Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

Wpis użytkownika hatti-vatti w Hydepark

Osobistość

w Hydepark

19piorunów

Nie tak dawno spełniłam życiowe marzenie i wyniosłam się na wieś niedaleko działki, na której próbuje zbudować dom. Większość życia byłam kompletnie ok z byciem sama, przyznaje, że nawet to lubiłam. Lubiłam siebie i spędzanie czasu sama ze sobą a, że mam poczucie celu zajęć też nigdy mi nie brakowalo.

Od paru tygodni zaczęłam się czuć obco. Nawet nie umiem okreslic tego uczucia. Mam wszystko czego chciałam i na co pracowałam, nie mam na co narzekać. Ale mam też trochę ponad 30 lat.

Parę dni temu spadłam ze schodow. Tak poprostu, szłam chyba z praniem. Trochę się poobijalam, stluklam tyłek, generalnie nic się wielkiego nie stało.

Tylko ten telefon. Telefon zostal u góry. A spadając urwałam barierkę, która zablokowała drogę spowrotem bez użycia siły.

Od paru dni nie mogę przestać o tym myśleć ani spokojnie spac. A co jakbym coś zlamala? Nie byłabym w stanie wrócić po telefon. Ten durny telefon...

Pierwszy raz od dawna poczułam się nieporadna i samotna.

Komentarze (24)

Debiutant0piorunów

Dobry wieczór. Życie samemu jest bardzo egoistyczne, a egoiści kończą niestety smutnie. Ponadto mieszkając na wsi nie licz na karetkę.

Osobistość0piorunów

Mhm a czemu niby życie samemu jest egoistyczne? XD

Mocarz0piorunów

@hatti-vatti kup dwa telefony, na górę i dół. A trzeci osobisty.

Osobistość3piorunów

Druga osoba jest fajna. Ja stronię od ludzi, ale samotność znoszę tylko na pewien czas. Idealnie jest jak jest druga osoba właśnie. I może być non stop - od kilku lat mieszkam ze swoim na zadupiu, pracujemy zdalnie, jesteśmy ze sobą 24/7 prawie. Polecam.

Ale dobrać się w sensowną parę to nie będzie proste, szczególnie w tym wieku, niemniej powodzenia jak coś :smiley:

Lider0piorunów

@hatti-vatti kup se kota, moze nie pomoze ale bedzie pasowal do wizerunku starej zdziwaczalej panny ;)

Gruba ryba0piorunów

@hatti-vatti brzmi trochę jak rozkminy o posiadaniu dzieci, żeby miał kto podać szklankę wody na starość.

Kiedyś pod lekkim wpływem alkoholu wziąłem na siebie ciężar rozkminienia tego dylematu, żeby reszta ludzkości nie musiała i mi wyszło, że nie tędy droga.

Wiem, że nie do końca o tym jest ten wpis, ale (tym razem na trzeźwo) widzę analogię. Konkretnie chodzi o to, że jak chcesz wejść w związek z drugą osobą tylko po to, żeby jakby co miał ci kto pomóc w trudnych sytuacjach, to raczej nie jest to dobry powód.

Raz dlatego, że ta druga osoba będzie jednak miała mniej lub bardziej własne życie i nie może robić za twojego ochroniarza. Czyli jak przyjdzie co do czego i będziesz jej potrzebować, to może jej akurat nie być w pobliżu.

Równocześnie oboje będziecie średnio szczęśliwi, bo relację zaczęliście z niewłaściwych, egoistycznych powodów.

Osobistość0piorunów

Na starość są potrzebni inni ludzie życia. smartwatch tego nie zastapi.

Gruba ryba2piorunów

@hatti-vatti Zegarek to dobry pomysł. Dobrym początkiem jest trzymanie sprawnych telefonów z ładowarkami w kilku kluczowych miejscach domu. Mogą być stare i bez kart byle zdolne do połączeń alarmowych. Na "pocieszenie", posiadanie kogoś nie daje gwarancji ratunku. Możesz być otoczona ludźmi a w razie problemów zostajesz sama, życie jest nieprzewidywalne.

Fanatyk1piorunów

Zmień spodnie na takie z kieszeniami, telefon do kieszeni.

problem solved xd

Osobistość0piorunów

Samotność nie jest dla wszystkich. Jeśli przeraziła Cię wizja braku dostępu do telefonu w sytuacji kryzysowej - to wróć do ludzi.

GURU2piorunów

@hatti-vatti No ciekawe w jakim kierunku pójdziesz. Zaczniesz desperacko szukać kogokolwiek aby tylko był ktoś przy boku czy ambitnie poszukasz "tego jedynego i wyjątkowego". A może kupisz sobie jakiś system przywoławczy aby wezwać pomoc w razie czego i zostaniesz sama? Ciekawe zderzenie z rzeczywistością.

