Wpis użytkownika bori w Rodzicielstwo
boriLider
196piorunówNa grupie klasowej (1. klasa podstawówki) u młodego inba: w mijającym tygodniu była kartkówka z angielskiego, która niektórym dzieciakom nie poszła. Zakres materiału był ogromny: całe 24 słówka, do tego zadania na poziomie "uzupełnij brakującą literę"
No i madki wariatki się odpaliły i się nakręcają: że za dużo, że za trudne, że się dzieci zniechęciły.
Po prostu xD
Komentarze (58)
Tak z innego podworka.
Syn chodzi do podstawówki w UK. Klasa 3. Naturalnie musi być dwujęzyczny.
Widząc ilość błędów jakie robi pisząc po angielsku zastanawiam się czy aby na pewno "nadąża"... raz na pół roku dowiaduję się że jest idealnie w środku stawki jeżeli chodzi o pisownię...
Więc 2 wnioski:
- Szkoła może działać nie informując rodziców o postępach codziennie o ile nie odbiegają od normy.
- rodzice często mają oczekiwania za niskie lub za wysokie w stosunku do wieku dziecka
@bori to jest jakis specjalny typ zespołu munchausena przeniesiony czy jakoś tak?
A potem mamy takie społeczeństwo, w którym każdy musiał zdać ~9 klas angielskiego, a mimo to trzy czwarte jest na poziomie "maj nejs"...
@bori grupy klasowe to generatory wrażeń. Miesiąc temu wysyp grypowiczów. Mój młody pierwszy w klasie podlapal jakieś gówno. Nie robiłam mu testów bo katar i kaszel od kataru. Poza tym zero dodatkowych objawów. Tydzień później został pacjentem zero, bo 3/4 klasy się pochorowalo, a że on był pierwszy to pisały do mnie na priv zaniepokojone rodzicielki czy mają robić testy bo ich dzieci mają 40 stopni gorączki. No k⁎⁎wa xD
Może i PiS z Czarnkeim "profesorem" zjebał system edukacji, Nowacka poprawiła. Ale największe spustoszenie w szkołach sieją pierdoonięci rodzice.
Tu akurat chętnie bym poznał szczegóły bo liczba słówek nie robi wrażenia ale już dla mnie największe znaczenie ma czy chodzi o kojarzenie czy o pisownie.
Rozpoznawanie ze słuchu to jak najbardziej - bo tak naturalnie się uczymy języka ale już wymóg pisowni kropka w kropkę słów jak np. kitchen czy fridge, które wymawia się kiczyn (ˈkɪtʃ.ən) i fridż (frɪdʒ) może zniechęcać.
Ja mieszkam w obwarzanku Wrocławia i szkoła co prawda przepełniona do granic możliwości za to rodzice cisną prosząc o wiekszy poziom. Wiadomo nie jest idealnie ale nie trafiłem na madki, a mam dwójkę, w różnych rocznikach.
Na grupie klasowej gdzie głównie udzielają sie niepracujące madki wariatki tydzień bez inby jest niemozliwy
1 klasa sprawdzian z angielskiego?? ...poprawcie mnie w 1 to poznawałem alfabet a angielski to gdzieś w 3 chyba był albo 4 klasa.
@Spider potwierdzam. Mój w pierwszej klasie w przyszłym tygodniu ma czwarty test z angielskiego. I już nie losowe słówka, a kombinacje z czasownikami.
Lecą tak na ostro, że z poziomu zero we wrześniu już samodzielnie dostrzega na ulicach ten język i spokojnie tłumaczy znane zwroty na polski.
@Spider pewnie zależy od szkoły. Moja wiejska podbaza, znajdująca się w totalnej dziurze, też od pierwszej klasy zaczynała z angielskim, a było to w 2000 roku.
@Spider w sumie im szybciej dzieciak uczy się języków tym lepiej
@bori
jak byl taki malutki 2-3 latka to zamiast psiego patrolu czy innych tego typu bajek to on wolal np. filmy o figurach geometrycznych i alfabety xd
Mlody ma bardzo duzo czasu na zabawe, nie robie z niego narzedzia do leczenia swoich kompleksow,spokojnie.
@jajkosadzone Daj mu choć trochę czasu na zabawę 😛
@bori
U mnie syn w zerowce ma dwa jezyki obce: angielski,hiszpanski i dodatkowo platny angielski( dwie godziny w tygodniu).
