Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

Wpis użytkownika Michumi w Hydepark

Gruba ryba

w Hydepark

28piorunów

Na hejtowym oddziale geriatrycznym już trochę dziadów się znajduje, myślę że warto się podzielić pewnymi doświadczeniami.

Wczoraj bliskiej mi osobie minęło blisko 10 lat na TRT oraz jakieś 9 lat bez ciężkiej (śmiertelnej bo to szło w tym kierunku) depresji.

Ale od początku:

Chcę zwrócić uwagę panów na kwestie gospodarki hormonalnej i konsekwencji jej zaburzeń i/lub zanikania produkcji hormonu androgennego zwanego testosteronem. Panie również zachęcam do lektury w imię dobra ich chłopów.
Większości zapewne kojarzy się z karczunami z siłowni oraz nielegalnym dopingiem… KOKSEM! Złem, zabójczą substancją.

I słusznie, bo od lat jest to najpopularniejszy środek używany przez koksiurów do polepszania przyrostów masy mięśniowej oraz siły.

Prawdopodobnie mniej niż 10% z nas tutaj zbadała kiedykolwiek jego poziom we krwi. Najpopularniejsze badanie – testosteron ogólny określany na podstawie pobranej z żyły krwi – kosztuje obecnie około 50 PLN.
I teraz po co ja to piszę. Najpierw zaznaczę, że nie jestem lekarzem, lecz mam już za sprawą zdrowia mojego przyjaciela prawie dekadę styczności z owym tematem – a konkretnie z Testosteronową Terapią Zastępczą – do czynienia.

Nie mam zamiaru pisać elaboratu co to jest TZT/HTZ (hormonalna terapia zastępcza) czy TRT (z ang.) bo jest tego w internecie zatrzęsienie, lecz chcę po prostu zwrócić na ten hormon waszą uwagę.

Od początku – wiem, że w necie wszyscy Kozacy, jebaki i muskularne bestie. Libido top, zero depresji, życie samca alfa. To nie dla nich. Ale jeśli przez przypadek ty lub twój mąż/tata/dziadek stał się po 40 (często nawet wcześniej i to znacznie – znak czasów) ospałym, nieruchawym klocem z depresją, być może powinien zainteresować się właśnie tym tematem.

Pierwsza rzecz: normy testosteronu są obliczane dla przekroju 18 lat wzwyż. Zatem jeśli masz 40 lat i „testosteron w normie”, tj. w dolnym zakresie norm w przedziale 300–1000 ng/dl (9,0–34,7 nmol/l) – np. 310 ng/dl – to gratulacje, masz testosteron 69-letniego faceta z cukrzycą (w miarę zdrowego poza tym).
UWAGA – są osoby, które mając takiego „teścia” czują się i funkcjonują normalnie – ja tutaj kieruję ten wpis do osób, które zwyczajnie cierpią.

Po wielu latach leczenia depresji kilkoma SSRI i innymi środkami, całkowicie przypadkowo, koło 35 lat mój bliski znajomy zrobił sobie badanie testosteronu, bo był w pakiecie „Dla mężczyzn” (co było wtedy jeszcze rzadkością…). Wyszedł mu wynik 180 ng/dl.
Badanie powtórzył – 110 ng/dl. Dramat.
Wtedy ruszyliśmy razem z tematem (w sensie pomagałem mu się z tym ogarnąć bo sam był wrakiem fizycznie i psychicznie) – androlog prywatnie, najpierw badania rezonans przysadki, usg i macanie jajec, itp. itd., wstępna weryfikacja terapii gonadotropiną kosmówkową (HCG – bez rezultatów). Lekarz w końcu przepisał mu „teścia”.

Zaczął od bardzo małych dawek rzędu 50 mg na 2 tygodnie, do tego systematycznie badania i notatki z samopoczucia.
W końcu ustawił leczenie na 100 mg na tydzień w 2 dawkach – tzw. protokół E3,5d (czyli iniekcja co 3 i pół dnia).

Efekty pojawiły się prawie natychmiast po ustabilizowaniu ostatecznego protokołu tj jakimś pół roku.
Depresja DOSŁOWNIE zniknęła. Jeszcze brał ssri i coś tam jeszcze ale po konsultacji z psychiatrą odstawił. Wręcz odstawienie zboostowało samopoczucie.
Zrzucił w kolejne pół roku jakieś 30 kg wróciła chęć do ruchu i w ogóle do życia.

