Wpis użytkownika Afterlife w Hydepark
AfterlifeAutorytet
2piorunówNie jestem socjalistą, ale ostatnio miałem taką rozkminkę, że to jest absurd, żeby w tak rozwinietych społeczeństwach jak zachodnie, ludzie wciąż musieli płacić za podstawowe jedzenie. Uważam, że państwo powinno finansować miejskie bary z limitem posiłków na osobę, ofc. Nie mówie o sushi i matchy ale o jakichś podstawowych obiadach, zupach, kompotach, itd. płacimy grube podatki, a jakby państwo zorganizowało dobrze łańcuch dostaw i wytwarzanie takiego jedzenia to mogłoby to być dość tanie.
Idę oddać się moim gówno-marzeniom dalej. Ciekawe co przyniasa. Pieniadze na dzieci?
Komentarze (26)
Problem w tym jak wyliczyć żeby nie zostawało i się nie marnowało..
@zuchtomek O tym, jak obrzydliwie wielkim polem do wałów by to było, to nawet szkoda gadać. Od rolnika, przez rzeźnika, do końcowego wydawacza talerza.
Obecny system wydaje się doskonale zapobiegać faktycznemu głodowaniu kogokolwiek. Kiedy słyszeliście ostatnio o czyjejś śmierci z głodu w Polsce? Pomijam tu rodziców-świrów czy anorektyczki.
Jeśli ktoś chce faktycznie pomóc, to można wesprzeć tych Panów:
Tak, wiem, organizacja o charakterze religijnym, ale naprawdę robia robotę - info z Rzeszowa.
Strona Główna - Towarzystwo Brata Alberta - organizacja dobroczynna, pomoc bezdomnym i ubogimBratalbert@MuojemuKotu dodaj do tego szwagrów urzędników, którzy karmiliby gruzem i solą drogową byle się dorobić i wygrać przetarg
@zuchtomek O to, to. To byłoby ultra grube marnowanie jedzenia. Ktoś tu coś wspominał o optymalizacji przez wielkie korpo. A wystarczy pogadać z jakimkolwiek pracownikiem fastfoodu (w sensie znajomym, prywatnie, "przy flaszce", a nie anonem w okienku) żeby dowiedzieć się, jakie ilości żarcia lądują tam w śmietniku. Korpo od tego ma marżę, żeby sobie między innymi takie rzeczy pokryć.
Dziś wszelakie jadłodajnie wystarczają aż nadto. Cwani menele mają rozpracowane do perfekcji, co, kiedy i gdzie jest za darmo wydawane do jedzenia w ich mieście.
Suchy prowiant z "darów" bywa przez nich rozdawany po znajomych, bo to jest często niejadalne gówno - np. makaron, którego właściwie nie da się ugotować - próbowałem, po godzinie w garze, gdy wreszcie zmiękł, smakował jak papier xD To jest akurat potwarz dla potrzebujących.
@Afterlife olso a propos korporacji. Na co dzień pracuję w grupie kilku fabryk i tez mamy posilki regeneracyjne na które trzeba się zapisywać, jakieś drobne z wypłaty potrącają. W mojej lokalizacji pracuje ponad 1k ludzi - zawsze zostaje i mi wciskają bo mam biuro blisko stołówki 😅 Firma to sobie zoptymalizuje, budżetówka gorzej..
@Afterlife spytaj się jakiejkolwiek szkolnej stołówki jaką mają frekwencje mimo, że ludzie płacą.. Ja chodziłbym od wielkiego dzwonu, jakby było coś co mi smakuje i jeszcze grafik podpasuje, a powinienem mieć zawsze zapewnioną porcję..
@zuchtomek
IMO statystyki z danego miasta prowadzone przez rok dadzą wynik znacznie bliższy prawdy niż kreatywna praca dwóch osób przy krótkoterminowym evencie, który jest sam w sobie "unikatowy". Prognozowanie popytu jest czymś normalnym i działającym.
Jest masa frameworkow operacyjnych i logistycznych na tego typu misje. Korporacje już przez to przechodziły - ludzie już potrafią optymalizować procesy i nie marnować zasobów, jeśli tylko jest taka potrzeba
@Afterlife pracowałeś kiedyś w gastro? Ja czasem koledze pomagam obsługiwać eventy na 100-300 osób z cateringiem lub grillem i przy takiej skali nie da się oszacować, a gdzie w skali całego miasta xd
Wystarczy brzydka pogoda i babuszki, które zawsze chodzą dziś akurat nie przyjdą. Wahania na poziomie 1% to nawet na prowincji w miasteczku 10k to tysiące złotych dziennie.. A zabraknąć przecież nie może skoro każdy miałby mieć dostęp
@zuchtomek Nie jest to fizyka kwantowa
poszedłbym w drugą stronę, niech się aparat państwowy odtegoci od takiej kopy szmalu jaką dostaje, bo przeżera większość i nic z tego nie ma. Podatki powinny być proste i zapewniające sprawne działanie kraju, a nie pompowanie kieszeni szwagra.
