
Wpis użytkownika evilonep w Hydepark
evilonepFanatyk
189piorunówNiech mi ktoś wytłumaczy jakim c⁎⁎⁎em coś takiego jak Boiron Oscillococcinum jest dalej sprzedawane w aptekach jako środek na przeziębienie, grypę itp. Magister farmacji powinien się powoływać na klauzulę sumienia i odmawiać sprzedaży tego środka osobie, która rzeczywiście boryka się z takimi dolegliwościami licząc na szybką poprawę stanu zdrowia. To se można kupić zamiast tiktaków, a nie na problem zdrowotny.
Oscillococcinum granulki jest lekiem homeopatycznym stosowanym w leczeniu objawów grypy, przeziębienia i infekcji grypopodobnych.
Skład
1 g granulek zawiera:
Substancja czynna: Anas barbariae hepatis et cordis extractum 200K 4 0.01
Substancje pomocnicze: sacharoza, laktoza.
Komentarze (75)
ಠ_ಠ
Ale mnie ten temat uruchamia. Aż muszę rozchodzić. Przypomniało mi się jak niedawno pojawiła mi się afta i młoda pani magister w aptece poleciła mi środek homeopatyczny. Zaskoczony zapytałem czy tak szybko zapomniała kilka lat ciężkich studiów. Usłyszałem, że ona wie że to działa bardzo dobrze. Kurtyna
Z czym ty masz problem? Chociaż ekstrakt z potu dziewic arktycznych jest skuteczniejszy, polecam.
@evilonep taa, równie dobrze można żreć cukier, będzie tak samo słodkie i tyle samo to da
@evilonep Ostatnio byłam w szoku, że w Szwajcarii apteki są wypchane homepoatią. Na wystawach są reklamy Boiron 🙂
Odpowiadając na pytanie OP, Boiron Oscillococcinum jest sprzedawane bo jest niegroźne. Nie ma żadnych szczególnych substancji czynnych, jest tylko cukier. Głupio to zakazywać: bo to defacto są cukierki. Dla cukierków udających leki wymyślono nazwę "homeopatia" i w ten sposób są sprzedawne.
Oscilokocinum patronum! Gin k⁎⁎wo!
Skandalem też jest to, że w aptekach można kupić suplementy diety. Nie leki, tylko jakieś gówno suplementy, które nawet nie zostały zbadane.
@evilonep czy wiesz co to jest PLACEBO w użyciu w szpitalu / gabinecie zabiegowym? rozlewałem to w ampułki 1ml, składniki to woda WFI i glukoza. to były zastrzyki dla świrów tzw. hipochondryków - szkody taki zastrzyk nie robił - rozlewałem mocniejszy gips ale to inna historia
Przynajmniej NIL wykazał się rigczem.
Niecierpie Oscillococcinum :expressionless:
Luzik. Ja kiedyś wychodzę od lekarza rodzinnego i od razu do recepcji, że chcę zmienić lekarza rodzinnego (a u tej co przed chwilą od niej wyszedłem byłem dopiero pierwszy raz ;-P). W recepcji zdziwienie: a czemu? A ja na to, że Pani doktor właśnie przepisała mi Oscillococcinum. Miny Pań w recepcji bezcenne 🙂
Matko jak to dawno było już.... Ale jestem stary :disappointed:
@evilonep ale niestety takich produktów jest wiele, suplement diety ktore leczą.. Produkty homeopatyczne które leczą. A tak na prawdę żadnych badań często, a jedynie głośny i skuteczny marketing. A nawet cześć leków tych prawdziwych to marketing, popularne przeciw grypowe łagodzą objawy a nie leczą ale sporo osób uważa inaczej. Ostatnia reklama leku jak dobrze pamiętam Neosine grana w radiu. I Neosine wedle reklamy odpowiednio szybko podane może uchronić nawet przed koniecznością brania antybiotyku...