Alfabet juz umial w wieku 3-4 lat,ale potwierdzam: nauka alfabetu jest tez w zerowce
@Spider Teraz angielski można zacząć już w zerówce, podobnie jak alfabet. Więc nauka słówek w 1. klasie to już chyba nic dziwnego
@Spider no jest angielski, nawet dodatkowy jak sie chce
@Spider Inne czasy
@bori tymczasem moja corka lvl 4 czyta juz po angielsku xD
@bori w sercu :)
Ale że obecna żona preferuje Tajski, to węgierski musi poczekać.
@Legendary_Weaponsmith @nypel moje chłopaki mówią swoim własnym językiem.
Rozumieją co ja mówię po Polsku, wykonują polecenia żony jak mówi do nich po Tajsku, no i zaczynają wymawiać pierwsze słowa po angielsku (na bank w przedszkolu dużo tego łapią) ale między sobą mówią swoim, gulgoczacym językiem. No i kot to kot/cat/maiu(po tajsku)
@Taxidriver A węgierski?
@wielbuont @PositiveRate dwujęzyczność? Ludzie, gdzie wy żyjecie? W XIX wieku? ;)
Moje chlopaki lvl2 uczą się równolegle 3 języków (bo nie mają wyboru hue, hue)
@3t3r brawo, typowe dla aspergerow
@Legendary_Weaponsmith potwierdzam
> to tak nie działa. A przynajmniej nie u wszystkich. U mnie w dalszej rodzinie jak tak zrobili dziecku (bajki po angielsku), to zaczęło mówić w swoim "marsjańskim" jezyku i musieli chodzić na jakieś wspomaganie żeby to odkręcić.
Kojarzę, że dzieci dwuni wielojęzyczne później zaczynają mówić
@wielbuont to tak nie działa. A przynajmniej nie u wszystkich. U mnie w dalszej rodzinie jak tak zrobili dziecku (bajki po angielsku), to zaczęło mówić w swoim "marsjańskim" jezyku i musieli chodzić na jakieś wspomaganie żeby to odkręcić.
@PositiveRate przy takich małych gnojach wystarczy bajki puscić w innym jezyku odpowiednio wczensie i beda napierdalac az milo. Takim macom obojetne w jakim jezyku mówią i jak maja dwa to w jkaim powiesz w takim odpowiadają, a dwujęzyczność to chyba najlepszy skill jaki starszy moga młodemu zafundowac. NIe chodzi o presje. Chodzio to by dac drugi jesyk tak by młody miał go za darmo bez wyiłku i myslenia o tym
@wielbuont nie zadbałeś o dwujęzyczność xP Zadbać to można o zęby, postawę i szczepienia w tym wieku. Dwujęzyczność to jakaś tam opcja, ale bez przesady z tym robieniem ludziom presji na bani.
@bori jak nie zadbales o dwujęzyczność to teraz będą lata nauki
@3t3r Bardzo miło, ale moja w tym wieku była obrońcą O.J. Simpsona.
Komentarz usunięty
@bori wlasnie mialem dopisac PS ze nie studiuje prawa xD
@3t3r Gratuluję, ale moja córka lvl 10 jest już magistrem prawa
@bori moja cora tez w 1 szej ale poki co normalnie - ale to kwestia czasu a sie jakis kwiat objawi
No bo posiedzieć z dzieciakiem przy nauce to musiałaby poświęcić swój bezcenny czas na pazurki, czesterfieldy i radlerka
@kim_jestesmy_dokad_zmierzamy pani profesur, nam mówili o gumkach, my nie słuchali, naruchali gowniaków i tera cza chować
@wonsz nawet nie to, tylko rodzice sami nie rozumieją materiału z podstawówki, więc jak by mieli pomóc? Choć z drugiej strony może by się w końcu czegoś nauczyli.
@bori spoko, to dopiero początek. Nauczyciele/dyrekcja, też miewają niezłe akcje xD
Te pizzy j⁎⁎ać prądem, a później ograniczyć prawa rodzicielskie...
Dobrze ze w tym kraju jest jeszcze obowiązek edukacyjny...
@TyGrySSek szczególnie prawo do życia.
@Fen wszelkie prawa ograniczyć
@bori A potem będzie "nic w tej szkole nie uczą, trzeba hajs na korepetycje wykładać" XD
@bori czyli szkoła zabrała mu 10 minut życia... Mógł w tym czasie zrobić coś pożytecznego np. przejść level w BrawlStars
@LeniwaPanda ZA NASZYCH CZASÓW TO NA KARTKOWKE RYLIŚMY CAŁY PODRĘCZNIK I PÓŁ BIBLIOTEKI HURRRR
@bori XD
@LeniwaPanda Żeby było śmieszniej, młody ucząc się całe 10 minut dostał 24/24 xD