Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

Wpis użytkownika hatti-vatti w Hydepark

Osobistość

w Hydepark

56piorunów

Od niedawna mam nowa prace w firmie która ma AI zapalenie mózgu. Codziennie ktoś prezentuje jakiegoś nowego AI agenta. Niektóre są od takich pierdół że użycie ich doslownie wydłuża caly proces najmniej dwukrotnie, ale używanie agentów Ai jest wpisane w performance review wiec trzeba robic, wiadomo.

Mam ochotę iść na budowę. Malować ściany. Serio.

Komentarze (13)

Fanatyk3piorunów

Czekam na wyjebke tego wszystkiego ai, cloud itd. Wszystko to technologie malowania trawy na zielone tylko przy pomocy innych nowych walkow, tylko pod spodem zamiast walka są pedle przyklejone taśmą do rurki z papieru toaletowego

Fanatyk1piorunów

@hatti-vatti nowa norma. Co tam, że jest wolniej, gorzej albo źle działa. Ważne że ai ai ai ai ai.

Osobistość0piorunów

@rith Wolno nie jest w żadnym wypadku. Na luzie jest z kilkukrotnie szybciej. Natomiast często nie jest lepiej, ale to nie ma znaczenia, jak jest szybciej. Przynajmniej w krótkiej perspektywie. Mam tylko nadzieję, że te tokeny będą droższe, bo jak nie to spora część osób zostanie wyjebana z roboty.

Fenomen1piorunów

@rith kierujemy sie moda, a nie logika. Moze nie to samo, ale w podobnym duchu - rok temu robilem w jakims hotelu, w ktorym smietniki byly na prad xD Trzeba bylo energii elektrycznej, zeby otworzyc pokrywe przyciskiem. W glowie mi sie nie miesci jak ludzie potrafia spierdolic cos, byleby ulec jakiemus hype'owi, w tym przypadku na "automatyke" i sztuczna inteligencje.

XD Wywala prad, to nie wyrzucisz smieci, elo

GURU10piorunów

JA pi€rd0lę, jaka to jest bańka. Już w tej chwili, jedno centrum danych zużywa więcej wody niż wszystkie domostwa u mnie w Irlandii, a mamy ich przecież więcej. Zużycie energii to też jakiś kosmos. Ceny tych mediów w końcu wyjebią w kosmos, to jest więcej niż pewne, bo słodkiej wody w Europie brakuje i bez tego. Jak ceny tokenów zostaną urealnione, a potem jeszcze uwzględnią te media, to stanie się to impreza dla najbogatszych, bo dokładnie tak powinno być, w tych okolicznościach.

Lider26piorunów

@hatti-vatti spokojnie, u mnie też to trwa w najlepsze. Pierdolec potrwa do czasu, aż podliczą koszty- najpierw zacznie się rozliczanie z każdego tokenu, tak jak to wspomniał @Jarasznikos, potem będzie ograniczenie tokenów czy to limitem na miesiąc, czy jakimiś magicznymi zgodami managera managera twojego managera poparte setką papierów po co to potrzebujesz, a na koniec szajba się skończy, bo się okaże, że jednak junior jest tańszy (a w międzyczasie firma może postawi lokalnego LLMa).

Lider2piorunów

@Hjuman z tego samego powodu, z którego tak entuzjastycznie wszyscy wystartowali jakoś ze 2 lata temu w chmurę, jak tylko "nius zaczął krążyć". Bo pojawił się jakiś magiczny konsultingowy guru-naczelny-ekspert krążący od firmy do firmy, którzy sprzedał głodne kawałki co teraz będzie trendem i co firma MUSI zrobić, żeby w ogóle MIEĆ SZANSĘ utrzymać się na rynku, bo oczywiście "WSZYSCY JUŻ TO DAWNO TEMU WDROŻYLI", tylko oczywiście nie może podać przykładów bo to tajemnica xD

I tak się ta paranoja ciągnie- CxO po 1-2-5 takich urabiających spotkaniach już mają wyrobioną wizję, wzrostu wydajności, spadku kosztów i obietnicę złota spadającego z nieba niczym deszcz, więc leci to do inwestorów, którzy na dźwięk haseł "oszczędności" i "więcej kasy" trzepią uszami jak dumbo po wpierdoleniu całej paczki viagry i mówią "rób!". Więc leci dalej do managerów wysokiego szczebla. Potem pranie mózgu mają ci na średnim szczeblu przez kołczów, że to inicjatywa, od której zależy być albo nie być firmy. Potem spada to na managerów gównoszczebla, którzy mówią "weźmy-zróbcie". A na końcu ty zajebany robotą słyszysz, że jest "projekt" w ramach którego masz w pół roku magicznie wymigrować dosłownie wszystkie swoje aplikacje, maszyny, kontenery i chuj wie co jeszcze do chmury". Ty masz nie pytać, ty masz powiedzieć, że w sumie to już zrobiłeś.

