Hejto.pl
Motyw strony
Dodaj post

Wpis użytkownika Kredafreda w Hydepark

Gruba ryba

w Hydepark

16piorunów

Odkąd zostałem szczęśliwym ojcem, mam sporą awersje do psów i psiarzy. Wcześniej tak nie miałem. Pytanie do rodziców, u Was też coś takiego zaobserwowaliście?

A jak widzę psa wiezionego w wózku dziecięcym to mam ochotę wyskoczyć z siebie xd

Po narodzinach dziecka mój stosunek do psów i psiarzy

  • Zmienił się na negatywny15%
  • Nie zmienił się, jest taki jak był (raczej pozytywny)29%
  • Sprawdzam wyniki, nie jestem rodzicem56%

326 głosów

Komentarze (49)

GURU0piorunów

Celowo prowokujesz ale odpiszę Ci, bo może będziesz trochę mądrzejszy dzięki temu. W wózkach wozi się bardzo stare i chore psy i wiem, że to wygląda czasami głupio ale to niestety jest konieczność, bo takie zwierzę po prostu nie jest w stanie samodzielnie chodzić.

Twórca1piorunów

Ja generalnie lubię psy, ludzie z psami mi nie przeszkadzają. Natomiast uważam, że posiadania ras agresywnych, takich jak pit bull powinno się po prostu zakazać, tak jak to zrobiono w Holandii, na ludzi chodzących z pit bullami bez kagańca patrzę jak na ostatnich debili, a jeśli ktoś puszcza pit bulla bez kagańca i smyczy "zeby się piesek wybiegał" to patrzę na niego, jakby chodził z wyciągnietym nożem po mieście. Straszna patologia. Inną patologią posiadania psów jest puszczanie na wsiach psów luzem. Odbiera całą przyjemność z jazdy na rowerze.

Osobistość1piorunów

Brakuje odpowiedzi " nie zmienił się dalej jest negatywy" ; )

Osobistość3piorunów

A mnie trochę obrzydzają te Wasze dzieci 🙂 A już jak zabieracie je do centrów handlowych, żeby męczyły też postronne osoby to odczuwam wobec takich rodziców coś w rodzaju pogardy. No przykro mi, napisałem szczerze 🙂

Tytan0piorunów

@Kremovka jest nas 8 miliardów z hakiem, czy tak bardzo potrzeba nam aby było nas jeszcze więcej? Raczej nie, bo dojdzie do wojny, ja już tam wolę psa i spokojne czasy.

Sum1piorunów

@Gracz_Komputerowy można nie lubić dzieci albo zwierząt natomiast fakt jest taki, że dzieci są ważne i potrzebne, może niektórzy o tym zapominają ale to są ludzie, którzy kiedyś wyrosną i nas zastąpią. Miałem psa jako dziecko i płakałem cały dzień później w szkole jak go znalazłem martwego. W każdym razie - zwierzęta domowe to zbytek, nie umniejszam uczuciom które kociarze, psiarze, koniarze, papugarze, pająkarze, sowiarze, dżdżownicarze czują do swoich pociech natomiast jak widzę kogoś kto mowi do psa jak do dziecka to odczuwam coś w rodzaju pogardy. No przykro mi, napisałem szczerze :)

Wirtuoz3piorunów

@Kredafreda mój jest niezmiennie negatywny w stosunku do psów biegających luzem. Chyba nigdy nie widziałem psa na na wózku - najpewniej bym wtedy pomyslał że właściciel ma coś z głową nie tak 😆

Osobistość3piorunów

@Kredafreda Powinna być opcja: noszę gaz na tych kurafonow z amstafami bez smyczy i kaganca

Kosmonauta3piorunów

brakuje opcji "nie zmienił się, jest taki jak był (raczej negatywny)" 😉

Autorytet0piorunów

@Atom to ja

Osobistość0piorunów

@Kredafreda Moj mlody sie boi psow i nie lubie jak latają bez smyczy i kaganca. Nigdy nie wiadomo czy go nie dziabnie

Osobistość4piorunów

Mam dwa psy i dwoje dzieci.
Uwaga, uwaga! Całą czwórkę nazywamy naszymi dziećmi, psy są tylne tyle samo co dzieci, a dzieci są mniej więcej tak samo ważne ja psy
Tak też można

Gruba ryba2piorunów

Ja po prostu zwyczajnie nie przepadam za psami.

