleje się do kuwety,wskoczy do kartonu (albo na stół),zwinie się w kłębek i mruczy. Śpi i pozwoli spać (a właśnie...).A pies...

Kury... mam rodzinę na wsi bo siostra się wyprowadziła do męża na wieś (on do pracy dojeżdża). Odpowiednio duży pies w sąsiedztwie i kury się nauczą na błędach. Tylko awantury o spreparowanie materiału na rosół mogą wcześniej być :rolling_on_the_floor_laughing:

Lider1piorunów

@dsol17 gorzej jak błąd polega na tym, że to pies wparował do kurnika, a nie kury wyszły zwiedzać świat 😛

Gruba ryba2piorunów

@moll a wiedzą o tym? Może sobie sprawy nie zdają z tego że gdy ich niema pies szaleje 😛

Gruba ryba4piorunów

@moll to wrzuć im karteczkę do skrzynki może xd jak się nie ogarną to będzie wiadomo że ludzie nie do życia xd

Lider1piorunów

@ciszej o kurach wiedzą xD o reszcie nie mam pojęcia, ciężko kogoś tam dorwać... Chociaż dojrzewam do wycieczki pt. dajcie mu chociaż starego kapcia żeby mniej tęsknił

Kosmonauta5piorunów

czytalem kiedyś o wyroku sądowym w podobnej sprawie, pies sąsiadów ujadał dacymi dniami i sąd przyznał rację sąsiadowi bez prawa że to jest uporczywe nękanie (czy jakiś tak).
oczywiście to ostateczna ostateczność. Życzę żeby sąsiedzi się ogarnęli i wychowali go jak należy żeby później nie było tych problemów, mówiłeś im o tym? może nie wiedzą co się dzieje pod ich nieobecność.

Fenomen1piorunów

@moll No to jeśli pies brata to "wielkie cielę" to nic dziwnego. To samo by było z Bulldogiem. Ale jeśli pies jest spokrewniony z rasą myśliwską - np. jamnik,beagle itd to nie ma zmiłuj.

Fenomen1piorunów

@moll Może zależy od rasy. Mojego brata to mały kundelek genetycznie najbliższy jamnikom a małe psy są bardziej zajadłe. Te duże rasy generalnie mniej ujadają.Ale zależy od rasy psa (nawet jak to jest nierasowy kundelek to pewien typ genetyczny to zawsze jest)

Lider1piorunów

@dsol17 nie wiem. Pies mojego brata nażre się i idzie spać jak go zostawiają. Po wyjściu ustawiali kamerkę żeby sprawdzać co się dzieje w domu pod ich nieobecność, więc było wiadomo, że nie ujada

Fenomen1piorunów

@moll nie przejdzie. Pies zostawiony sam bez właścicieli czy w mieszkaniu czy na zewnątrz będzie ujadał.

Lider0piorunów

@Yakamaz oni ogólnie są spoko, kwestia żeby kogoś tam dorwać i uświadomić. Pies też jest od niedawna, więc do tej pory było to na zasadzie "może mu przejdzie", ale nie przechodzi

GURU5piorunów

@moll co to są ciafroty?

Lider1piorunów

@moll Nieprawda, wcale się tak tu nie mówi! :stuck_out_tongue_winking_eye: Chyba, że po drugiej stronie Wisły :thinking_face:

Lider1piorunów

@moll Wyjedź na wieś, mówili. Będzie spokój, mówili... :stuck_out_tongue_winking_eye: Tyle Cię pocieszę, że może faktycznie jak piesek będzie miał te półtorej roku - dwa lata, to może się uspokoi. Jeszcze jest młody to może da radę się zaadoptować do nowych warunków. Ja jednak uważam, że jak ktoś bierze psa i puści na podwórko i tyle, to jest to skur... nieodpowiedzialne. W szczególności jak piszesz, że wcześniej był blokowy.

Lider2piorunów

@splash545 jakby od początku go układali pod stróżującego to spoko, ale przeflancowanie go z bloku na podwórko uważam za skurwysyństwo.

GURU2piorunów

@moll też tak mam gnój szczeka z kilkuset metrów jak wyjdę na plac.

Osobistość2piorunów

@SuperSzturmowiec u nas nawet w bloku słychać jak baba wychodzi z psem 2 bloki dalej. Mała szczekająca pchła. Właścicielka zupełnie sobie nic z tego nie robi bo gnój tak non stop ujada, jak tylko na dworze jest.

Lider2piorunów

@SuperSzturmowiec no właśnie jak wyjdę to w ogóle dostaje pierdolca z ujadaniem, a ja nawet uwagi na niego staram się nie zwracać żeby się nie nakręcał niepotrzebnie

Kosmonauta2piorunów

Rozumiem twój ból... Jednakowoż jesteśmy zwierzętami stadnymi i ciężko w XXI wieku uciec gdzieś, gdzie nikogo nie ma. Polecam radyjko albo słuchawki z ANC.

Lider10piorunów

@ImTheOne ja nie mam nic do stada, serio. Tylko po cholerę bierzesz zwierzaka, wychowujesz w towarzyskich warunkach na pokojowca, a potem wyrzucasz na podwórko

Gruba ryba2piorunów

Zachodź czasem do niego, niech się oswaja. Roczniak to szczyl jeszcze.

Lider3piorunów

@jimmy_gonzale on napierdziela cały czas, a ja mam swoją robotę i dzieciarnię w domu. Jakbym chciała do tego niańczyć futrzaka to bym sobie sama sprawiła takiego xD

@ImTheOne jeszcze bardziej się nakręca. Na posesję nie wejdę, a przez płot jak mocno terytorialny to może dziabnąć, więc nie

Kosmonauta4piorunów

@moll A może to, co @jimmy_gonzale napisał ma trochę sensu? "Zaprzyjaźnisz" się z psem i jak będzie ujadał to możesz zawołać gościa, może jak będzie cię znał to przestanie szczekać chociaż na chwilę?