
Od opadu do szklanki – czas takiej "podróży" wody trwa od kilku dni do tysięcy lat
Mr.MarsGURU
21piorunówOd kilku dni do nawet setek i tysięcy lat – tyle czasu potrzebuje woda, aby z opadu, który spadł na powierzchnię Ziemi, "przedostać" się do poziomu wód podziemnych, skąd pochodzi ponad 70 proc. wody pitnej w Polsce – podała hydrogeolożka dr Małgorzata Woźnicka.
Czas takiego obiegu zależy od budowy geologicznej, warunków hydrogeologicznych danego regionu, a przede wszystkim głębokości występowania warstw wodonośnych. "Tam, gdzie zwierciadło wód podziemnych występuje płytko, w utworach dobrze przepuszczalnych, jak na przykład żwiry lub spękane utwory węglanowe, czas przesączania jest krótszy i czasem jest to nawet kwestia dni. Jednak im głębiej jest zwierciadło wód podziemnych i większa izolacja utworów słabo przepuszczalnych, tym czas przesączania się wydłuża - do miesięcy, lat, a nawet setek lat" – powiedziała PAP dr Małgorzata Woźnicka z Zakładu Rozpoznawania i Ochrony Wód Podziemnych Państwowego Instytutu Geologicznego – Państwowego Instytutu Badawczego, przy okazji Światowego Dnia Wody (22 marca).
Dodała, że w okolicach Warszawy wody podziemne, zgromadzone w piaszczystych utworach doliny Wisły, występują zazwyczaj na niewielkiej głębokości kilku-kilkunastu metrów. W takich warunkach czas przesączania wód infiltrujących z powierzchni terenu jest krótki. [...]
Komentarze (3)
W .pl większość dużych miast ma ujęcia wody z rzek i sztucznych zbiorników to skąd te 70%?
C⁎⁎ja się zna.
Generalnie to może wpaść od razu z deszczu do szklanki, i pewnie może też jej to zająć miliony lat albo miliardy, jeśli np. była uwięziona w skale i została uwolniona przez Cześka szukającego wody w skale.