Fenomen3piorunów

Nie rozumiem co ma jedno do drugiego. Boisz się, że czyiś pies ugryzie ci dziecko? Nigdy nie zauważyłem, psa w wózku bo mieszkam na zadupiu, jednak część rodziców moich rówieśników normalnie mam zwierzęta i dzieci jednocześnie.

GURU2piorunów

Miał biegać i nie biegał, jak robi wpis to taguje byle jak, matko bosko.

Gruba ryba0piorunów

Jestem turbo psiarzem, żaden pies w mojej obecności nie będzie pozostawiony bez głaskania, ale jak widzę psy w wózkach to mimowolnie pojawia mi się odruch odrazy w kierunku właściciela. To jest po prostu głupie.

Sum5piorunów

@Kredafreda na wozki mam wyjebane bardziej zwracam uwage czy nie biegaja/zalatwiaja sie w miejscach gdzie bawią sie dzieci.

Kosmonauta9piorunów

Naturalnym stanem psa w przestrzeni publicznej jest smycz i kaganiec. Bez powyższych dopuszczam tylko w domu psiarza i na psim placu zabaw.
Moim dzieciakom już wystarczy traumy. Raz chciał je maltańczyk r⁎⁎⁎ać w parku, a innym razem owczarek niemiecki tylko chciał się pobawić. Krzyż im na drogę

Gruba ryba3piorunów

Nigdy nie byłem miłośnikiem zwierząt. Jest mi obojętne to, że kto tam ma psa czy kota. Natomiast wkurwialo mnie jak szedłem z wózkiem i mój maluch spał, to przechodząc obok jakiegoś wściekłego yorka ten zaczął szczekać jak po⁎⁎⁎⁎ny budząc mi dziecko.

Gruba ryba4piorunów

Dlaczego mam być negatywnie nastawiony do bezrozumnego zwierzęcia? Jak ktoś coś odwali, to wtedy mogę być niezadowolony, ale skreślać od razu grupę ludzi? Z jakiego powodu?

Fenomen5piorunów

@Kredafreda czy na pewno szczęśliwym, skoro dajesz je⁎⁎⁎ie o takie rzeczy?

Gruba ryba3piorunów

@m-q ciesze się życiem, jednak jako typowy Polak Rodak lubie ponarzekać i wzniecać dyskusje na hejto.pl

Fenomen6piorunów

@To_Stan_Umyslu raczej ma wywalone na rzeczy, które go nie dotyczą, a cieszy się życiem

Mocarz3piorunów

@m-q a co ma to wspólnego z byciem szczęśliwym? Szczęśliwego człowieka nic nie irytuje?

Lider15piorunów

@Kredafreda do rekompensowania sobie zwierzakiem braku potomstwa to miałam i wcześniej. Niezależnie czy pies czy kot, czy kapibara albo inna cholera xD
Po prostu to smutne, że ludzie wmawiają sobie brak podstawowych instynktów, a potem i tak je zaspokajają, racjonalizując to często w głupi sposób

Lider1piorunów

@m-q ignorancji mylonej z opiekuńczością

Twój w swetrze, a mojej koleżanki z gimbazy w starych skarpetkach zimą biegał, bo mu łapki odmarzały. Aż je w zaspach pogubił 😂

Fenomen2piorunów

@moll myślę, że traktowanie zwierzęcia jak dziecka nie musi od razu iść w parze z całkowitym brakiem wiedzy o tym, jak powinno się tym zwierzęciem opiekować. To co wymieniasz, to objaw ignorancji, a nie nadopiekuńczości.
PS. Mój pies znacznie chętniej wychodził na zimowe spacery w swetrze, niż w samej sierści, więc chyba jednak mu nie przeszkadzało :smiley:

Lider0piorunów

@m-q nadmiar kosmetyków - problemy skórne, ubranka - po co zwierzę ma futro? Kłopoty z linieniem, kołtunienie przy dłuższej sierści, kiepską termoregulacja, bo zwierzak się nie poci. Noszenie/wożenie - zwierzak potrzebuje ruchu. Do tego dochodzi często niewłaściwa dieta, bo "dziecko" je to co "rodzice". Atencyjność, brak dyscypliny i przejęcie dowodzenia w domowym stadzie

Fenomen0piorunów

@moll a jaka czynność w "traktowaniu jak lalkę" jest zła dla zwierzęcia? Noszenie na rękach, wożenie w wózku, karmienie, ubieranie, czesanie? Zwierzę potrafi się poskarżyć, jak mu się źle dzieje.
Ja nie uważam, żeby opisywani przez Ciebie ludzie źle traktowali swoje zwierzęta. Porównanie do lalek było tylko w kontekście niedojrzałości do posiadania potomstwa, które ma jednak nieco większe wymagania, niż to co wymieniłem wyżej.