Oczywiście to trzeba "umić" - znaleźć lekarza z otwartą głową (wielu dosłownie bała się tego testosteronu) co jest obecnie dużo łatwiejsze niż 10 lat temu.

Dużo badań robić, to kosztuje - hormony zwłaszcza na początku drogi trzeba badać kompleksowo.
To nie panaceum ale z tego co czytałem przez te lata i co mówili lekarze zatrważająco wielu dosłownie młodych ludzi doświadcza tego problemu.

no i trzeba brać pod uwagę że źle prowadzona terapia prawie wyklucza posiadanie potomstwa. ale są i na to odpowiednie metody i protokoły.

Edit: te 30 kg to przesadziłem bardziej chodziło mi że po tym pół roku zredukował znacznie wagę finalnie osiągając ten wynik w okolicach 30 kg

Komentarze (33)

Fanatyk1piorunów

Polecam każdemu zrobić raz na kilka lat szeroki pakiet hormonów łącznie z tarczycą.

Lider5piorunów

@Michumi a tak przy okazji jeszcze: jak pomyślę ile jebania jest aby dostać tę pierdoloną receptę, a teraz jeszcze muszę zgrać wizyty z wyjazdami (a prywatnie drogo w c⁎⁎j) to zaczynam nabierać ochoty na tego tescia z czarnego rynku za ułamek ceny.

Gruba ryba1piorunów

@AdelbertVonBimberstein będę wbijał hcg :smiley: w sumie jak to napisałeś to często w pornolach łby mają brak wora.. to by się spinało chyba hehe

Gruba ryba1piorunów

@hesuss ja jak pójdę to na max 200 na tdz :smiley: dla zdrowotności!
androlog jak u niego byliśmy mówił że takie dawki poza aromatyzacją (pod kontrolą exemestanem) oraz hematokrytem i (ostatnio dementowanymi w badaniach) wpływach na prostatę teść ma dla faceta same zalety. na mózg, na układ krążenia, na samopoczucie :smiley:

Osobistość3piorunów

@Michumi nie zachecam, nie zniechecam, ale uwazam, ze testo stosowany z umiarem i glowa moze dac duzo na plus wzglednie niskim kosztem (bo z jakimis konsekwencjami trzeba sie liczyc, nie ma takiego zaburzania homeostazy za darmo).
A jak chcemy duzych efektow (dawki sportowe), to juz wiadomo - zrobienie sobie strzala z cypio 2 razy w tygodniu to jest najlatwiejszy element zabawy, za to kontrolowanie reszty hormonow i pozostalych wynikow oraz dolaczanie lekow, ktore beda to trzymaly w kupie to juz inny level i wymaga wiedzy, hajsu i zaangazowania, jesli ma byc wzglednie zdrowo.

Gruba ryba1piorunów

@hesuss kurde zaczyna mnie swędzieć pośladek by coś wbił :grinning:
coś czuję że do końca roku się zdecyduję

Osobistość3piorunów

@onpanopticon u mnie akurat zawsze w normie (gora), bo jestem na malej dawce od dawna, wiec nie mam ubokow i nie musze sie dodatkowo leczyc przez branie tescia, nawet estro nie zbijam, bo mam lekko powyzej normy i czuje sie lepiej niz majac w widelkach. Jakbym mial problemy, to bym zaplacil trenerowi ktory zajmuje sie ustawianiem hormonow kulturystom, akurat znam osobiscie goscia z topki damskich sylwetek w PL i on wspolpracuje z ludzmi od bomby, wiec u mnie to jest kwestia tego, ze zawsze mam dostep do ludzi, ktorzy sie na tym znaja i w razie czego pomoga - za pinionzki, jak lekarze.
Osobiscie nie wiem jak obnizyc hematokryt, strzelam ze trzeba zejsc na 100mg/w na kilka tygodni ¯\\(ツ)

Fanatyk4piorunów

Komentarz usunięty przez moderatora

Gruba ryba3piorunów

@onpanopticon 1000mg na tydzień to nic nadzwyczajnego
jak oni pilnują hematokrytu, ni mom pojęcia - pijawki? upusty krwi? bo nie wierzę że kardio hehe

Fanatyk4piorunów

Komentarz usunięty przez moderatora

Gruba ryba2piorunów

@hesuss no mój ziomek już też jest na underku i z doświadczonym koksiurem zamiast wała - jak co to wbij na prv napisz jakie laby polecasz

Osobistość4piorunów

@onpanopticon
Testo z apteki - 100mg/1ml, opakowanie 5ml- 120zl, czyli 24zl za ml. Do tego wizyty lekarskie po 200-250zl za recepte, nie liczac wszystkich wizyt przed uzyskaniem pierwszej recepty.

