
Wpis użytkownika Zielonywewszystkim w Dyskusje
ZielonywewszystkimOsobistość
70piorunówOstatnio pozwoliłem się zabawić w lekarza, trochę może jak dentystę.
Pacjentem był klon pospolity wychowany od nasionka. Więc też ma wartość sentymentalną, ale też i trochę historyczną. Ponieważ jest to dziecko olbrzymiego klonu który rósł u nas na wsi nieopodal starej szkoły której już tam nie ma. W sumie tego drzewa też.
Problemem był konar, który pod dość ostrym kątem odrastał od głównego pnia. Został on odcięty w zeszłym roku. No ale niestety wbrew oczekiwaniu rana nie chciała się za bardzo zasklepić, a wręcz przeciwnie. Kora zaczęła odchodzić od pnia a pod nią pojawiła się "próchnica".
Trochę szkoda drzewa ponieważ rosło już sobie wiele lat. Trzeba działać.
Musiałem usunąć martwe tkanki, oraz zmurszałą korę, niestety nie była to taka prosta sprawa.
W środku pnia, pila łańcuchowa, którą dokonywałem operacji znalazła kawałek pręta lub gwoździa o średnicy 6 mm. Cóż, życie. @myoniwy świadkiem.
Wycinając dalej tkanki, udało się usunąć większość martwych. Ale niestety pęknięcie od podstawy bocznego konaru sięgało wzdłuż całego pnia aż do ziemi. Na ten moment z tym nie chcę nic robić. Oczyściłem delikatnie ostrą siekierką poszarpane krawędzie. Oraz zabezpieczyłem wszystko maścią ogrodniczą.
W tym momencie przewiduje dwa scenariusze. Albo to wszystko z biegiem czasu się zrośnie, albo będzie trzeba usunąć część pnia, która jest oddzielona pęknięciem i ponownie zabezpieczyć wszystko maścią ogrodniczą.
Komentarze (9)
@Zielonywewszystkim Propsy z piorunem dla lekarza drzew. Zrozumiały sentyment do własnej menażerii. U mnie te drzewa mają status chwasta. Rozsiewają się jak oszalałe i tak samo rosną, dusząc wszystko inne. Zostawiłbym bez interwencji to miałbym jednorodny las xD
Maści na bogatosci, nie pożałowałeś. Klony są jakieś dziwne, często to próchno tak idzie od cięć. Wiele innych gatunków zabliźniło by to bez problemu.
@wiatrodewsi Oj tak. Zgadzam się w stu procentach. A teraz niestety nie ma już tak dobrych środków ochrony roślin ponieważ Unia zakazała. Ale to co jest dookoła unii to tam nie patrzą wszystko leją jak popadnie. A wystarczy robić z umiarem i z głową.
@Zielonywewszystkim Najlepiej jest przy wiśniach - tniesz w upale, pryskasz, rany smarujesz, żeby tylko było optymalnie, a potem i tak trzeba wyciąć bo choruje i strach żeby innych nie zaraziła. Polecam 🙂
@wiatrodewsi Ja mam więcej doświadczenia w ramach ciętych przy owocówce. Z tego co zauważyłem odmiany jabłoni o twardym drewnie goją się dużo gorzej.
A tu z tym klonem to faktycznie też mnie zdziwiło że to nie chciało się zarosnąć.
Piękna robota
@Zielonywewszystkim czy ja dobrze widze ze w miejscu podstawy konara wyrzniete zostalo z pol srednicy pnia? Przeciez jedna wichura i to drzewo sie zlamie, oby nikogo akurat nie bylo w poblizu. No chyba ze zle widze
@Pirazy I tak i nie.
Wycięty tylko boczny konar. Do miejsca pekniecia które i tak nic nie trzymało.
Z czasem ten boczny mógłby się odłamać i polecieć na drogę.
@Zielonywewszystkim nieźle, ciekawa sprawa



