Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

Wpis użytkownika azovek w Hydepark

Zawodowiec

w Hydepark

6piorunów

Po co ja dbam o swój wygląd? Po co co chwilę chodzę do barbera? Po co ja kupuje nowe ubrania, obuwie? Po co ja dbam o swoje zdrowie? Po co nie korzystam z używek? Po co ćwiczę, stosuję dietę i mam super ciało? Co z tego, że mam wiele hobby? Co z tego, że jestem samowystarczalny? Co z tego, ze potrafię sprzątać/gotować, jak i tak jestem przez kobiety traktowany jak gówno, bo jestem nieśmiałym introwertykiem?

Ostatnio w dzień dobry TVN zostałem uświadomiony, że to wszystko co robię, jest bez sensu. Dwie kobiety podały badania, że nieśmiali faceci, introwertycy nie są atrakcyjni dla wiekszości kobiet. Mogę się starać, a i tak nadal będę niewidoczny dla kobiet, bo nie jestem k⁎⁎wa dynamicznym facetem.

A potem widzę facetów i mężów swoich rówieśników czy znajomych, którzy w połowie nie wyglądają tak jak Ja, nie ćwiczą, nadużywają różnych używek. Nawet nie potrafią gotować czy wstawić prania, a i tak mają partnerki. I potem weź normalnie żyj i pracuj z taką k⁎⁎wa świadomością. I takie to już jest życie....

Pi⁎⁎⁎⁎lę to wszystko.

Komentarze (123)

Mistrz0piorunów

@azovek pierwsza i jedyna rada: nie potrzebujesz kobiety do szczęścia, musisz umieć być szczęśliwym sam ze sobą. Po co ktoś miałby się spotkać z kimś na kim opiera całe swoje zadowolenie? Miałem taką laskę co non stop się nade mną użalała i to była mordęga, już wolałbym kogoś ogarniętego ale bez matury

GURU3piorunów

@azovek jezeli. Wszystko co wymieniles robisz dla kogos/czegos a nie dla siebie to jestes przegrywem lewel over 9000, chadem zostalem jak, zauwazylem ze wszystko co robie moge robić tylko dla siebie a to buduje samoocene i zadowolenie z życia najpierw musisz pokochac siebie aby inni mogli pokochac ciebie

Osobistość3piorunów

Piszesz jakbyś robił to wszystko dla kobiet - jeżeli tak działasz to radziłbym przestać i życ zgodnie ze sobą, bo co to za życie zakładajac maskę, która jeżeli kiedyś zdejmiesz to może stracisz związek. Plus możliwe że wytwarzasz aurę gościa który robi coś na siłe.
Związki nie wyglądają tak że jest to chłodna kalkulacja ile kto zarabia, jak się ubiera i jakie ma ciało tylko bardziej na zauroczeniu dana osobą a trudno się zauroczyć w kimś od kogo emanuje spierdolenie/desperacja - o ile z osobą bez matury (która nie jest patuska) czy z nadwagą da się normalnie rozmawiać i komunikować tak z taką osobą nie.

Spierdolenie/autyzm/paraliżująca nieśmiałość - normalna introwersja - bycie dynamiczniakiem

Z tych trzech tylko pierwszy powoduje że nie ma się szans na normalny związek, i to trzeba przepracować. Introwertyków jest połowa społeczenstwa (tylko siedzą w piwnicy więc tej połowy nie widać)

Jeżeli masz rzeczywiście taki wygląd a nie wyjebane ego to zainstaluj tindera i próbuj znalezc kogokolwiek, nawet i grubsza bez matury.
Po co ? Bo taka osoba poniżej twojej ligi będzie tolerować przez pierwsze parę miesięcy twoja niesmiałosc, brak doświadczenia itp. będzie zauroczona, będzie prowadzić relacje i dużo ci wybaczać.
A ty dzięki temu możliwe że zobaczysz że związek to nie koniecznie jest to czego szukasz, na ten moment nic nie wiesz na ten temat, masz tylko pewna projekcje. A jak nie to przynajmniej zdobędziesz doświadczenie które jest potrzebne zanim ogarnie się docelowy związek, może się odblokujesz psychicznie. Wiem to po sobie, w gimnazjum byłem kilka miesięcy w związku, później nic, też myślałem że związek jest mi potrzebny i w związku będę szczęśliwy, więc ogarnałem sobie na tinderze kobietę z niższej ligi (bo z tej samej kończyło się na pierwszym spotkaniu) byłem z nią przez parę miesięcy do momentu dopóki nie spadły jej rózowe okulary, ale dzięki temu wiem że nie chce związku, odczuwanie od czasu do czasu braku bliskości jest lepsze niż brak czasu dla siebie, konieczność dostosowywania się.