Lider0piorunów

@m-q ja uważam że traktowanie jak lalkę już samo w sobie jest złe, bo to nie jest lalka. Nawet jeśli nie rzucasz o ścianę

Fenomen0piorunów

@moll a gdzie napisałem, że lalki się źle traktuje? Jeśli ktoś dba o zwierzę, to żadnej krzywdy mu nie robi. Nie każde dziecko, bawiąc się lalkami, rzuca nimi o ścianę.

Lider0piorunów

@m-q najpierw sam stwierdziłeś, że to traktowanie zwierzaka jak lalki. Więc jest to robienie rzeczy. W dodatku takiej "humanoidalnej". Więc to też nie jest dobre, chociaż fakt, mogły trafić gorzej

Fenomen1piorunów

@moll czy ja wiem, bez przesady z tą krzywdą zwierzęcia. Raczej krzywdzą ci, co traktują zwierzęta jak rzecz, niż ci co nadają im ludzkie cechy.

Kosmonauta0piorunów

@moll nie ruszyło mnie bo nie ma w tym racji

Lider0piorunów

@ZmiksowanaFretka nie do końca, bo nie znam powodu dlaczego dziecka nie masz. I nie musisz mi się z tego tłumaczyć. Ale skoro Cię ruszyło to co napisałam, to trochę racji w tym jest

Kosmonauta0piorunów

@moll zwierze mam, dziecka nie mam więc to oczywiste, że dla mnie zwierzę > dziecko

Lider0piorunów

@m-q raczej robienie krzywdy zwierzęciu, a ja nie popieram znęcania się nad zwierzętami

Fenomen1piorunów

@moll trochę jak zabawa lalkami, pokazuje niedojrzałość emocjonalną właściciela. Może to i lepiej, że tacy ludzie nie mają dzieci 😉

Lider0piorunów

@m-q na chodniku średnio (i tego nigdzie nie napisałam, że tak robię), za to z rozmowy i z obserwacji da się coś wywnioskować, szczególnie gdy ktoś nazywa zwierzaka swoim dzieckiem albo o sobie mówi mamusia/tatuś w jego kierunku, ewentualnie pisek/kotek w wózku albo ubranku - to też spore poszlaki. Tak jak infantylne pisanie/gadanie za zwierzaka

Fenomen3piorunów

@moll a po czym rozróżniasz tych ludzi, mijając ich na chodniku? :smiley: Nie oceniaj pochopnie.
PS. Ja w życiu nie widziałem psa w wózku dziecięcym, to jakieś popularne zjawisko?

Lider6piorunów

@ZmiksowanaFretka @m-q czym innym nie móc, a czym innym nie chcieć i stwierdzić zwierzę > dziecko i o tych postawach mówię

Fenomen0piorunów

@moll oprócz tego istnieją też ludzie nie mogący mieć dzieci (i to całkiem sporo), a niekoniecznie każdy chce wychowywać obce dziecko

Kosmonauta11piorunów

@moll bardzo spłycasz ten wątek używając jakiegoś jednego wyjątku, zazwyczaj jednak nie chcą mieć dzieci lub nie mogą

Fanatyk6piorunów

@Kredafreda - uważaj bo urazisz jakiegoś psiego tatę :zany_face:

Fanatyk34piorunów

@Kredafreda zabrakło mi opcji "nie zmienił się, jest negatywny" ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Fanatyk4piorunów

@Kredafreda a tak po prawdzie, to jest zupełnie odwrotnie niż piszesz - znacznie bardziej widzę po latach jakie wzorce odtwarzają niektórzy właściciele psów i jakie "braki" spowodowane nieposiadaniem potomstwa tym psem sobie rekompensują. Także głównie u mnie pojawia się współczucie, że ich "dziecko" nigdy nie nauczy się mówić ani samo wychodzić na spacer ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Odkąd zostałem szczęśliwym ojcem, mam sporą awersje do psów i psiarzy. Wcześniej tak nie miałem. Pytanie do - Kredafreda - Hejto.pl (demo semantyczne)