Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

Wpis użytkownika cyberpunkowy_neuromantyk w Gry

Gruba ryba

w Gry

34piorunów

Pobrałem „Cities: Skylines”, zobaczyłem scenariusze do rozegrania i... czuję ekscytację. Tym bardziej, że jest kilka scenariuszy, które opierają się na zaprojektowaniu lepszego systemu transportowego, który obecnie ledwie dycha. A to jest coś, co w sumie chciałbym robić zawodowo. Ale że nie wiem, jak dostać taką pracę, to przynajmniej poćwiczę sobie w gierce.

Komentarze (7)

GURU3piorunów

@cyberpunkowy_neuromantyk właśnie sobie uświadomiłem, że wygrałem w CS setkę godzin i żadnego scenariusza :smiley:

Zawsze sandbox:D

Autorytet1piorunów

@cyberpunkowy_neuromantyk najprostszy sposób to praca w wydziale komunikacji do zliczania pasażerów na danej linii. (Można wolontariat )
Potem sobie liczysz czy wystarczająco jeździ autobus i czy można byłoby pozmieniać rozkład na danej linii w danej godzinie na danym przystanku. Jeśli chcesz sobie utrudnić to dodaj kolejna linie do analizy

I

Tytan9piorunów

@cyberpunkowy_neuromantyk Jak zaczynałem, też miałem takie nastawienie. Pozniej jednak otrzymałem strzała w pysk w postaci ciągle brakujących energii, wody i pracowników. Mialem wszystkiego nadprodukcję, a gra i tak sygnalizowała braki. Podchodziłem kilka razy i zawsze po kilku godzinach dochodziło do tej samej sytuacji. Nawet poradniki nie pomogły. Nie byłem w stanie skończyć żadnego scenariusza.

Nie wiem. Może to ja jestem za tępy żeby zarządzac taką komórką jakie jest miasto, albo coś bylo nie tak z grą w wersji na konsole, a gralem ma ps4.

Tytan10piorunów

@eloyard przypominam, że to miała być gra o zarządzaniu miastem, a nie symulator polskich samorządów xD

Fanatyk6piorunów

@FodiJoster

ciągle brakujących energii, wody i pracowników. Mialem wszystkiego nadprodukcję

Może się zdziwisz, ale w rzeczywistym transporcie też tak jest - niby wszystko jest, ale i tak brakuje ( ͡~ ͜ʖ ͡°)

Potem się okazuje, że jest:

* ale w magazynie

* nie w tym magazynie co trzeba

* w magazynie na papierze, ale Pan Kazek dawno przytulił