Under - 250mg/ml, fiolka 10ml - 100zl, czyli 10zl za ml, bez recepty, mozesz kupic od razu z 10fiolek i masz wtedy po 70-80zl. Bez proszenia sie i tlumaczenia. No i objetosciowo wbijasz mniej oleju w dupe, bo 0,5 ml zamiast calego na tydzien przy standardowej dawce trt, dupa lubi to.
Towar z renomowanych labow nie odbiega jakoscia od aptecznego, ja przez piec lat zrobilem sobie sam okolo 700 zastrzykow i nigdy nie mialem bolu, stanu zapalnego, ani zadnych innych problemow.

Szczerze watpie, zeby odsetek ludzi bijacych tescia z apteki byl w tym momencie wiekszy niz kilka % w calej populacji uzywajacych, bo to sie nie oplaca i jest problematyczne, a w przypadku dawek dla sportowcow (nie TRT) to wrecz absurdalny pomysl, zeby ladowac 2,5x wiecej oleju w miesnie, za 2krotnie wieksze pieniadze.

Gruba ryba1piorunów

@AdelbertVonBimberstein I pamiętaj badać lipidy i hematokryt. Teść jest jednym z najbezpieczniejszych androgenów (jak nie najbezpieczniejszym) ale może podnieść hematokryt i lekko zorać stosunki lipidów choć nie tak jak inne poważniejsze syfy. Urolog raz w roku!!

Gruba ryba2piorunów

@onpanopticon to też dobry pomysł jeno te źródełka wysychają często - nie wiem czemu ale zakładam że robią masowo recepty.

Fanatyk4piorunów

Komentarz usunięty przez moderatora

Gruba ryba3piorunów

@AdelbertVonBimberstein zacząłem o tym pisać ale coś mnie rozproszyło - na siłowni gdzie chodzę w ciągu 2 lat gadałem z jakimiś 5 typami, po 40 grubo przed 50 i każdy z nich bił teścia :smiley:
Undery i tylko badania raz na pół roku. Nie jestem typem gawędziarza na siłce ale jak bym był to daję głowę że 3/4 luda jest na małej bombce

Fanatyk4piorunów

Komentarz usunięty przez moderatora

Gruba ryba4piorunów

@onpanopticon jakie czasy, takie obyczaje. ludzie dziś tyrają jak pojebani, są obarczeni kolosalnym stresem, jedzą w biegu, w biegu ruchają i nawet śpią. nie widzę nic dziwnego w tym, że tak się dzieje - suple dobrze dobrane potrafią bardzo pomóc, to wiem po sobie. jak ludzie nie mają chęci do życia to sięgają po rozwiązania które umożliwiają im utrzymanie dotychczasowego tempa pracy i imprezowania. IMO lepiej by to było szeroko dostępne i pod nadzorem niż robione na własną rękę co inteligenci pokroju tych lekarzy o których piszesz powodują. Mieliśmy dokładnie to samo po 2-3 latach zaczęło się kręcenie nosem. Bo facet w formie, schudł to kurwa ODETNIJMY teścia. Ciul że wskazywało wszystko na zaburzenia po śwince, nieodwracalne. Nawet o PCT nikt kurwa się nie zająknął z nich. I tak ludzie idą na undery. I sobie chwalą.

Fanatyk3piorunów

Komentarz usunięty przez moderatora

Gruba ryba2piorunów

@onpanopticon rozbiegiwałem się 3,5 roku :smiley: byłem chudy jak kiedy miałem 4 lata haha
w 1 komciu napisałem o częstych przyczynach i się z tobą oczywiście zgadzam co do zasady

Fanatyk3piorunów

Komentarz usunięty przez moderatora

Fanatyk3piorunów

Komentarz usunięty przez moderatora

Gruba ryba2piorunów

@AdelbertVonBimberstein z tą babą przed okresem to chyba bardzo trafne :smiley: właśnie tak mi to opowiadał, kompletny dół, płacz cały dzień bez przyczyny. nawet sny depresyjne. Ja na bank wejdę na trt i to może już niedługo choć póki co czuję się spoko. Kusi by doboostować ale @onpanopticon ma całkowitą rację w kwestii braku pochopności.

