
Wpis użytkownika Piechur w Gotowanie
PiechurGruba ryba
39piorunówPo tym jak w sobotę wspiąłem się na wyżyny moich zdolności kulinarnych i zrobiłem naleśniki, zachciało mi się wczoraj knedli. Myślę: obrać ziemniory, dodać mąki, ugnieść, dużo roboty nie będzie. K⁎⁎WA. Ciasto lepiło się jak skurczybyk, wszystko upierdzielone, stół, stolnica, garnki, pojemnik na mąkę, spodnie. Chyba kilo mąki wsypałem, i tak płynęło. No to już ciul, robię te kulki. Śliwek nie miałem, to wziąłem truskawki mrożone. Ręce pooblepiane, kulki się rozpierdzielały i kleiły do talerza, ledwo się to udało do garnka wrzucić. No ale za to po ugotowaniu taki knedel wyglądał jak pomarszczona ogolona torba, smakował jak glina, a z truskawki w środku zrobiła się kwaśna breja otoczona dwoma centymetrami ciasta. Mysz jak jadła to prawie zwymiotowała i wypluła na talerz, prosiła żebym więcej nie gotował. Dzisiaj żarłem to co zostało z wczoraj, czuję, że mnie przykituje na tydzień. Zostaję przy gotowaniu wody na herbatę.
Komentarze (11)
Za każdym razem jak robię knedle to kurwuję, że ciasto mi się klei do rąk i ostatni raz robię xD
@SidTheKid A próbowałeś z gorącymi ziemniakiami? Do gorących mąka, najpierw łyżką, potem rękoma. Jajko na samym końcu.
Jak ciasto kleiste to łapki olejem natłuścić i od razu milej leci.
Im więcej mąki tym bardziej glinaiste, ciężkie, twarde, niesmaczne ciasto. Tak, jak w kopytkach. Myślę, że sekretem są odpowiednie i gorące ziemniaki.
@Piechur nie znam się na knedlach, ale robiąc kopytka albo gnocchi staram się kupować raczej mączne ziemniaki, z tych kl.A to wychodzi turbosraka. Jak się zbyt mocno kleją to podsypuję nie tylko mąką, ale też skrobią i daję im odpocząć z 20min.
Piorunuje na pocieszenie ( ͡° ͜ʖ ͡°)
Te knedle wyglądają jakby wołały "zabij mnie" xd
Ale tak ogólnie to trudne sobie wybrałeś jak nie gotujesz zbyt często.
Widać sporo emocji w opisie,.napisz sonet o tych knedlach 😁
@Piechur Wydaje mi się, że bardzo byś się musiał postarać, żeby tak było. Poprzeczka jest bardzo nisko xd
@splash545 Obawiam się, że sonet byłby równie udany co danie 😛
Najtrudniej jest za pierwszym razem ale jakby kiedyś ci odbiło i spróbowałbyś lepić to jeszcze raz to pocieszę cię - upierdzielisz się jeszcze bardziej.