A zamiast tego siedzisz i się patrzysz z politowaniem na jełopa, który nawet nie wie ile trwa otwarcie 1 ruli na firewallu, nie mówiąc już o takiej na zewnątrz, bo robisz w korpo przejętym przez papierkologię i sztuczne procedury, stworzone żeby dać miejsce jemu podobnym melepetom. A takich reguł jest ze 100, wszystkie poprzedzone stworzeniem designu składającego się z 2137 dokumentów, zgodami architektów, zgodami działu security, zgodami integratorów, zgodami jakichś magicznych wykwitów, które się pojawiły do "obsługi chmury" mimo że to niby miał być self service i pełna autonomia, ale korpo wspaniałomyślnie stwierdziło, że skoro oni tam wchodzą, to obowiązkowo muszą przynieść ze sobą cały ten chlew, który tak wszystko blokował i narzut którego tak bardzo chcieli się pozbyć. I tym sposobem po 2 latach od 3. nieprzekraczalnego tym-razem-na-serio terminu końcowego w bólach przemigrowałeś tam 3 najmniej problematyczne maszyny i w tym momencie padło globalne ogłoszenie, że firma po przeniesieniu zawrotnych 5% loadu stopuje toczące się migracje, a wydawanie zgód na kolejne jest wstrzymane permanentnie. Nikt tego nie chce powiedzieć, ale że znasz ludzi, to szybko znajdujesz potwierdzenie na twoje przypuszczenia- że chmura jest tania tylko wtedy, jak się o niej mówi, a nie ją używa, bo banda dziwnie ponazywanych zasobów na cudzych serwerach, do których nawet nie masz normalnego dostępu zawsze będzie droższa, i we wdrożeniu, i w migracji i w utrzymaniu, tylko to są koszty sprytnie poukrywane. Więc co? Więc po przemigrowaniu ledwo 5% tego co zakładano, firmie wyjebało taki rachunek, że szybko otrzeźwiała i ogarnęła co się stanie, jak przemigrują 50%, nie mówiąc już o całości.

Korpo mają pewny specyficzny cykl życia, w którym kiedy już niby są korpo, ale dalej są stosunkowo małe, to potrafią wszystko same ogarnąć, robią to dobrze, szybko, jakimś cudem na wszystko jest kasa i "wszystko się da". To jest ten etap, gdzie jest najwięcej rozwoju, bo firma chcąc w coś iść pyta się o opinię swoich własnych specjalistów, ci to obgadują, przygotowują poprawki, przedstawiają z ich perspektywy co jak będzie działać tak, że firma decydując się na wdrożenie wie, że to jest coś, co wyszło od ludzi, którzy w tym siedzą, a nie jakichś przylizanych krawaciarzy na spotkaniu ze zbyt szerokimi uśmiechami.

A potem zaczyna się niekontrolowany rozrost. Nagle jest wykwit jakichś z dupy stanowisk, nagle zaczyna się chore upolitycznienie wszystkiego, chodzenie na palcach, żeby tylko nikogo nie urazić, bo wszystkie dziwolągi jak na zawołanie wyłażą spod swojego kamienia i zaczynają się drzeć, bo czują, że mogą coś ugrać, nagle na każdym szczeblu pojawiają się dziwni ludzie, którzy nie mają żadnego technicznego pojęcia, ale nagle to oni mają najwięcej do decydowania, nagle wszystko zwalnia w chuj, bo pojawia się dziwny niedasizm, nagle zaczyna się chora inflacja procedur i procesów, które nie służą w sumie niczemu poza byciem utrzymywanymi przez kogoś, nagle każdy nawet najmniejszy wydatek jest analizowany, jakby to była piramida ze złota, a każda oddolna inicjatywa jest wręcz torpedowana mimo, że z każdej strony leci propaganda, żeby sie rozwijać, realizować pomysły, robić development, brać właścicielstwo.

Minęły cca 2 lata, już chmurowa bańka zaczęła pękać, bo hype się skończył wraz z tak przyziemnymi rzeczami jak kosztowe kłamstwa. I z ejajem będzie dokładnie tak samo. Daję temu nawet niecałe 2 lata.

Fenomen0piorunów

@NiebieskiSzpadelNihilizmu tego wlasnie nie rozumiem, czemu korpo od tych informatycznych spraw nie robia wlasnych serwerow z lokalnymi llm

Osobistość23piorunów

@hatti-vatti Poczekaj aż dostawcy AI zaczną rozliczać agentów za każdy token i dostaną rachunek na kilka czy kilkanaście tysięcy dolców miesięcznie.

Kosmonauta0piorunów

@Jarasznikos Już rozliczają. U mnie w korpo lwia część modeli jest wyłączona właśnie z tego powodu.

Osobistość13piorunów

@Stary Nooo. I to nie tak, że wypłatę za tego juniora jakaś firma zza oceanu może podnieść 3 krotnie z miesiąca na miesiąc.

Koneser27piorunów

@Jarasznikos I wtedy ktoś odkryje, że można zatrudnić Juniora do pisania prostego kodu.

Koneser6piorunów

@hatti-vatti Był arzajl, jest ejaj. Co chwilę nowe zapalenie. Mam te same obserwacje i wymagamia w moim korpokołhozie.

Pozostaje to przetrwać.