A mnie to masakra nawet wskazując że Neosine i podobne mają zwalczać wirusy to nie działają na bakterie. A antybiotyki działają na bakterie ale nie na wirusy. Jedno z drugim się nie klei, no ale marketing idzie i mówi swoje...
Zresztą za Panem tabletka
>Substancją czynną Neosine/Groprinosin/Eloprine/Pranosin – jest związek o nazwie izoprynozyna i (Inosinum pranobexum/ inozyna pranobeks). I ten związek mobilizuje układ odpornościowy do walki z wirusami. Sam bezpośrednio tych wirusów nie niszczy.
>
>Co więcej, nie ma solidnych badań, które potwierdzają skuteczność izoprynozyny w skracaniu czasu trwania infekcji górnych dróg oddechowych i przeziębień (!).
>
>Dobrze to rozumiesz. Prawdopodobnie te leki nie działają na te schorzenia, na które są stosowane najczęściej. Ale mają inną ważną zaletę – charakteryzują się dobrym profilem bezpieczeństwa. Czyli prawdopodobnie nie działają, ale i nie szkodzą.
Ale w Polsce rynek leków bez recepty, homeopati i suplementów jest olbrzymi, wszyscy kupują, na wszystko magiczne tabletki i syropy. Wystarczy reklama i płyną miliony zysku.
Na szczęście z roku na rok sprzedaż tej magicznej mocy znacznie spada i to pod każdą postacią jak stodal czy inny drosetux. Jednak lekarze muszą coś takiego mieć w zanadrzu na rąbniete madki, których dzieciakom muszą coś wypisać. Już nawet nie tłumaczą tylko piszą coś takiego i następny. Madka szczęśliwa bo dostała receptę, lekarz też bo szybko poszło, farmaceuta coś zarobi a dziecku nic nie będzie, win-win. Potem się roznosi, że to nie działa więc trzeba coś kolejnego ogarnąć, obecnie jest to inozyna czyli neosine czy groprinosin:)
Tak samo jak inozyna w postaci groprinosin czy innego badziewia za 5 dych. Nie ma potwierdzonych efektów terapeutycznych we wspomaganiu zakażenia wirusowego organizmu ale i tak niektórzy to przepisują. To jest reklamowane jako lek przeciwwirusowy. Masakra
Prawo na to pozwala. Domyślam się, że pomaga temu lobby z Boiron, głównego producenta homeopatii.
@evilonep To chyba dla lekarzy, którzy są męczeni przez pacjentów z przeziębieniem z prośbą o receptę na jakiś antybiotyk.
Taki lekarz może takiemu upierdliwemu pacjentowi wypisać receptę na nic niedający lek.
@evilonep leczona grypa trwa 7 dni, a nieleczona tydzień ( ͡~ ͜ʖ ͡°)
Wyciąg z serca i wątroby dzikiej kaczki?
@evilonep niby dlaczego? Dzialanie placebo jest potwierdzone eksperymentalnie i stosowane w medycynie.
@GrindFaterAnona tyle, że placebo ma swoje ograniczenia i podawanie go w leczeniu jest mocno nieetyczne - w końcu możesz podać coś co działa, albo wytłumaczyć pacjentowi i nie dać nic. Jedynie bierze się to w praktyce pod uwagę gdy jakiś lek działa a nie do końca powinien
@evilonep Ludzie z poważnymi objawami nie idą do lekarza, bo "Panie, ja tam nie mam czasu", na wysokie ciśnienie reagują "Ja to takie zawsze mam" a potem zdziwienie, że się źle czują i że trzeba karetkę wzywać. Więc takie próby "leczenia" w ogóle mnie nie dziwią.
