Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

Wpis użytkownika MaX w Wiadomości Polska

Gwiazdor

w Wiadomości Polska

5piorunów

Pan Zełeński skończył. Powiedział, że "są między nami trudne sprawy, ale to drobiazgi w porównaniu z naszym partnerstwem". I tyle. Ani słowa o Wołyniu, ani słowa o Przewodowie, ani słowa o jakichś konkretnych specjalnych warunkach dla polskich firm.

A tymczasem Andzrzej robi im laske po same kule:

https://twitter.com/prezydentpl/status/1643669669218328603

Komentarze (10)

Lider0piorunów

Matko, co za debil.

Twórca3piorunów

Max już skonczył. Pisał takie pierdoły, że z propagandy przenieśli go na mięsne szturmy.

Debiutant1piorunów

no trudno mu się dziwić, że powiedział jak powiedział, skoro na razie to ma aktualną wojnę na głowie

Mocarz1piorunów

@MaX od rzadu rosji tez oczekujesz zeby przepraszal za katyn i druga wojne swiatowa w kazdym przemowieniu?

Gwiazdor0piorunów

@sbunqrelxo naprawde ludzie moga byc tacy tępi?

Koneser8piorunów

@MaX Tak szczerze, co by zmieniły "słowa o Wołyniu i Przewodowie"? Było to ludobójstwo. Koniec kropka. Czy wspominanie wróci życie tym, którzy tam byli pomordowani? Czy, to, że w latach IIWŚ banda kretynów stwierdziła, że warto pomordować Polaków, bo byli Polakami, jakkolwiek wpływa na to czy my teraz powinniśmy pomagać Ukrainie? No chyba niezbyt. Czemu "karać" obecnie żyjących Ukraińców za błędy drobnego ułamka dwóch pokoleń wstecz?

Koneser0piorunów

@redve też ekspertem nie jestem, wiem tyle co wyczytałem w necie 😉 Problem był przygraniczny więc, a szacunki są różne i nieprecyzyjne.

Fanatyk0piorunów

@ciken007 o ile się zgadzam, to to nie był ułamek. Z tego co mi wiadomo, był to prawie cały naród, chociaż mogę sie mylić.
Mimo to, to było 80 lat temu, a rosja zagrożeniem jest teraz, więc w sumie w/e

Mocarz9piorunów

Wołyń Wołyń Wołyń Wołyń Wołyń Wołyń Wołyń Wołyń Wołyń Wołyń Wołyń Wołyń Wołyń Wołyń Wołyń Wołyń

Gwiazdor1piorunów

@Shadov sławasławasławasławasławasławasławasławasławasławasławasławasławasławasławasławasławasławasławasławasławasławasławasławasławasławasławasławasławasławasławasławasławasławasławasławasławasławasławasławasławasławasławasławasławasławasławasławasławasławasławasławasławasławasława