Wpis użytkownika Wrzoo w Kawiarnia "Za Firewallem"
WrzooMistrz
20piorunówNieodpowiednie momenty
Przybyłeś nad ranem, tak nagle, znienacka
Jak gdyby planowa była ta schadzka
Bez słowa, bez miary, bezsennie, bez wdechu
Bez kłębka pary ciepłego oddechu
Przybyłeś — ja w proszku, taka niegotowa
Choć luty, a ja przecież Wodnik, lutowa
Winnam była w oknie stać, czekać od świtu
Patrzeć jak jutrznia spływa do błękitu
Przybyłeś, choć włosy miałam mokre jeszcze
Buchnęło od drzwi mroźne powietrze
Wchodzisz po schodach, ja nucę „Do Ani”
Czekałam trzy dni, cierpiałam, aż wreszcie
Anieli! Z radości, do nieba mnie weźcie
Gdy mówisz trzy słowa: „Przesyłka do pani”
Komentarze (11)
Komentarz usunięty przez moderatora
@Wrzoo Nareszcie! Warto było czekać :heart_eyes:
@Wrzoo Przybyłeś nad ranem, tak nagle, znienacka
Jak gdyby planowa była ta schadzka
Bez słowa, bez miary, bezsennie, bez wdechu
Bez kłębka pary ciepłego oddechu
Cholerka, zrobilo wrazenie :smiley:
Przewrotność w wierszu zawsze warto docenić, ale piękno wersów
Przybyłeś — ja w proszku, taka niegotowa
Choć luty, a ja przecież Wodnik, lutowa
doceniam chyba bardziej.
Miło Panią widzieć po tak długiej przerwie. :smiley:
@Wrzoo a weź ją przykuj do łóżka łamiąc jej nogi w kostkach. Po co ma cię opuszczać?
@Wrzoo To chyba nie pozostaje nic innego jak życzyć (Tobie? Sobie? Nam? - całej Kawiarni?), żeby już została? :smiley:
@George_Stark zagubiłam na jakiś czas w sobie poezję.
Ale wróciła.
Przyszła kurierem. 😉