Wpis użytkownika antylop w Dyskusje
antylopGwiazdor
13piorunówPisałem parę miechów temu o tym, że rodzice sąsiadują z psycholem chorującym na zbieractwo. Ostatnio byłem u rodziców i wszedłem w krzaki oddzielające podwórka, żeby zajrzeć z bliska (ostatnio zajrzałem tam z daleka gówno dronem, więc miałem tylko mało szczegółowy overview).
Dostrzegłem:
* dwie mikrofalówki
* piekarnik
* okap kuchenny
* czajnik elektryczny
* pralkę
* kilka przęseł ogrodzeniowych z siatką
* 33 opony (raczej więcej, ale stosy zasłaniały jeden drugi, więc liczę tylko te, co faktycznie dało się policzyć)
* 4 plastikowe opakowania po farbie (lub z farbą, ale zamknięte), takie duże + jedno metalowe
* jakiś słupek
* duża sprężyna
* dużo blachy w różnych kształtach nieznanego przeznaczenia
I tak sobie myślę teraz - skoro gość pracuje jako mechanik, to może... nie zbiera (albo początkowo nie zbierał) tych śmieci dla samego zbierania, tylko szef u niego "utylizuje" za premię?
On podwórka ma dobre 100 arów łącznie, z czego z 50 jeszcze relatywnie puste.
W innym punkcie widziałem jeszcze... suszarkę na pranie Vileda. W folii, wraz z tym papierowym czymś w środku, jakby nigdy nie otwierane. To akurat mógłby opchnąć na OLX i szybko zarobić 🤷
Komentarze (2)
Podwórko o powierzchni 1ha? Fiu, fiu
Oponki pewnie zbiera na zimę 😅