
Wpis użytkownika Z_buta_za_horyzont w Dyskusje
Na talerzu leży kotlet mielony – król polskiego obiadu, ambasador panierki i soczystości. Złocista skórka błyszczy jak świeżo wypolerowane buty na komunię, a w środku kryje się mięso tak miękkie, że aż chciałoby się je przytulić. Każdy kęs to koncert smaku: chrupnięcie na wejściu, potem soczysta orkiestra aromatów, a w tle szept cebulki i pieprzu, które grają rolę cichych wspólników.
Komentarze (12)
a gdzie kartofelki i mizeria?
@darkonnen ...i będę Ci obierać kartofle póki śmierć nas nie rozłączy 😉.
@darkonnen są, w karcie, za dopłatą
@Z_buta_za_horyzont też nie umiem. mam żonę😉
@darkonnen A strugaj pan kartofla :stuck_out_tongue_winking_eye:.
@Z_buta_za_horyzont zgiń, przepadnij. mielony bez mizerii i kartofelków to profanacja smaku. idealna kompozycja
@darkonnen Fuuu warzywa do tak szlachetnego mięska? :rolling_on_the_floor_laughing:
@Z_buta_za_horyzont i resztki chrząstek włażące w zęby :smiley:
opierdoliłbym razem z talerzem :smiley:
@skorpion Swojak, ostatni co zachował się w zamrażarce i myślę co tu z nim zrobić :stuck_out_tongue_winking_eye:.
@Z_buta_za_horyzont jak lekko pomiziasz talerz zielonym lub czerwonym sosem to będzie :heart_eyes: i możesz wystawić paragon na 100 zeta
@Z_buta_za_horyzont podpowiadam, zwykle w restauracjach mielone nazywa się "medalionem".
Medaliony a'la Królowa Rewolucji brzmi bardzo drogo ( ͡° ͜ʖ ͡°)
@modulator_serwisu Dobry pomysł tylko nazwa dania typu „Mielone a’la Królowa Rewolucji" i można luksusową knajpę otwierać 😁😁.