
Pijana Polska Bieruta. Jak alkohol niszczył kraj po 1945 roku. Meliny, bimbrownicy i propaganda.
Hej, w ostatnim odcinku w 2025 roku postanowiłem poruszyć temat społeczno-obyczajowy w powojennej historii Polski. Po wojnie ogromna część społeczeństwa żyła w stanie głębokiej traumy. Tymczasem jedną z najczęstszych form ucieczki od problemów i dramatycznych wspomnień był alkohol. Co znamienne — mimo powszechnych braków towarów, alkoholu nigdy nie brakowało. Powstawały nielegalne bimbrownie, a osoby zajmujące się tym procederem pozostawały często nieuchwytne dla służb. Bywało, że aparat państwowy nie tylko przymykał na to oko, ale wręcz wchodził w nieformalne układy. W alkoholowym nałogu tonęli również funkcjonariusze milicji. Władze PRL doskonale zdawały sobie sprawę ze skali problemu. Propaganda jednak skutecznie go ukrywała, a rządzący latami ignorowali niewygodne fakty. Z czasem nałóg dosięgnął nawet najważniejszej postaci powojennej Polski — Bolesława Bieruta. Więcej na ten temat w najnowszym odcinku. Zapraszam!
Komentarze (2)
W okolicy gdzie się urodziłem byli pseudo AK - napadali na ludzi zwyczajnie. A potem wstąpili grupowo do MO i wywalone.
https://www.kalwariazebrzydowska-bp.sowa.pl/index.php?KatID=0&typ=record&001=KWZ20010022
Skandale wokół spraw: zbrodni lanckorońskiej, Oddziału AK "Limba", Franciszka Oremusa jun. z Izdebnika : materiały uzupełniające do książki Aleksego Siemionowa "Walka z okupacją w latach 1939-1955 między Wisłą, a Babią Górą"Sprawdź dostępność - Skandale wokół spraw: zbrodni lanckorońskiej, Oddziału AK "Limba", Franciszka Oremusa jun. z Izdebnika : materiały uzupełniające do książki Aleksego Siemionowa "Walka z okupacją w latach 1939-1955 między Wisłą, a Babią Górą"Sowa@Half_NEET_Half_Amazing z tymi brakami w milicji po wojnie to było tak:
Mój pradziadek przed wojną zaczął się uczyć na kowala, wojna wybuchła, wywózka do Niemiec na roboty, wrócił jako już dorosły chłop i co tu robić? Panie Zygmuncie zapraszamy do milicji, damy mieszkanie, wypłatę nic się pan martwić nie musisz. No i poszedł, podobno tylko na początku było trochę przejebane, ale później spokój na komendzie w małym miasteczku. Aż do emeryturki :smiley:
Ale co jak co ale bimber robił przedni, jeszcze ja z nim robiłem jak tam mieszkaliśmy przez chwilę.