Bo jeżeli bedac nieśmiałym, bez doświadczenia będziesz stawiał warunki, no to niestety z tymi kobietami nic nie wyjdzie, bo mogą mieć podobnych facetów ale bez wielkiej czerwonej flagi która przy tobie wisi. Kobieta która nie ma nadwagi podoba się większości wiec z tą większością musisz konkurować i bycie od innych lepszym w danych aspektach nie zmienia faktu że jedna rzecz wywalona negatywnie poza skalę może skreślić człowieka.

Tytan1piorunów

E tam, nie umiesz gadać z babeczkami i tyle. Ot wielkie mi co.

Mocarz0piorunów

Wszystko to robisz dla kobiet? Chłopie coś chyba z tobą jest nie tak?

Osobistość4piorunów

@azovek zmień optykę i podejście. Brzmisz trochę jak laski które są 5 a uważają się za 10,które nie musza przynosić nic "do stołu" Z tego co czytam Twoje komentarze w tym wpisie,to nie chciałbym Cię w gronie znajomych a co dopiero jako ewentualną partię.

Osobistość0piorunów

@azovek jesteś spierdoliną, podczłowiekiem. Skoro potrafisz sobie gotować i zrobić pranie, to baba ci nie potrzebna. Jak ci samotnie, to może chłopa sobie poszukaj kryptopedale.

Osobistość2piorunów

@azovek To musi być jakiś bajt bo nie wierzę żeby ktokolwiek dojrzały emocjonalnie tak myślał i robił cokolwiek na pokaz by się komuś przypodobać :smirk: Wczoraj była impreza, ponad 100 osób, 4 chłopa 50, 50, 30 i 25. Myślisz że jakaś młodsza lub w moim wieku dziewczyna podeszła do mnie? Nie. Czy się świetnie bawiłem? Jeszcze jak! 😁 Z babeczkami ze swojego działu 30-50 i było za⁎⁎⁎⁎ście, z przełożona wywijałem ostro a z Ukrainką która ma męża i dzieci jeszcze lepiej dawaliśmy czadu! Z tym że nie wiem jak @Half_NEET_Half_Amazing ale ja nie pałam nienawiścią czy jakimiś poradami ZAAKCEPTUJ TO bo gówno to daje a nie daj borze jeszcze się huśtniesz po jakimś czasie bo będziesz tym sfrustrowany. Miałem jeden dłuższy związek, jeden miesięczny gdzie był sam seks, jeden z roboty w którym mi obrobiła d⁎⁎ę jak jej powiedziałem że koniec, że było mówione że to znajomość na chwilę i od tej pory dziewczyna nie, dzieci nie, samemu jest mi wybornie i tak planuję aby zostało ale widać nie każdy się nadaje by być szczęśliwy z samym sobą a nie licz że ktokolwiek da Ci szczęście jeśli sam ze sobą szczęśliwy nie będziesz gościu.

Lider0piorunów

@azovek jak jesteś wartościowym człowiekiem to nieśmiałość tylko przeszkadza w nawiązaniu znajomości, jak już się z kimś poznasz to to nie ma znaczenia, jak nie jest to skrajna nieśmiałość czy inny autyzm, to do ogarnięcia, no ale raczej nie na żadnym tinderze

No i nie zauroczysz też nikogo swoją depresją

Osobistość14piorunów

Kobieta here. To gówno prawda a powodem dla którego kobiety nie chcą się z Tobą umawiać może być rozgoryczenie.
Tak samo ja jak i moje znajome gustujemy w niesfrustrowanych ludziach. Dopóki się z tego nie wyleczysz to będziesz miał pod górke.
Ja sama teraz wróciłam na rynek matrymonialny po latach i 80% facetów z jakimi zaczynam rozmawiać pluje jadem na lewo i prawo zamiast zacząć od akceptacji samego siebie i własnych uczuć.
Nikt nie chce się umawiać z kimś, kto obwinia świat za własne problemy ;)
Zwłaszcza koło 30. A wszytsko co piszesz wyżej może być Twoim atutem jeśli zaczniesz sam tak siebie postrzegać ;>
Tylko nieprzesadz z ego ;>

Osobistość0piorunów

Każdy w tym wpisie powiedział Ci to samo 15 razy. Nie przyjmujesz do wiadomości to się będziesz męczył sam w tym mieszkaniu resztę życia ;) Jesteś zgorzkniały. Stahp it.

Zawodowiec0piorunów

@hatti-vatti Przecież ja ci dokłądnie to samo napisałem......

A miałaś kogoś kiedyś? Ja nie umiem być sam i tyle. Wracanie z roboty fo pustego mieszkania nie jest czymś fajnym.

Ale dlaczego wrzucasz mnie do worka jakiś inceli? Ty się dobrze czujesz? Ty w ogóle wiesz kto to jest incel?

