Wpis użytkownika boogie w Hydepark
boogieLider
89piorunówNeil deGrasse Tyson, znany astrofizyk i popularyzator nauki, uważa Isaaca Newtona za największego naukowca w historii, ponieważ Newton, pracując samotnie, stworzył fundamenty całej nowoczesnej fizyki i matematyki: prawa ruchu, opisał grawitację oraz ruch planet, w tym eliptyczność orbit, z braku narzędzi matematycznych potrzebnych do tych prac po prostu stworzył rachunek różniczkowy i całkowy, opisał naturę światła. Skala i głębia tych odkryć są tak ogromne i fundamentalne dla dalszego rozwoju nauki, że ciężko wskazać jedną osobę, która choćby zbliżyła się do tego. A to wszystko Newton zrobił przed 30-tką ;)
Komentarze (12)
@boogie Dla mnie Gauss zawsze był prze kozakiem
@boogie Jak mnie irytują te podkłady muzyczne i napisy
,,A to wszystko Newton zrobił przed 30-tką ;)"
W tym momencie 3/4 hejto, it's over...
A z drugiej strony, był c⁎⁎⁎em (edit: w sensie Newton). Za Dżipetto:
Konflikt z Robertem Hookiem: Hooke (błyskotliwy matematyk i kustosz eksperymentów Royal Society) rościł sobie prawo do części zasług za pomysły związane z grawitacją (prawo odwróconego kwadratu) i spierał się z Newtonem na temat optyki i światła. Newton zareagował z ogromną goryczą. Gdy Hooke zmarł w 1703 r., Newton — nowo wybrany prezes Royal Society — kazał zniszczyć jedyny portret Hooke’a i usunąć znaczną część jego dokumentów i badań. Żaden współczesny portret Hooke’a nie przetrwał głównie z powodu tej zemsty
Spor o pierwszeństwo wynalezienia rachunku różniczkowego z Gottfriedem Leibnizem: To jedna z najsłynniejszych kontrowersji naukowych tamtej epoki. Newton opracował swoją wersję wcześniej, ale nie publikował jej od razu; Leibniz opublikował swoją niezależnie. Newton rozpoczął długą, agresywną kampanię (m.in. poprzez pośredników i Royal Society), by zdyskredytować Leibniza i udowodnić swoje pierwszeństwo — konflikt przerodził się w gorzką, narodowościową waśń trwającą lata
Cytat z ulubionej książki:
Isaac Newton, ikona nowoczesnej nauki, był bez wątpienia wyjątkową
osobowością, nawet jak na ówczesne czasy. Błyskotliwy ponad wszelką miarę,
lecz zarazem ponury samotnik; drażliwy w stopniu graniczącym z paranoją;
znany ze skłonności do całkowitego wyłączania zewnętrznych bodźców i
popadania w głęboką zadumę (miał jakoby przesiadywać w nocnej koszuli na
brzegu łóżka do późnego popołudnia pod wpływem nagłej myśli, która przyszła
mu do głowy tuż po przebudzeniu); zdolny do najbardziej niewiarygodnych
dziwactw. Zbudował w Cambridge własne laboratorium, w którym oprócz
epokowych odkryć wykonywał także szokujące eksperymenty, na przykład wbił
szpikulec - długą igłę używaną do szycia skóry - do własnej gałki ocznej i
obracał ją dookoła „między okiem i kością
" tak blisko dna oka, jak potrafiłem”,
aby się przekonać, co z tego wyniknie. Przedziwnym cudem nic złego nie wyniknęło z tego eksperymentu, w każdym razie nic trwałego. Przy innej okazji
wpatrywał się w Słońce tak długo, jak zdołał wytrzymać, aby sprawdzić, jaki
efekt wywrze ta tortura na narządy wzroku. Ponownie uniknął trwałych
uszkodzeń; aczkolwiek musiał spędzić kilka dni w zaciemnionym pokoju, zanim
ból oczu przestał mu doskwierać.
Pod osobowością dziwaka krył się jednak umysł geniusza najwyższej
próby, aczkolwiek nawet największe osiągnięcia Newtona otoczone są aurą
osobliwości. Jeszcze jako student Newton - niezadowolony z ograniczeń
ówczesnej matematyki - wynalazł nową gałąź tej dziedziny, rachunek
różniczkowy, po czym wstrzymywał się z opublikowaniem swego odkrycia
przez dwadzieścia siedem lat
. W identyczny sposób postąpił ze swymi
odkryciami w dziedzinie optyki, które zrewolucjonizowały nasze zrozumienie
natury światła. Stworzył podwaliny spektroskopii, po czym przez trzy dekady
niczego nie ujawnił.
Mimo swej niezwykłej błyskotliwości Newton tylko część swoich
zainteresowań lokował w dziedzinie, którą dziś określilibyśmy jako naukę.
Przynajmniej połowę swego aktywnego życia poświęcił alchemii oraz kwestiom
religii, które traktował równie poważnie, a może nawet bardziej poważnie niż
wszystko inne. Był antytrynitarzem - sekretnym zwolennikiem niebezpiecznie
heretyckiej sekty arian, którzy odrzucali dogmat Trójcy Świętej (jak na ironię,
Newton był członkiem college’u Świętej Trójcy w Cambridge). Spędzał całe
dnie na studiowaniu planu zaginionej świątyni króla Salomona w Jerozolimie
(przy okazji nauczył się hebrajskiego, aby móc studiować teksty w oryginale),
wierząc, że znajdzie tam matematyczny klucz do dat powtórnego przyjścia
Chrystusa oraz końca świata. Równie silne było jego zaangażowanie w
alchemię. W 1936 roku ekonomista John Maynard Keynes nabył na aukcji zbiór
rękopisów Newtona i ze zdumieniem odkrył że nic dotyczyły one optyki ani
ruchów planet, lecz przemiany pospolitych metali w metale szlachetne.
Przynajmniej połowę swego aktywnego życia poświęcił alchemii oraz kwestiom
religii, które traktował równie poważnie, a może nawet bardziej poważnie niż
wszystko inne.
Miejmy na uwadze iż w tych czasach nie było rozróżnienia co jest "nauką" a co "nie-nauką" i taka alchemia, religia czy astrologia była tym czym dzisiaj chemia, filozofia i astronomia
@boogie o a tu o publikacji Principiów:
Na tym bynajmniej nie skończyły się kłopoty Halleya. Royal Society
zobowiązało się opublikować pracę, lecz w ostatniej chwili wycofało swoje
poparcie, powołując się na trudności finansowe. Rok wcześniej Royal Society
sfinansowało kosztowną pozycję, zatytułowaną The History of Fishes, która
okazała się kompletnym niewypałem. Istniały obawy, że książka o czysto
matematycznych zagadnieniach również nie zawojuje rynku. Halley
opublikował Principia na własny koszt, mimo że jego sytuacja finansowa
bynajmniej nie była różowa. (Newton, jak zwykle, nie dał ani grosza
.) Krótko
przedtem przyjął stanowisko asystenta sekretarza w Royal Society, lecz został
poinformowany, że zamiast umówionej pensji w wysokości 50 funtów rocznie
będzie otrzymywał równowartość w naturze - w postaci egzemplarzy The
History of Fishes.
@boogie Krótka historia prawie wszystkiego. Bill Bryson
Tam żaden naukowiec nie jest całkiem normalny.
@Ravm szalony naukowiec :slightly_smiling_face: Jaka to ksiąka?