Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

Wpis użytkownika starebabyjebacpradem w Hydepark

Gruba ryba

w Hydepark

55piorunów

Ostatnio dwóch albo trzech użytkowników wiesza psy na pkp za przejazdy kolejowe ze złe itd.

No to kilka słów odemnie z drugiej strony od osoby co te urządzenia utrzymuje.

To są tylko urzadzenia które mogą zawieść i działać nieprawidłowo i stworzyć zagrożenie. Jeżeli coś działa nieprawidłowo to dyżurny ruchu na swoim urządzeniu ERP ma podgląd z komunikatem co jest nie tak i może w porę ostrzec maszyniste by zwolnił na przejeździe.

Ze strony ruchu maszynista ma Tarcze Ostrzegawczą Przejazdową która oświetla się i informuje go czy w momencie załączenia automatyki przejazdu wszystko jest ok czy też nie.

Ale od tego miejsca do przejazdu jest jeszcze ponad 1.5km przy prędkości szlakowej 160km/h i jak się coś już stanie na przejeździe to maszynista musi obserwować przejazd.

Były zarzuty ze za długo się czeka na pociąg na przejedzie a tu nie każdy pociąg jedzie 160 więc odpowiednio dłużej przejazd będzie zamknięty, zależy kiedy ostatnia oś przejedzie przez czujnik wylaczajacy.

Teraz czas między włączeniem sie świateł i zamykania przejazdu wynosi 13 sekund.

Na przejazdach z droznikiem wszystko zależy od regulaminu przejazdu a takich u mnie nie ma.

Najczęstsza przyczyną wszystkich włamań czy zamknięcia za szlabanami z jakimi się spotykam jest wjechanie pod zamykające się szlabany czy jazda jak baran za poprzedzającym samochodem bez możliwości opuszczenia przejazdu. Za każdym razem tłumaczyli sie kierowcy oślepieniem słońcem albo że sygnalizatory nie świeciły. Do tego stopnia często sie tłumaczyli kierowcy ze PLK dołożyła dodatkową kamerę by wyciągnąć asa z rękawa którym jest nagranie która pokazuje wjazd gdy sygnalizatory migają. Z resztą jakby było coś nie tak ze światłami u dyżurnego wyskoczy usterka kat 1 i jazda 20km/h

Padły słowa ze oloboga drogie srubki kolejowe z atestem. Powiem tak: gowno prawda i wymysł durnego kierowcy.

Każdy przejazd kat B ma wyłamywalny drąg z bezpiecznikiem kulowym ze pchniesz mocniej i bez uszkodzenia lakieru na samochodzie on spadnie i można bezpiecznie opuścić przejazd.

Fakt kosztuje to tyle co mandat za kolizję czego się kierowcy boją i czasem robią combo wjeżdżając na czerwonym migającym, włamują drąg i uciekają z miejsca zdarzenia co kosztuje jakieś 3500zł mandatu i coś kolo 15pkt karnych

I jezcze z oc takiego mistrza pokrywane są opóźnienia pociągów bo potem każdy pociąg przez te ponad 1.5km musi jechać 20km/h Koszty naszego przyjazdu bo musimy założyć drąg rogatkowy sprawdzić działanie urządzeń czy działają czy drąg nadaje się do dalszego użytku.

To by było na tyle. Proszę was o rozwagę na przejazdach, obserwować sygnalizatory, nie wjeżdżać na przejazd gdy nie ma możliwości opuszczenia go oraz miejcie na uwadze że to są urządzenia mogą zawieść. Maszynista i dyżurny też mogą zawieść.

Tldr 95% w moim przypadku problemow na przejeździe powodują kierowcy co znaleźli prawko w chipsach

Jak coś chaotycznie napisałem to przepraszam bo pisze z telefonu i ciężko mi się redaguje tekst.

Komentarze (5)

Osobistość1piorunów

@starebabyjebacpradem Bardzo częsty przypadek w mojej okolicy: tory przecinają bardzo zakorkowany odcinek drogi i ludzie jak barany wjeżdżają na tory po czym nie mogą z nich zjechać no bo przecież za torami jest korek. Jakby poczekanie tych kilkunastu dodatkowych sekund to był jakiś wielki wysiłek i ujma na honorze... Że tam nie ma regularnych wypadków to chyba jakiś cud.

Gruba ryba1piorunów

@GazelkaFarelka ja tam pokazuje fucka i niech sobie frustrat trąbi że nie ruszyłem spod rogatki mimo że szlanbany nie są w pełni na 90stopni i jak światła migają czy też miejsca nie ma za przejazdem. W razie czegoś jak będzie startował mam ładne lico z jego wybryku z przejazdu i jescze mu dojebią.
Jak byłem pracy na usterce to jeden frustrat do mnie pyskował, kazałem mu wypierdalać i dać mi pracować, jakby mnie zaatakował to miałby ustawowy paragraf za atak na funkcjonariusza publicznego.

GURU2piorunów

@lipa13 w Poznaniu jest taki przejazd na świętego Michała, jest do przejechania 6 torów... Rogatki są podnoszone, wszyscy ruszają i wjeżdżają, jeden za drugim. Tuż za torami ten pierwszy chce skręcić w lewo na posesję i zatrzymuje się z włączonym migaczem. Musi przepuścić wszystkich z naprzeciwka. Pozostałe 10 aut które stoi za nim, stoi na torach i orientuje się w tym momencie że wjechało na tory bez możliwości z nich zjazdu.

Tak naprawdę każde kolejne auto musiałoby tu ruszać dopiero z odstępem 50m, bo tyle wynosi odległość między szlabanami - jak zobaczy że robi się miejsce za szlabanem. Oczywiście spróbuj tak czekać, to zaraz cię z tyłu strąbią że stoisz a nie jedziesz.

To że nie ma tu notorycznie wypadków to chyba zasługa tego że jest tu miasto i niedaleko do do stacji i pociągi jeżdżą bardzo powoli.

Oczywiście lepiej jechać Hlonda, gdzie jest przejazd pod torami, no ale często jest zakorkowane rondo Śródka, na którym notorycznie są stłuczki, co jest kolejną niesamowitą rzeczą, bo jak można zarządzać rondem na którym jest ponadprzeciętna ilość wypadków i totalnie nie robić żadnych analiz i zmian organizacji ruchu czy przebudowy XD

No, ale za to masz przynajmniej najdroższe w całej Polsce ceny komunikacji miejskiej :grinning:

Fenomen3piorunów

@starebabyjebacpradem dzięki za obszerne wyjaśnienia. Acz, że to wina kierowców debili to było wiadome od początku. Zawsze się im dziwię ile życia zyskują zapierdalając na przejazdach.