>Osoby identyfikujące się jako incele są co do zasady przekonane o własnej nieatrakcyjności fizycznej oraz żyją w przeświadczeniu, że kobiety mają bardzo wysokie wymagania wobec partnerów.
Przecież ja uważam siebie za atrakcyjnego i miałem duże branie w czasach szkolnych/na studiach

Osobistość4piorunów

W zasadzie nie wiem jak Ci na to odpisać, bo z tego co piszesz wylewa się dokładnie to o czym mówię czyli frustracja. Kobiety nie mają nic do nieśmiałych chłopców. Są nawet bardzo kręcacy jeśli za ich nieśmiałością kryje się coś ciekawego i to nie jest żadną magiczna zmowa.

Znaj swoją wartość a jak ktoś traci zainteresowanie to nie wylewaj tego na tą osobę tylko pierdol to i idź dalej. Rynek matrymonialny to nie wyznacznik tego jak powinieneś się sam ze sobą czuc.

Ja umiem być szczęśliwa sama ze sobą więc jak 30 osób straci zainteresowanie rozmawiając ze mną so be it. Musisz się nauczyć mieć wyjebane i cieszyć się własnym towarzystwem inaczej będziesz tkwił w incelozie.

Zawodowiec0piorunów

@hatti-vatti To nie jest gówno prawda, bo wiele kobietom się to nie podoba, czego sam byłem świadkiem, gdzie kobiety traciły mną zainteresowanie, kiedy nie byłem towarzyski.dynamiczny. Dopiero to zauważyłem na studiach. Ale zgadzam się, że w okresie szkolnym mimo jeszcze większej nieśmiałości niż teraz, dziewczyny same mnie podrywały. Ale problem jest taki, że te czasy szkolne się skończyły.

>Dopóki się z tego nie wyleczysz to będziesz miał pod górke.
Jak to niby wyleczyć? Tego się nie da wyleczyć. To nie jest kwestia trzymanai diety, ćwiczeń czy zażywania leków.

>Nikt nie chce się umawiać z kimś, kto obwinia świat za własne problemy 😉
Sporo kobiet też nie chcę się umawiać z nieśmiałymi facetami 😉

Lider5piorunów

@azovek nie jesteś przez nie traktowany jak gówno, tylko zwyczajnie im obojętny... to jednak różnica

Lider0piorunów

@azovek sam nie zrozumiałeś absolutnie nic z tego co pisałam. Wróć do szkolnej ławki i trochę pokory w życiu...

Bywaj!

Zawodowiec0piorunów

@moll Jestem problemem, bo nie chcę kobiety bez matury. Rozumiem, na tym już skończymy naszą dysksuję.

Nie napisałem, że wpierdalasz czipsy przed telewizorem, tylko że ,,może'' to robisz. Znowu dopowiadasz sobie swoje urojenia, a jak masz problem z czytaniem ze zrozumieniem to wróc do szkoły.
Jeżeli nie potrafisz z kimś rozmawiać, to przynajmniej nie wymyślał czegoś, czego dana osoba nie poiwedziała.

Lider0piorunów

@azovek problemem jesteś ty - co sobą reprezentujesz w tej rozmowie i jak mówisz o innych. Nic nie wpominasz o poukładaniu w głowie, tylko o byciu szczupłą i z maturą. Nic więcej. To jedyne kryteria, które przedstawiasz i według których oceniasz. Mało tego, twoja fiksacja do tego stopnia dochodzi, że jeśli mówię że jesteś zapatrzony w siebie, ty twierdzisz, że moim hobby jest wpierdxielanie cziperków na kanapie, bo nie ma niczego innego i niczego pomiędzy.

Po prostu tutaj pokazałeś się jako płytki i zapatrzony w swoje odbicie koleś.

Zawodowiec0piorunów

@moll 
>Zgoda, ta osoba ma ci się podobać, ale na ładnym ciele i maturze związku nie zbudujesz.
Przecież pisałem, że sam wygląd czy sam charakter to nie wszyzstko. Nie wiem dlaczego Ty próbujesz ciągle coś sobie wmówić na mój temat.
>A odległość to wymówka. Przeprowadziłam się na drugi koniec Polski do mojego.
No widzisz, a ja nie chcę się wyprowadzać ze swojego miasta. Mam dobrą płacę i mieszkanie za które praktycznie nie płacę, bo jest po rodzinie. Niedługo będę kupował własne mieszkanie. Dlatego max mogę kogoś poznać to do 20-30km, bo wtedy jak się znajomość rozwinię można razem zamieszkać, a ta odległość którą napisałem nie jest problemem w dojazdach do pracy i nie tylko bo to raptem ok 30 minut. Do najbliższego miasta wojewódzkiego mam 70km. Ktoś się wyprowadza do dużego miasta, ja mieszkałem kilka lat w dużym mieście i to nie jest dla mnie, wolę mniejsze.

