
PKP Cargo na równi pochyłej
Miedzyzdroje2005Gruba ryba
17piorunówPKP Cargo straciło większość polskiego rynku. Dwanaście lat temu na „narodowego czempiona” przypadało ponad 50% masy ładunków i ponad 60% pracy przewozowej. Teraz firma ma ok. 1/3 rynku i znalazła się w bardzo trudnej sytuacji. Eksperci podkreślają, że jednym z największych problemów jest zbytnie upolitycznienie spółki. Przeczytajcie raport, w którym analizowana jest sytuacja tego (wciąż) największego przewoźnika kolejowego w Polsce
Komentarze (8)
Zawsze mnie zastanawia. Tysiące tirów dziennie widzę na A4 jadą sznur za sznurem. A na torach? Częściej osobowe składy jadą. Ciekawe że przez całą Polskę opłaca się bardziej tirem wozić niż koleją bez korków, kierowców do obsługi itp.
Na studiach logostycznych było to mocno omawiane. Generalnie, musisz dowieź towar do stacji załadunkowej, odebrać w rozładunkowej, ostatni kawalek podrzucić tirem.
Zgrać załadunek, dowóz, przeładunek, dowóz w "last mile"... opóźnienie Pociągu opóźnia wszystko...
A tak... cyk na tira, klient rozładuje u siebie i nara.
Cenowo pociąg też nie jest konkurencyjny.
@Dzawny pociągiem opłaca się więcej jednorodnego przewozu. Jest jeszcze kwestia rozładunku materiałów
a po co PKP Cargo państwu? Państwo powinno mieć monopol na budowe torów, i pobierać za to myto i nara.
A cargo do odstrzału, Prywaciarze niech rywalizują.
jakies 10 lat temu czytalem, ze cargo bije rekordy :smiley:
@Bystrygrzes nieźle ktoś stracił na akcjach
Fajny dłuższy artykuł.
Wincyj komuchow niech zatrudnia. Załatwić cokolwiekw cargo graniczy z cudem