Może powinien być może napis na opakowaniu w czarnej ramce jak na szlugach np. TEN PRODUKT NA PEWNO CI NIE POMOZE NA TWOJĄ CHOROBĘ, ALE MOZE ZASZKODZIĆ
@evilonep tylko, ze jest dokladnie odwrotnie. Dlatego je sprzedają. Bo to jest bezpieczniejsze niz sprzedanie niezdiagnozowanemu pacjentowi leku, ktory w jakis sposob na niego wplynie. Mogę sobie tez wyobrazić lekarzy, ktorzy przepisują to hipochondrykom czy przy jakichs niegroznych nerwobólach
@evilonep w 100 opakowaniach znajduje się jedna cząsteczka substancji czynnej.
Czyli coś w stylu relikwii 3 poziomu. Kiedyś się otarło o substancję czynną.
@NatenczasWojski Zaryzykuję i wysunę domniemanie, iż nie tylko Twojej dupy! To z kolei może oznaczać, że jeden granulek oscillococcinum więcej ma wspólnego z ludzką dupą, niż z kaczą wątrobą :).
@Lvter Ktoś nawet poniżej wklejał stanowisko NIL:
>Stosowanie środków homeopatycznych jest niezgodne z aktualną wiedzą medyczną. Niestety istniejące regulacje mogą wprowadzać pacjentów w mylne przekonanie o produktach homeopatycznych, jako o produktach leczniczych. Prezydium NRL stoi na stanowisku, iż lekarz i lekarz dentysta nie może stosować metody bezwartościowej zdrowotnie, jaką jest homeopatia.
Tutaj link: https://nil.org.pl/aktualnosci/8007-produkty-homeopatyczne-to-nie-leki-homeopatia-nie-spelnia-wymagan-metod-stosowanych-we-wspolczesnej-medycynie
Z szurami trzeba krótko, zanim komuś zaszkodzą swoją głupotą.
Produkty homeopatyczne to nie leki. Homeopatia nie spełnia wymagań metod stosowanych we współczesnej medycynieStosowanie środków homeopatycznych jest niezgodne z aktualną wiedzą medyczną. ...Nil@AureliaNova skąd takie info? Patrzyłem na to rok temu i chyba wtedy... Byli przeciwko, ale nic nie robili z takimi przypadkami.
@LondoMollari ale to jest legalne.....
@LondoMollari branża medyczna już nie udaje - za promowanie homeopatii możesz mieć cofnięte PWZ. Ale do tej pory trafiają się lekarze, którzy się przyzwyczaili i przepisują
@Lvter O kurwa. Tego się nie spodziewałem. Jeśli jakoś niedawno, to można próbować zawsze złożyć skargę do NIL.
@LondoMollari nie od naiwnych. Mi też kiedyś lekarz wystawił receptę z takim badziewiem ... Wystarczy nie sprawdzić przed zakupem.
@AureliaNova Z homeopatią jest w ogóle ciężka sprawa - te "środki" bezpośrednio szkód nikomu nie robią, więc zakazać ich sprzedaży nie bardzo jest za co.
W całej UE i USA ta branża jako tako funkcjonuje przeciskając się przez dziury w systemie - branża medyczna udaje, że nie ma z tym wielkiego problemu (bo "leki" nic nie robią), prawodawcy udają, że wszystko jest ok, bo naukowcy nie udowodnili że to szkodzi, producenci udają, że ich środki działają, tylko klienci płacą za to gówno prawdziwymi pieniędzmi.
Żałosne to trochę jest, ale równie dobrze można zacząć się wkurzać o to, ze ludzie kupują sobie jakieś święte obrazki licząc, ze ich uzdrowią. ¯\\(ツ)/¯
@LondoMollari w sumie racja. I pewnie ktoś skorzystał na chaosie transformacji, bo to jest taki absurd, że nie wierzę, że ktokolwiek myślący się nad tym zastanowił
>ale zwycięstwo lobby firm z dużymi pieniędzmi, czyli kapitalizm i ręką wolnego rynku wygrały
@AureliaNova To akurat są grosze wyciskane od naiwnych. Nie spodziewałbym się jakiegoś wielkiego lobbingu. Raczej ktoś wystarczająco cyniczny sobie znalazł niszę w której może golić frajerów, i ją zagospodarował.
