
Wpis użytkownika Hexslav w Majsterkowanie
HexslavWirtuoz
48piorunówOd bardzo dawna mnie nie bylo, roznie historie sie dzialy ale teraz chyba mam przez chwile mniej na glowie i pomyslalem ze podziele sie z wami moimi skromnymi, niesmialymi poczatkami szlifowaniem kamieni
Pewnego dnia, w natloku wszystkiego, wpadlem na szalony pomysl - kupie maszyne do szlifowania. Moja luba stwierdzila ze to dobry pomysl i jak w czwartek postanowilem, tak w poniedzialek juz mialem paczke od chinczyka (magazyn w czechach :P)
Mialem swoje proby zima/wiosna, ale uwierzcie mi, papier scierny na silniku z HDD ni jak ma sie do silnika jednofazowego 0,125kW z tanim falownikiem i tarczami diamentowymi xD
I tak od tygodnia mam jobla na tym punktcie i codziennie, szlifnac cos musze, bo sie udusze :grinning: Mega mi to pomaga uspokoic sie i po prostu cieszyc sie z wykonanej pracy.
Pod lupa widze niedoskonalosci, glownie wynikajace z ramienia do fasetowania (moje chinskie ramie za chyba 400cbl vs ultra tec v5 MAST za $4190 tylko dla posiadaczy ich maszyny za ~$5k xD no ale tam to jest co najmniej BMW M6 w stosunku do mojego malucha xd)
Ale i tak sie jaram i staram poprawic swoj warsztat
Komentarze (12)
@Hexslav Hobbystycznie czy zawodowo?
@InstytutKonserwacjiMaryliRodowicz Hobbistycznie, na redukcje stresu :grinning: to jest cos pomiedzy graniem a ogladaniem, mniej musze myslec niz przy graniu ale wciaz wiecej niz gdybym wisial na netflixie
Chyba ze kiedys beda na tyle dobre szlify i bedzie pobyt - moglbym pomyslec
@Hexslav Mnie jak naszło, to ciąłem każdy kamień jaki znalazłem po drodze. Żadna zabawa w jubilera. Zwykła szlifierka kątowa i tarcze o różnej gradacji (na rzepy) do pracy na sucho i mokro. Głupi oliwin, po szlifie wyglądał całkiem interesująco.
Pokaż tę maszynke jak można, bo zaciekawiłeś 🙂, też poszlifowałbym kamyki
@Hexslav Oby cieszyło jak najdłużej!
@Hexslav - szlifować czlowiek musi - inaczej się udusi :slightly_smiling_face:
Każde hobby nie ma uzasadnienia finansowego. Idź w to!
Niewiele rozumiem, ale piorunuję :smiley:
Z dzisiaj, jakis malo foremny odpad krysztalu gorskiego, wiec staralem sie cos z niego zrobic
W trakcie szlifowania pawilonu tego u gory, kolejne zdjecie to chyba kwarc rozowy