>A może dla mnie to o czym piszesz nigdy nie hyło priorytetem? Sama napisałam, że byłam szczupła, sylwetkę miałam i mam kobiecą, nie podoba mi się sylwetka fitnesiary. Mieści ci się coś takiego w głowie? Bo wydaje mi się że nie, skoro jesteś tak zafiksowany na punkcie własnego wyglądu
Dla mnie priorytetem jest to, aby dana osoba miała poukładane w głowie.
No mieści mi się w głowie i to rozumiem, dlatego nadal nie wiem dlaczego masz taki ból dupy o to, że chciałbym parterkę z minimum maturą, czy aby nie miała zbyt dużej nadwagi. Mojej koleżance też się nie podobają fit/napakowani faceci, woli bardziej zniewieściałych i czy ja mam coś do tego? Oczywiście, że nie. Sama zresztą odrzuciła po kilku spotkaniach faceta, bo nie miał studiów, a sama jest po dobrym kierunku. Czy też będziesz ją wzywać, że jest głupia, czy ma wybujałe ego, bo ma swoje wymagania?

Już pisałem, każdy ma swoje wymagania, moje wymagania są niskie, a jeżeli dla was to co piszę, to jest jakieś spierdolenie czy inne tego typu rzeczy, to już nie moja wina. Skoro to takie normalne, to ile widzisz związków, gdzie ktoś na poziomie wiąże się z kimś znacznie niżej w hierarchii? Bo ja praktycznie tego nie spotykam. Masz jakiś znajomych, gdzie jeden z partnerów nie ma matury i pacuje gdzieś np. fizycznie (nie ma swojej firmy), a druga osoba jest na jakimś wysokim stanowisku? Bo ja nie mam nikogo takiego nawet w rodzinie. Ludzie głównie wybeirają osoby podobne do siebie. Nie miałbym stuidów czy matury? To bym od razu zgodził się na propozycje mojej znajomej z jej koleżanką. Ale skończyłęm dość ciężkie studia i mam dobrą pracę i tego nie chcę. Rozumiesz? Bo już prościej tego nie wiem jak ci wytłumaczyć. Nie po to się kształciłem, aby pracować np. w biedronce, na orlenie czy fizycznie z łopatą. Tak samo nie po to sięk ształciłem, aby wybierać pierwszą lepszą kobietę z dzieckiem po przejsciach czy bez matury.

Ty myślisz, że dlaczego ta koleżanka mojej znajomej chciała mnie poznać? Pewnie nie dlatego, że mam dobrą robotę, mam świetne ciało i jestem ogarnięty życiowo. Już to widzę :smiley: Znajomej której dałem kosza to przez prawie 2 lata nie mogła się pozbierać po tym, że jej kosza dałem. Nie tak dawno mi to wyznała. Powiedziała, że jestem idealnym facetem i nie wie czemu nie mam nikogo. Jak widać, niektórym kobietom imponuje, że facet jest zadbany, potrafi gotować, jest ogarnięty życiowo i nie ma problemu z użykwami.

No widzisz, a ja jestem zafiksowany na punkcie zdrowego stylu życia z prostego powodu, bo to mi sprawia radość i pomaga psychicznie, tyle. Może Ty lubisz sobie zjeść paczkę czipsów czy innego fast foodu kilka razy w tygodniu. Ja nie lubię. Może lubisz sobie w weekend odpoczać po pracy siedząc bezczynnie w domu, ja muszę wyjść z domu na rower czy porobić coś aktywnego. Powiedz, czego nie rozumiesz? Dlaczego masz problem, że ktoś ma jakieś swoje wymagania co do drugiewj osoby?

Lider1piorunów

@azovek sam mówisz, że skupiasz się na obu, więc nad czym mam się zastanawiać? ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Zgoda, ta osoba ma ci się podobać, ale na ładnym ciele i maturze związku nie zbudujesz.

A odległość to wymówka. Przeprowadziłam się na drugi koniec Polski do mojego.

A może dla mnie to o czym piszesz nigdy nie hyło priorytetem? Sama napisałam, że byłam szczupła, sylwetkę miałam i mam kobiecą, nie podoba mi się sylwetka fitnesiary. Mieści ci się coś takiego w głowie? Bo wydaje mi się że nie, skoro jesteś tak zafiksowany na punkcie własnego wyglądu

Osobistość1piorunów

@moll i to jest super historia i takich ludzi trzeva więcej. Ja poznałem żonę kończąc studia.. Pracowałem na infolinii a ona była opiekunką do dzieci. Zaufałem jej a ona mi i wszystko osiągnęlismy razem. 18 lat razem i jest super. Mamy swoje wady ale dograliśmy się i kocham ją za wszystko.