Dla ilustracji: nie wiem jak to dla Polski wygląda, ale w USA, w 2023, rynek produktów homeopatycznych to 0.85 miliarda USD, w czasie kiedy rynek normalnych leków to 602 miliardy USD.
@AureliaNova kiedy woda traci pamięć? Bo nie chce nic mówić ale w morzu jest dawka homeopatyczną ekstraktu z mojej dupy.
@LondoMollari ale zwycięstwo lobby firm z dużymi pieniędzmi, czyli kapitalizm i ręką wolnego rynku wygrały
@Amhon twórcy tej koncepcji wymyślili całą teorie o pamięci wody i pewnie by było hurr tak nie można, to poważna nauka durr. A w praktyce dokładnie by było jak piszesz XD
@Amhon W homeopatti chyba chodzi o to, że substancje, np woda mają "pamięć". Czyli w tym wypadku cukier powinien pamiętać, że ma właściwości lecznicze serca kaczki. Aż się nie che wierzy, że ktoś w to wierzy.
>czy w takim wypadku mogę stworzyć lek z wyciągiem ze stopy kosmity? Przecież i tu i tu nie odnajdą laboratoryjnie substancji czynnej.
@Amhon @Acrivec Niestety nie. Nieuki, które wierzą w homeopatię, wierzą w tzw. pamięć wody - osiemnastowieczną, dawno obaloną, koncepcję twierdzącą, że woda, która miała kontakt z jakąś substancją, odwzorowuje w sobie właściwości tej substancji.
Patrzę na zjawisko wiary w homeopatię jak na porażkę - porażkę systemu edukacji, porażkę mediów, porażkę człowieka jako gatunku teoretycznie rozumnego.
@Amhon musi się o nią otrzeć
@Acrivec czy w takim wypadku mogę stworzyć lek z wyciągiem ze stopy kosmity? Przecież i tu i tu nie odnajdą laboratoryjnie substancji czynnej.
>Oscillococcinum to lek homeopatyczny, w którym substancja aktywna (wyciąg z wątroby i serca kaczki) jest rozcieńczona w proporcji 1 do 1040010^{400}10400. Oznacza to, że ilość substancji aktywnej jest praktycznie nieobecna w jakiejkolwiek pojedynczej dawce.
>Aby oszacować, ile opakowań musiałbyś zebrać, żeby zyskać gwarancję, że znajdziesz jedną cząsteczkę substancji aktywnej, musiałbyś zebrać więcej niż liczba atomów we wszechświecie, ponieważ wszechświat zawiera około 108010^{80}1080 atomów, co jest nieporównywalne do liczby 1040010^{400}10400.
>Innymi słowy, nie ma praktycznej możliwości zebrania wystarczającej ilości opakowań, aby trafić na cząsteczkę substancji aktywnej.
>
albo gorzej xD
Najdroższy cukier świata
Leki dla szurów
@evilonep
>Anas barbariae hepatis et cordis extractum
co to za zaklęcia xD
@starszy_mechanik aż sprawdziłem "autolizat tkankowy kaczki berberyjskiej" - co do kurwy? xD
>ekstrakt z wątroby i serca dzikiej kaczki
czasami jedna cząsteczka kacza na 38*10^6 potrafi zatruć cały organizm, więc i w drugą stronę może działa :slightly_smiling_face:
@starszy_mechanik lol, dobre 😁👍
@Sebgat @starszy_mechanik ALE SOM WIBRANCJE
@starszy_mechanik ekstrakt z wątroby i serca dzikiej kaczki w stężeniu 1 części aktywnej na 10^400 rozpuszczalnika. W praktyce w opakowaniu prawdopodobnie nie ma ani jednej cząsteczki substancji aktywnej, a tylko cukier w proporcjach: na 100g 85g sacharozy i 15g laktozy