@maly_ludek_lego z ciekawości odpaliłem latarnika. hrhrhr, fajen wyniki w załączniku. Często dla mnie te pytania są zbyt ograniczone, zakładają bardzo proste rozwiązanie (np. Czy niepracującym ukraińcom należy zabrać 800+? Tak, i grażynom z januszami, którzy nie pracują również!). Wszystko zależy od zaproponowanego rozwiązania, ale też wykonania, założeń, ludzi i wielu innych czynników. Czytam, od razu pokazuje mi się wyjątek od regułki i nagle odpowiedź nie jest jasna :smiley:
W politykał "bawię się" jak nam pozwolą co cztery lata i to też niewiele.
Uprzedzając - nie identyfikuję się z tymi dwoma oślizgłymi gadami w żadnym stopniu 😉
@maly_ludek_lego nie identyfikuję się z żadną organizacją startującą w paraolimpiadzie zwanej wyborami 😉 Optymalizacja, wygoda, to mną kieruje. Pracowałem w zbrojeniówce i wiem jak to wygląda od środka. Uwierz, że zamówienia publiczne, to jeszcze pół biedy.
Rozmawiałem z człowiekiem prowadzącym JDG. Zalegał coś zusowi. Dostał papier na jedną kwotę, zadzwonił - powiedzieli inną, w pue jeszcze inna, jak udał się osobiście - zgadłeś, zupełnie inna kwota. Zamiast skupiać się na prowadzeniu działalności trzeba baczyć coby problemów sobie nie narobić.
@macgajster brzmisz jak jakis Konfederata :confused:
Moze od razu wproadzmy model USA - turbokapitalizm i ubezpieczenia prywatne na wszystko.
@AdelbertVonBimberstein ja jestem chetny mam nadzieje ze pomoglem
@macgajster a z każdego kranu powinien lecieć Twaróg a baby zawsze chętne.
@Afterlife państwo dopłaca do barów mlecznych a jest też taka zasada, że jak chcesz pomóc to musi to coś kosztować, nawet symbolicznie. Wtedy obdarowany nie czuje się nędzarzem i nie będzie cię nienawidził. 😉
@Afterlife W Toruniu jest co najmniej kilka niezłych barów mlecznych. Jest Panda niedaleko akademików, na starówce Małgośka i jeszcze parę innych. Pandę i Małgośkę pamiętam z czasów studenckich, jedzenie było bardzo przyzwoite i w sam raz na studencką kieszeń, teraz też chyba mają w dalszym ciągu dobre opinie.
@AdelbertVonBimberstein True, ot w Toruniu chyba takiego baru brak, nad czym ubolewam, bo jestem fanem jedzenia z barów mlecznych. Może stąd ten niedosyt. W wawce bylem w siodmym niebie
@Afterlife ja bym wolał aby każdego było stać na żarcie. Jesteś przydartny w społeczeństwie- będzie cie stać na jedzenie
@wonsz ke?
Innymi słowy - na niejednym sorze, niejeden żul mi dychał wódą
I tylko dlatego że jeszcze żyjesz uważasz że wszystko jest git
@wonsz No tak, może kiedyś wysunę głowę poza piwnicę, zobaczę świat i będę prawdziwym, doświadczonym człowiekiem z krwi i kości. Póki co wracam pod cieknącą rurę.
Innymi słowy - na niejednym sorze, niejeden żul mi dychał wódą
@Afterlife jak będziesz czekał na sorze po rozjebaniu głową przedniej szyby auta, bo nie chcąc angażować karetki która może być komuś bardziej potrzebna dasz radę się dostać tam z pomocą rodziny, i z kolejki będą cię wywłaszczać kolejni zionący wódą żule, bo przyjeżdżają karetkami, to ci się może humanistyczna postawa lekko zaburzyć.
@plemnik_w_piwie Nie jesteś - nie stać cię na jedzenie.
Jak dla mnie niekoniecznie humanistyczna postawa.
Po to mamy dopracowane łańcuchy dostaw, produkcje i ogolnie know how, żeby używać. Nie handlowałbym jedzeniem i dostępem do kibla.
@Afterlife There ain't no such thing as a free lunch