Zawodowiec0piorunów

@moll To skupiam się na wyglądzie czy na maturze? Zastanów się. Zresztą pisałem, że nie oczekuje od kobiety bycia modelką, ale chociaż minimalnie musi o siebie dbać i nie posiadać dużej nadwagi.

Już ci pisałem, że jeżeli z kimś się wiążesz, to musi ci się ta osoba chociaż minimalnie podobać i mieć spoko charakter. Jeżeli czegoś nie ma, to trudno będzie o związek. Ja w szkole czy na studaich miałem sporo dziewczyn ze sporą nadwagą, które mnie odpychały z wyglądu, ale pod względem charakteru były zajebiste. Jako koleżanki? Super, ale nigdy bym nie mógł z nimi być.

Ale to widzisz. Poznałem rok temu dziewczynę na discordzie. Też z nią pisałem codziennie, rozmawialiśmy nawet po kilka godzin przez mikrofon, ale co z tego, jak dziewczyna z drugiego końca polski, zresztą ja nie traktowałem tego jak coś więcej, po prostu chciałem mieć kontakt z kobietą.

To jest co innego jak piszesz czy rozmawiasz z kimś głosowo, a rozmawiasz twarzą w twarz.

No i liczy się dla mnie matura, tyle.

Może gdybyś miała zajebistą sylwetkę i bardzo dużo ćwiczyła oraz dbała o siebie, to byś nie była ze swoim obecnym partnerem. Tak to prosto gadać jak się tego nie posiada.

Gdybym nie dbał o siebie i nie chodził na siłownię, to bym oczywiście nie patrzył tak na wygląd. Nadal uważam, że myślisz, że ja oczekuje modelki, gdzie ja nic takiego nie pisałem i nie piszę

Lider2piorunów

@azovek trenował boks, więc pudło.
I tak, Twoje porównywanie się wywołuje we mnie niesmak i politowanie, bo skupiasz się tak bardzo na wyglądzie, że nawet nie zadałeś sobie pytania - jakim on jest człowiekiem? Co sobą reprezentuje jako człowiek, że mimo"wad" fizycznych znalazł sobie szczupłą i z maturą? Ograniczyłeś się do tego, że jak nadwaga to nie ćwiczy.
Pewne leki wywolują problemy metaboliczne i po nich trudno utrzymać wyrzeźbioną sylwetkę, ale dla Ciebie tylko sylwetka się liczy. No i matura...

I nie chodzi o to że nie umiesz rozmawiać z kobietami, bo jakoś że mną teraz rozmawiasz. Nie umiesz tego, gdy nastawiasz się przedmiotowo, że "tera będzie randkowanie". A skoro tak, idź do psychiatry, niech Ci zaleci leki albo terapię, nieśmiałość też można do pewnego stopnia przepracować.

Zawodowiec0piorunów

@moll Zresztą nawet nie wiesz jakie to uczucie. Sama piszesz, że twój facet ma zakola i miał lekką nadwage. Zakładam, że nie ćwiczy też. Teraz wyobraż jak ja się czuję czuję spoglądając w lustro i widząc swoje wyrzeźbione ciało, wiedząc że gdzieś tam istnieje taki partner moll, który wygladjąc gorzej ode mnie kogoś ma.

Rozumiesz teraz? Ja przez to przechodzą codziennie jak wychodzę z domu. Wygląd to nie jest wszystko co już pisałem i jak też pisałem, kobiety nie chcą się wiązać z osobami nieśmiałymi. To są fakty. Nieśmiały facet ma znacznie gorzej od nieśmiałem dziewczyny. Nasze społęczeństwo tak funckjonuje, że to do faceta głównie zależy pierwszy krok w kierunku kobiety. Dlatego tak niewiele jest kobiet, które robią pierwszy krok. Wiele razy w szkole słyszałem, od znajomych, że podobam się danej dziewczynie. Sama do mnie nie pisała, a ja przez nieśmiałość także nie pisałem.

Ale to już twoje zdanie za kogo mnie uważasz. Ja się nie zgadzam z tym co piszesz. To jest normalne, że atrakcyjna/wykształcona na poziomie osoba, chce kogoś pododbnego do siebie i o podobnych zainteresowaniach.

Znam bardzo mało par, gdzie jeden z partnerów był bez wykształćenia, a drugi znie Jedn chłopak był bez matury, pracował w pizzerni, dziewczyna po studiach, praca w korpo. Wiele kłótni, rozstań, powrótów, teraz nie wiem co się znimi dzieje.

