Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

Wpis użytkownika pigoku w Hydepark

Fenomen

w Hydepark

10piorunów

Teść przeniósł się do domu opieki i likwidujemy różne interesy m.in. umowę na tv i internet.

Wysłałem pismo do vectry zeby raczyli wcześniej rozwiazać umowę bez kar umownych.

Po odczekaniu zadzwoniłem co tam się dzieje bo nikt nie odpowiada.

- Tak, już ktoś się tym zajmuje, w parę dni będzie dopowiedź. -

Cisza.

Dzwonię ponownie.

-Tu wirtualna asystentka...bla bla...w jakiej sprawie.blablabla.

-Połacz mnie z konsultantem.-

-Muszę wiedzieć w jakiej sprawie dzwonisz.-

-Połacz mnie z dowolnym konsultantem-

-Łączę z konsultantem-

Udało się :slightly_smiling_face:

Konsultant pierwszy po wyłuszczeniu sprawy łączy z konsultantem w obsłudze czegoś tam.

Konsultantka w biurze czegoś tam:

-Czy teść jest obok Pana, muszę mieć jego upoważnienie, że mogę Panu udzielić informacji-

-Ale to ja wysłałem pismo i chchę wiedzieć na jakim etapie jest sprawa, nie potrzebuje Pani upoważnienia

bo nie będzie mi Pani przekazywała żadnych danych.-

-Muszę mieć upoważnienie...-

-Dlaczego?-

-Takie są wewnętrzne przepisy-

Ja grubym głosem: -Upoważniam tego pana który dzwoni do uzyskania informacji w sprawie w której dzwoni-

-Proszę się nie wygłupiać tak nie można...

-To ja się rozłączę i spróbuję jeszcze raz.

bep, bep...

Powtarzam procedurę do uzyskania połączenia z konsultantką (inną :slightly_smiling_face: ) w biurze czegoś tam.

-Tak oczywiście, proszę numer klienta, tak, umowa została już rozwiązana, sprzęt można oddać

w najbliższym odziale. Dziekuję itd. -

Tadam!

Jprdl :slightly_smiling_face:

Komentarze (8)

GURU1piorunów

@pigoku Ale oni mają nagrywane te rozmowy i jak się przyznałeś, że nie jesteś właścicielem to na niej ciąży odpowiedzialność udzielenia informacji - jak ich 'oszukałeś' podając się za właściciela to już nie jej wina 😉

GURU0piorunów

@pigoku No, ale z tego:
"Konsultant pierwszy po wyłuszczeniu sprawy łączy z konsultantem w obsłudze czegoś tam.

Konsultantka w biurze czegoś tam:

-Czy teść jest obok Pana, muszę mieć jego upoważnienie, że mogę Panu udzielić informacji-"

Wynika dla mnie, że sam się przyznałeś, że dzwonisz w sprawie teścia. Skoro Ty to powiedziałeś sam to ona nie mogła udostępnić informacji. Jeśli od początku dzwoniłbyś w 'swojej' sprawie to raczej nikt by nie pytał.

GURU1piorunów

@pigoku No, ale co innego upoważnienie na piśmie, a co innego podczas rozmowy ¯\\(ツ)

Ot, procedura. Ja często pomagam znajomym w różnych sprawach i po prostu podaję się za nich bo inaczej to strata czasu :stuck_out_tongue_winking_eye:

Fenomen1piorunów

@zuchtomek pismo było takie że to ja piszę w imieniu, z upoważnienia inna prośbę teścia a chciałem od niej jedynie i formację co się dzieje z pismem, bez żadnych danych (które sam znam). Nie chciało jej się w ogóle zobaczyć na sprawę bo by ogarnęła że już jest po temacie.