Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

Wpis użytkownika AM0k_music w Hydepark

Kosmonauta

w Hydepark

52piorunów

Poki co nadal przebywam u znajomego. Z wynajmem pokoju nie jest tak prosto w moim przypadku. Albo za stary, albo dziecko przeszkadza albo dopiero od czerwca. Zastanawiam się czy nie zagryźć zębów i pogadać z mamą. Sam już nie wiem z tej bezsilności. Z jednej strony może być to odebrane jako klękanie przed kimś na kolanach a z drugiej, no jednak to była moje przystań po rozstaniu, miałem stanąć na nogi a jest jeszcze gorzej.

Komentarze (19)

Gruba ryba13piorunów

Śledzę trochę twoje wpisy i zrobiłbym tak: spróbowałbym pogadać z matką. Jak się uda dogadać i wrócić do jej mieszkania to jeden krytyczny problem tymczasowo z głowy. Od razu jednak wziąłbym się za szukanie pewnej roboty i kontynuował szukanie własnego lokum. Rozwiazanie tych dwóch kwestii da ci poczucie stabilności, żeby zająć się kolejnymi sprawami. Nie łam się tam i pamiętaj: rozwiązuj jeden problem na raz i potem następne po kolei. Nawet jeśli rozwiązanie nie jest idealne - jak powrót do matki - zawsze ci trochę ujmie z grzbietu. Dzięki czemu będziesz mógł szukać kolejnych, lepszych rozwiązań. Inaczej cię szajs przytłoczy.

Kosmonauta1piorunów

@the_good_the_bad_the_ugly już mnie przytłoczyło, taki stres jaki czuje bez przerwy jest wykańczający. Nadal nie mam lokum. Skoro tak doradzanie napiszę może do matki czy chce pogadać na spokojnie...

Mistrz2piorunów

A kwatery pracownicze? Tam raczej nikt Ci nie powie, że jesteś za stary.

Mistrz6piorunów

@AM0k_music wiem, że kwatery to nie luksus. Ale pozwoliło by Ci to przetrwać do czerwca i czekać na to mieszkanie co dopiero wtedy będzie wolne.

No i kwatery a kwatery, po różnych jeździłem w życiu i różne są, od jakiś obskurnych z kiblem na korytarzu po całkiem ładne mieszkania z pojedynczymi pokojami np. trzeba szukać

Kosmonauta3piorunów

@cebulaZrosolu jest też to jakieś wyjście ale w takich miejscach za duża patologia, dziś są pozajmowane przez Ukraińców, Gruzinów. Mam trochę wartościowych rzeczy. Syna też tam nie przyjmę.

GURU14piorunów

Ciezka sprawa, czasy gdzie wynajem czegos dalo sie ogarnac w jeden weekend dawno minely, w koncu cos pyknie, moze nawet tomki z hejto jak obdzwonia swoich to cos sie znajdzie. To nie z toba jest cos nietak poprpstu zjebany swiat. Co do matki to sam musisz zdecydowac, ale nie dosc ze tobie bedzie zle bo nie postapisz zgodnie z wlasnym kompasem moralnym to tez takie troche spaniena bombie kij wie czy za tydzien inna draka nie wybuchnie i znowu kaze wypier… ehh sily nie zalamuj sie.

Lider9piorunów

@AM0k_music widzisz, to kolejny argument, zeby wrocic. Mi sie wydaje, ze przez te problemy odbierasz caly swiat jakby byl przeciwko tobie. Nie dziwie sie w pewnym sensie, ale musisz sie przemoc. Pogadaj z mama, bedzie git

Kosmonauta6piorunów

@ErwinoRommelo ona mówiła że dziecko może zostać ale nie wyobrażałem sobie zostawiać go tam samego z nimi po takiej akcji i zniknąć jakby się to dziecko czuło? Że ojciec go zostawił.

Kosmonauta5piorunów

@bartek555 po prostu już sam nie wiem, z jednej strony chciałbym stanąć sam na nogi tym bardziej, że otrzymałem taka pomoc od ludzi, od Ciebie... Z drugiej czuje że tylko mnie to pjgraza, miałem stanąć na nogi po rozstaniu a upadłem jeszcze niżej.

GURU7piorunów

@bartek555 tak wiadomo ze mostow z matka wlasna sie nie pali, ale ty no wlasnego syna z wnukiem wyjebac na ulice to juz nie jest ordynarna klutnia.

Lider10piorunów

@AM0k_music @ErwinoRommelo nie znam mamy i sytuacji, ale kurde, nie ma nic bardziej uzdrawiajacego niz rozmowa i wyjasnienie sobie na spokojnie swoich punktow widzenia. oczywiscie jak juz opadna emocje. zawsze sie mozna dogadac. no prawie zawsze 😉

Lider9piorunów

Czasem honor trzeba schowac w kieszen. Trzymam za ciebie kciuki.

Kosmonauta4piorunów

@bartek555 po prostu przyszła mi taką myśl po rozmowie z siostrą

Lider10piorunów

@Cybulion
>Czasem honor trzeba schowac w kieszen
Racja, czasami nie warto walczyc "dla zasady"

@AM0k_music czy pogadanie i proba pogodzenia sie oznacza klekanie? no wlasnie nie, oznacza to, ze potrafisz sie postawic ponad te wasnie. i zrobisz to dla swojego dobra, dla dobra swojego syna i dla proby naprawy relacji z mama. dam sobie reke upierdolic przy samej dupie, ze ona czeka na te rozmowe.