>Kartkę wywieś przy wejściu do swojego bloku, może jakaś się skusi, bo na razie to chyba liczysz na to, że jakaś Cię zobaczy, telepatycznie domyśli się jaki wspaniały jesteś, po czym się sama z miejsca oświadczy
Tak, łudzę się, że znowu jak w liceum czy na studiach ktoś do mnie napiszę. Wiem, że jest to zgubne, ale nic na to nie poradzę. Jestem zbyt nieśmiały aktualnie do portali randkowych, mimo że wiem, że bez proplemy bym kogoś poznał tam.

Lider2piorunów

@azovek to szukaj innego sposobu na poznanie. Bo na razie tylko jest "nie da się", "wyglądam, więc mam ego wyjebane w kosmos", "brak matury oznacza bycie byle kim". To jest przekaz, który wychodzi od osoby która chce pozować na wyedukowaną, zadbaną i zaradną. Na razie wychodzisz na fajtłapowatego narcyza.

Masz swoje wymagania, ale nawet na milimetr nie kesteś elastyczny w kwestii JAK kogoś poznać.
Kartkę wywieś przy wejściu do swojego bloku, może jakaś się skusi, bo na razie to chyba liczysz na to, że jakaś Cię zobaczy, telepatycznie domyśli się jaki wspaniały jesteś, po czym się sama z miejsca oświadczy

Zawodowiec0piorunów

@moll No i super poznałaś męża. Nie gram w gry i nie poznan tak kogoś

ani on Apollo ani ja Wenus. Byłam szczupła........urodę mam specyficzną.........On za to już wtedy miał zakola, lekką nadwagę........

Czyli przeciętne osoby jakich wiele. To jest co innego niż w moim przypadku, gdzie cały rok trzymam formę i wyglądam fizycznie lepiej od większośći facetów w tym kraju. Z moim wyglądem uwierz mi, że nie chce byle kogo i oczekuję kogoś, kto minimalnie o siebie dba. Wychodząc z domu też widzę masę par, gdzie ktoś jest gruby, ma odstający brzuch, ma zakola, ale kogoś ma. Rzadko kiedy widuję pary, gdzie jeden z partnerów jest atrakcyjny fizycznie, a drugi jest zaniedbany.

Wygląd nie jest najważniejszym, ale jest ważny. Tak samo jak charakter nie jest najważniejszy, ale także jest ważny.

Zresztą jak to ma się do tego co napisałaś, do mojego wymagania odnośnie matury? Kompletnie ciebie nie rozumiem i chyba Ty nadal nie rozumiesz pewnej kwestii, dlaczego ktoś kogoś nie chce. Tak samo nie wiem, nie chciałbym dać szansy osobie, która ma problem z używkami. Czy to też robi ze mnie buca i śmiecia?

Już pisałem, ktoś może być świetną osobą bez matury, może mieć zajebisty charakter, ale ja takiej osoby ni chcę. Tak samo jak nie chce osoby, która o siebie nie dba i ma znaczną nadwagę

Lider2piorunów

@azovek wiesz. Ja swoich nie miałam.

Mojego męża poznałam 13 lat temu. W grze. Pewnego dnia przyłączył się do lvlowania. Gadaliśmy niezobowiązująco. Potem już trochę bardziej. Wymiana zdjęć. W końcu spotkanie i zaczęliśmy być razem - ani on Apollo ani ja Wenus. Byłam szczupła, zaczynałam wtedy pierwsze studia, robiłam za grosze w bibliotece, urodę mam specyficzną, nie mam palca. On za to już wtedy miał zakola, lekką nadwagę, kończył studia, ale nie chciał się bronić (udało mi się go na to namówić), stracił pracę (kibicowałam mu tak długo aż znalazł)... ale był i nadal jest świetnym człowiekiem. Wtedy miał ciężki start, też mogłabym go skreślić, gdybym miała jakieś wymagania. Na szczęście nie miałam. Dzięki temu mam kochającego męża, ciepło wspólnego domu rodzinnego i dzieci.
Dlatego że pokochałam człowieka z jego wadami i zaletami, a nie odhaczałam na liście czy mi się zgadzają oczekiwania z rzeczywistością.

Zawodowiec0piorunów

@moll no i nic, więc dlaczego tak bardzo zabolało cię, że nie chcę kobiety, która nie ma matury?
Ty też masz swoje jakieś wymagania co do partnerów i mi guzik do tego.

Lider1piorunów

@azovek mam maturę i 3 fakultety. I co teraz? Zrobiłam INiB, archiwistykę i informatykę

Zawodowiec0piorunów

@moll

spokorniej. Robisz się coraz bardziej bucowaty. Przestaje mnie dziwić że jesteś sam

Ale masz jakieś argumenty, czy znowu mnie wyśmiejesz, napiszesz coś o napompowanym ego, że śmię mieć wymagania co do partnerki i nie daję szansy dziewczynie bez matury?