Lider3piorunów

@hatti-vatti @Lubiepatrzec może przewartościować? Ktoś obok to ktoś obok... Nie szkodnik, a ktoś kto jest. Wymaga to kompromisów, bo każdy chce swojej przestrzeni i po swojemu.

Ale może... zamiast relacji romantycznej - współlokator/ka? Ktoś z kim jesteś w stanie się zżyć tak po koleżeńsku, przyjacielsku, bez ładowania się w bajzel związku. Żyjecie obok siebie, a nie koniecznie ze sobą. W dobie samotności powszechnej, może to byłby złoty środek?

GURU3piorunów

@hatti-vatti To jest niestety realny problem, który odpychamy od siebie gdy jesteśmy "piękni i młodzi" a lata lecą. Samotność jest też plagą, która dotyka milionów ludzi na świecie i nie bardzo wiadomo co z tym zrobić. Do tej pory nie miałem takiej sytuacji jak Twoja ale może to co napisałaś da mi trochę do myślenia. Tylko co ja zrobię z tymi myślami?

Osobistość4piorunów

Jest o tyle ciekawe że ostatnie lata dazylam do takiego stanu rzeczy. I jest cudowanie ale jednak choruje i widzę, że ciężko mi to samej obrobić. Póki co szukam sobie zegarka z systemem sos i ogarnelam syna sąsiadów do prac ogrodowych.
Co do szukania sobie kogoś to wątpię. Nie jestem chyba najszybsza w budowanie relacji z ludźmi.

Osobistość1piorunów

Czy to znaczy, że jesteś bliska podjęcia decyzji o znalezieniu kogokolwiek, kto wezwie pomoc, kiedy coś złamiesz? Nie pytam w imieniu kolegi 😉 po prostu jestem ciekaw. Też nie jest to ciekawość patrzącego okiem przez szkiełko :slightly_smiling_face: To raczej życzliwa ciekawość. Najbardziej w tym położyłbym nacisk na "kogokolwiek"...

Osobistość0piorunów

@hatti-vatti No że "do tej pory" to napisałaś przecież już :slightly_smiling_face: Ale po tej porze z barierką? Bo przecież "dziewczyna przez świat nie może iść całkiem sama" 😉 Tylko, jak wspomniałem, najbardziej mnie interesuje czy to może być ktokolwiek. I naprawdę nie dopytuję tak dla kolegi :grinning:
To zawsze było dla mnie takie dziwne, ale z drugiej strony mózg zwierzęcia zwanego człowiekiem i cały jego organizm działa tak, ze spokojnie jest w stanie się autentycznie zakochać w drugim osobniku, jeśli będą ze sobą spędzać wystarczająco dużo czasu. Wystarczy parę godzin w robocie 😉 Ale to tylko przykład takiej wystarczającej ekspozycji, bo nie zdziwiłbym się gdybyś napisała, że nie pracujesz w taki sposób.

Osobistość2piorunów

Jakby kolega pytał to się przed tym nie bronie ale też do tej pory nie traktowałam tego jako problem w skali życiowej ^^

Osobistość1piorunów

Próbuję ogarnąć wpis 🤔

Osobistość0piorunów

Ja uważam co jem i jak jem, bo raz już mnie dusiła skórka z kurczaka 😂 A mieszkam dość długo sam i w razie problemu mam nadzieję użyć poleceń głosowych w google 😂

Osobistość2piorunów

A gdzie będzie ktoś wpadł?🤔 Ja bym się wkurwił gdyby ktoś co chwilę wpadał 🙄 Będąc nawet w związku tego kogoś może nie być, więc nieważne gdzie będzie się żyło i z kim. Sytuacja do dupy zawsze znajdzie do nas drogę.
Powodzenia

Osobistość0piorunów

Dokładnie tego właśnie szukam i mam zamiar kupić

Sum6piorunów

@hatti-vatti Kup smartwatcha z opcją powiadamiania służb jak odwalisz Jana Rodzenia.

Osobistość5piorunów

Tldr, zyje sama w domu pod lasem i jakby mi się coś stało to pszypau bo nikt tu nie wpada sprawdzić czy u mnie wszysto ok, ergo daje mi to do myślenia xD

Mistrz1piorunów

@hatti-vatti może to uczucie samotności? Nie wiem gdzie mieszkałaś wcześniej, ale jeśli to było miasto, to może brakuje Ci nawet czegoś tak nie do pomyślenia jak odgłosy sąsiadów zza ściany czy mijania ludzi po drodze gdziekolwiek? A jeśli to nie to, to kiedy to czujesz?