Lider2piorunów

@Michumi wolny też u mnie był teraz 8.2 w przedziale chyba 7-22 (z głowy piszę ale mniej więcej się zgadza)

Lider3piorunów

@onpanopticon u mnie tak naprawdę niewiele to dało. Rok 28 kg w dół, sylwetka zajebista, libido ok, ale jak potrafiło przyjść pierdolnięcie to siadałem. Dopiero teść mi pomógł, a zwłaszcza z takim spokojem. Spokojniej podchodzę do dzieci, mniej rzeczy mnie wkurwia a w sumie śmieję się do żony, że Bóg tak chciał- abym doświadczył jak się czuje baba przed okresem. XD

Gruba ryba3piorunów

@onpanopticon A właśnie - jeszcze jedno. Jak miałem okres biegania w trakcie jak on już się ogarnął, mój teść spadł do 310 ng/dl i był to czas najgorszego samopoczucia w moim całym życiu nawet jak byłem strasznym ulańcem nie czułem się tak źle jak w tym czasie biegania :smiley:
Po odstawieniu biegania mój teść wrócił do ok 450-500. Dziwne? Teraz wiem że nie :smiley:

trzeba brać pod uwagę indywidualizm osobniczy każdego z nas
Poza ogólnym teściem bada się też wolny który jest rezultatem SHBG - ludzie z niskim shbg mogą mieć wiele wyższy T wolny niż ci co mają ogólny wysoki ale wysokie SHBG. Stąd niektórym wystarczy np Proviron (niestety już wycofany) by zwiększyć teścia wolnego

Gruba ryba6piorunów

@onpanopticon wszystko fajnie ale ja tu mówię o człowieku który nie mógł wyjść z łóżka tygodniami. Sam dowiedziałem się o jego stanie przypadkiem bo się maskował a moja wyprowadzka do innego miasta nie pomogła. Ale chłop ogarnięty i ma dziewczynę, jeździ se na wycieczki i żyje :smiley:

Generalnie masz rację ale ja tu mówię o ludziach właśnie z niskim T - tu to było w ogóle wyjebane poza dolną granicę właśnie.

Twoja porada jest w stylu "wyjdź do ludzi idź pobiegaj" - z całą sympatią i bez spiny :smiley:

Lider5piorunów

@Michumi jestem w tym momencie, od dwóch miesięcy na trt i rok jebałem aby podnieść teścia naturalnie bo zaczynałem od 194 potem przez moment 333 aż ostatnio 269 i z łaski dostałem strzała 100 raz na dwa tygodnie. Po pierwszym tygodniu stwierdziłem, że pi⁎⁎⁎⁎le i daje 100 raz na tydzień i w końcu funkcjonuje jak człowiek bo to co mi na głowę siadało "to nie byłem ja". Rozumem doszedłem do wniosku, że coś jest nie tak bo powinienem się czuć dobrze.

W sierpniu mam kolejną wizytę i będę nalegał właśnie na takie dawki czyli 50 na 3/4 dni.

Potomstwo już mam.

Gruba ryba3piorunów

@AdelbertVonBimberstein matko, bardzo się cieszę że to napisałeś - trzymaj się tego! Nie daj się spławić to co robią lekarze to nie uważają na stabilizację poziomu T - długie estry, enanthan, mają czas półtrwania właśnie 4-5 dni. Najlepiej to by było walić po 25 mg co 2 dni - im częściej tym lepiej. Ale wiadomo, różnie ludzie znoszą to kłucie no i po prostu nie jest to super wygodne :smiley: Mam nadzieję że nie przerwałeś kłucia?

Gruba ryba4piorunów

dodam jeszcze że przyczyn może być wiele - dieta, alkohol, nadwaga, stres, przejażdżka w młodości jajkami na ramie roweru, niefortunny kop w krocze piłką do nogi, awaria przysadki itp itd. W opisywanym przypadku to był wynik najprawdopodobniej przebytej wcześniej "świnki"