Patrząc co Ty i część osób tutaj wypisuje, to albo sami nie macie matury/wyższego wykształćenia i was zabolało, że ktoś może mieć wymagania w postaci posiadania MATURY. To już nie moja wina.

Lider2piorunów

@azovek spokorniej. Robisz się coraz bardziej bucowaty. Przestaje mnie dziwić że jesteś sam

Zawodowiec0piorunów

@moll No bo skreślam, bo mam swoją godność i pochodzę z wykształconej rodziny.

Tak, nie oznacza nieogaru, ale źle wygląda. Tyle w temacie. tak samo jak bycie grubym nie oznacza bycie głupim, ale źle to wygląa, gdzie jeden z partnerów jest zadbany, a drugi nie.

>I serio, czasami laska bez matury jest bardziej ogarnięta niż tysięczna absolwentka gównokierunku na studiach, która wyżej kasy w pepcko nie podskoczy.
Oczywiście, że tak może być, ale są to marginalne przypadki. Skoro ktoś ,,głupi'' potrafił zdać maturę i skończył studia, a ten ,,mądry'' tego nie potrafił, to sobie sama na to odpowiedz

Lider2piorunów

@azovek ja nie piszę że to są wymagania wywalone w kosmos. Tylko chodzi o to, że jeśli nie znasz dziewczyny, a skreślasz przez brak matury to trochę kiepsko, bo czasami brak matury nie oznacza nieogaru i bycia głupią, tylko może sytuacja życiowa nie pozwoliła jej tak pokierować edukacją, żeby tą maturę mieć. I serio, czasami laska bez matury jest bardziej ogarnięta niż tysięczna absolwentka gównokierunku na studiach, która wyżej kasy w pepcko nie podskoczy.

Wartoścowanie ludzi po papierku jest tak samo płytkie jak po wadze i urodzie.

Zawodowiec0piorunów

@moll Pisałem to już wiele razy, że potencjalna partnerka, powinna posiadać maturę i nie posiadać zbyt dużej nadwagi. Jeżeli dla kogoś to są wymagania wywalone w kosmos, to już nie moja wina.

Myślisz, że nie chciałym mieć atrakcyjnej i zadbanej dziewczyny tylko dlatego, bo maturę i pracuje gdzieś np. w pepco na kasie? Oczywiście, że bym chciał.

Lider1piorunów

@azovek przedtem było że ona tylko matury nie ma. Podaleś to jako jedyny powód na nie, więc założyłam, że reszta grała z Twoimi wymaganiami

Zawodowiec0piorunów

@moll XDDDDDDDD nie no tak, mam wybujałe ego.

Teraz postaw się w mojej sytuacji. Pochodzisz z wykształconej rodziny, jesteś atrakcyjna, masz super ciało bo ćwiczysz i trzymasz dietę, masz dobrą pracę, a znajomy proponuje tobie faceta, który jest bez studiów, robi za najniższą gdzieś na produkcji i ma piwny brzuch.

Już pisałem, nie jestem desperatem i mam swoją godność, aby nie wiązać się z takimi kobietami czy samotnymi matkami

Lider3piorunów

@azovek czyli masz napompowane ego mimo wszystko xD

Jak koleżanka jest wolna to podbijaj, może Cię przygarnie

Zawodowiec0piorunów

@moll No skorzystałem, tylko jak dowiedziałem się, że dziewczyna nie ma matury, to od razu do kosza. Zresztą ona sama mnie chciała, bo skończyła związek i sama o tym napisała do mojej koleżanki. No ale bądźmy poważni, która by nie chciała ogarniętego i wysportowanego faceta ze, świetnym ciałem, po studiach i z dobrą pracą, w sytuacji, gdzie szuka partnera?

Zresztą ja swojej koleżance przez nieśmiałośc kosza dałem, przez co do tej pory nie mogę przeboleć.

Jestem nieśmiały kiedy nie znam danej dziewczyny.

Lider0piorunów

@azovek skorzystaleś z propozycji tej znajomej?

Jesteś nieśmiały w ogóle czy tylko w określonych sytuacjach?

Zawodowiec0piorunów

@moll

A jak się tak dziwią to poproś o umówienie z ogarniętą koleżanką jak jakąś mają. Łatwoej poznawać ludzi przez znajomych, przez zainteresowania i w sytuacjach nierandkowych.

Znajoma zaproponowała mi swoją koleżankę.

>Zapytam - masz tylko kolegów czy też koleżanki?
1 koleżanka, 4 znajomych, w tym 1 naprawdę bliski.

Lider2piorunów

@azovek skoro nie możesz przeboleć i tak o tym mówisz, to bąbelek frustracji jest...

A jak się tak dziwią to poproś o umówienie z ogarniętą koleżanką jak jakąś mają. Łatwoej poznawać ludzi przez znajomych, przez zainteresowania i w sytuacjach nierandkowych.

Zapytam - masz tylko kolegów czy też koleżanki?

Zawodowiec0piorunów

@moll

>bo aż bije od Ciebie frustracja.
No bije, bo przez 26 lat jestem sam, nigdy nikogo nie miałem i w tym kwestiach jestem na poziomie dziecka z podstawówki.

>Dbanie o siebie i swoją pozycję zawodową uważasz za element transakcyjny, cenny i wypracowany, ale... nie widzisz, by z drugiej strony było to docenione I odpłacone tak jakbyś sobie tego życzył.
A to nie jest atrakcyjne,m że facet o siebie dba i jest samowystaczalny? Przecież w mojej pracy nawet się koleżanki dziwiły, że ja jako facet gotuję sobie sam, gdzie większość ich mężów i facetów tego nie robi.

Zresztą gdybym był mocno sflustrowany i zdesperowany, to bym dawno miał jakąś słabo wykształconą dziewczynę czy dzieciatą, o czym już tutaj pisałem na hejto.

>Napiszę Ci to samo, co pisałam już wielokrotnie. Nie licz na to, że to co robisz dla siebie (dbanie, rozwój, kariera) zrobi wrażenie na każdej przypadkowej osobie. Nie zrobi, bo nikt z zewnątrz nie wie, ile na to musiałeś pracować, poświęcić czasu i wysiłku. To jest to co robisz dla siebie. Sam masz być z tego zadowolony. Dopiero gdy poczujesz się spełniony i usatysfakcjonowany sam sobą, przestaniesz ziąć zgorzkniałością i desperacją, masz szansę na zwrócenie na siebie uwagi
Nie wiem gdzie Ty żyjesz, ale status, wygląd i charakter, to są główne cechy na które patrzą kobiety, większość facetów też.
Ja jako osoba, która o siebie dba, oczekuję aby kobieta nie miała zbyt dużej nadwagi, a z wykształcenia, to oby pracowała i miała minimum maturę, to tyle. To są jakieś z kosmosu wymagania? Nie jestem jakimś oblechem, który oczekuje modelki, albo gościem bez matury, który oczekuje prawniczki.

Jestem usatysfakcjonowany ze swojej pracy, ze swojego wyglądu i z tego co mam, ale nadal nie mogę przeboleć, że jestem sam, gdzie mi nic nie brakuje.

Lider9piorunów

@azovek bo aż bije od Ciebie frustracja.

Dbanie o siebie i swoją pozycję zawodową uważasz za element transakcyjny, cenny i wypracowany, ale... nie widzisz, by z drugiej strony było to docenione I odpłacone tak jakbyś sobie tego życzył.

Napiszę Ci to samo, co pisałam już wielokrotnie. Nie licz na to, że to co robisz dla siebie (dbanie, rozwój, kariera) zrobi wrażenie na każdej przypadkowej osobie. Nie zrobi, bo nikt z zewnątrz nie wie, ile na to musiałeś pracować, poświęcić czasu i wysiłku. To jest to co robisz dla siebie. Sam masz być z tego zadowolony. Dopiero gdy poczujesz się spełniony i usatysfakcjonowany sam sobą, przestaniesz ziąć zgorzkniałością i desperacją, masz szansę na zwrócenie na siebie uwagi

Zawodowiec0piorunów

@moll Jestem obojętny, ale jeżeli chodzi o relacje miłosne, jestem dla nich nieatrakcyjny.

GURU2piorunów

@azovek 
a pan to od wczoraj na tej planecie?
im szybciej to zaakceptujesz tym lepiej
dziwie się ludziom co na piedestale stawiają tzipę

Zawodowiec0piorunów

@watss wiele ludzi zapoznałem na basenie i siłowni. Problem jest taki, że nie ma tak praktycznie kobiet, a jak są to już pozajmowane. Już pomijam, że nie są to miejsca na poznawanie ludzi.

Sam bym nie chciałbyć podrywany na siłowni, bo nie po to idę na siłownię, aby z kimś flirtować

Specjalista0piorunów

masz za duże parcie na związek,
kobieta nie rozwiązuje wszyatkich problemów

PS Może jakieś koła zainteresowań masz w okolicy, gdzie mógłbyś zaprzyjaźnić się z nowymi ludźmi?

GURU1piorunów

@azovek 
pierwsze 4 linijki bro
poświęcasz masę czasu i siły bo postawiłeś sobie to i owo za cel

Zawodowiec0piorunów

@Half_NEET_Half_Amazing to nie jest stawianie cipy na peidestale. Nie wiem nawet gdzie Ty tutaj takie coś zauważyłeś.