
Polak pod wpływem. Miesięcznie sprzedaje się w Polsce dziesiątki milionów "małpek"
kitty95Gruba ryba
19piorunówWiele problemów alkoholowych można by rozwiązać, gdyby była przychylność rządzących, ale tej nie ma od dekad - powiedziała PAP Hanna Ostrowska-Biskot, psychoterapeuta uzależnień. Podkreśliła, że „padają tylko puste deklaracje, z których nic nie wynika”.
Około 900 tys. Polaków jest uzależnionych, kolejne 2–2,5 mln. pije ryzykownie. Przeciętne spożycie to 11 litrów czystego alkoholu etylowego na osobę rocznie — więcej, niż średnia unijna (9,8 l). W dodatku Polska zajmuje 2. miejsce w UE pod względem liczby zgonów związanych z alkoholem — ponad 9 śmierci na 100 tys. mieszkańców rocznie.
Komentarze (41)
W Polsce alkohol to lek na stres i depresję. Żeby zmniejszyć spożycie trzeba zająć się przyczyną tego spożycia.
...
Już kiedyś pisałem o brygadzie brukarzy, którzy robią codziennie przede mną zakupy. Dzisiaj wszedłem, gdy przy kasie był już osatni klient i usłyszałem taki dialog:
- Dzień dobry.
- Dobry.
- Połóweczka?
- Połóweczka i sto.
Nie wiem czy zakaz małpek wiele zmieni 😅
@Vimez Pół na czas roboty, a sto na śniadanie podczas dojazdu do niej, bo zawsze jak bierze małpeczkę do ręki to od razu przy kasie skręca jej kark, żeby potem nie było słychać w samochodzie xd
@Borsuk_z_boru pół teraz, a sto rano xD
Uu 11 litrów to mało. Musi być dużo niepijących w ogóle skoro takie staty mamy
Overview ai napisało mi że średnia w unii wynosi 12 l
@kitty95 tak tylko zauważyłem. Proszę nie bić poslanca. Skoro tak mi napisał to gdzies to miał w trenowaniu
Równie dobrze można się przyczepić do kolesia który napisał ten artykuł 😉
@mordaJakZiemniaczek piwo to akurat leci na twarz. Rośnie spożycie alko premium i wódek smakowych.
@kodyak o widzę nowy autorytet wyrósł. Co AI wypoci, to naśfientsza prawda, sama prawda i tylko prawda.
Kilka milionów małpek DZIENNIE to jest statystyka, którą ciężko pojąć tak od razu. Jeśli odejmiemy dzieci, to wychodzi, że rano co 4-5 osoba jaką spotykamy w komunikacji albo w sklepie jest nawalona. Albo co 5-6 chłop wyprowadzający psa wali przy okazji setę. Ja czuję się prawie dobę źle po więcej niż 2 piwach. Jak Ci ludzie funkcjonują w społeczeństwie?
@mordaJakZiemniaczek jak Ty to policzyłeś?
@Satnam jak ktoś ma do czynienia z alkoholikiem to nawet nie musi mieć alkoholu nawet najmniejszego
@kodyak jeśli ktoś miał do czynienia z alkoholikiem, to odrazu wyczuje, że ktoś jest nawet po najmniejszej ilości alkoholu
@mordaJakZiemniaczek to tak jak ja, w wieku 18 lat potrafilem wypic 10 piw, dzisiaj jak wypije 2 to rzygam jak kot, 3 dni z zycia wyjete
nie rozumiem również, ból music być tak duży, że nie da się na trzeźwo, i każdemu uzależnionemu tolerancja wzrasta, więc trzeba władować w siebie więcej
@mordaJakZiemniaczek normalnie. Małpeczka to nie tyle żeby się uwalic a nawet nie tyle żeby ktoś zauwazyl
dramat
Jak można uciąć kurze złote jaja? A tym by była walka ze sprzedażą alkoholu.
Największym suksecem jest zakaz sprzedaży alko 150 metrów od żłobków :smiley:
Ja mam alergię na te tematy i reaguję nerwowo. W mojej rodzinie alkohol zebrał srogie żniwo. Pijany kierowca zabił babcię mojej żony, bo jechał 150 na godzinę przez wieś, z kolei wujek żony, alkoholik zmarł po tym, gdy pijany przewrócił się na rowerze. Mój znajomy pod wpływem alkoholu kilka lat temu popełnił samobójstwo. Może gdyby wcześniej się nie schlał, to by żył. O przemocy pod wpływem alko nie będę nawet pisał. Mój wujek, obecnie niepijący od 20 lat alkoholik potrafił wyrzucić z jadącego samochodu moją ciocię. Oczywiście prowadził na⁎⁎⁎⁎ny. Moja kuzynka przerażona demolką, którą potrafił zrobić w domu, gdy wracał nawalony uciekała do dziadków w samej piżamie w wieku 7 lat w mrozie i śniegu bez butów. Może jeszcze przykładów? Chętnie, bo mam tego sporo.
Ręce mi się zaciskają w pięści jak słyszę o piwku, wódeczce i, że "pić to trzeba umieć".
@Zielczan chodziło mu o wpływ na neurotransmitery
@WatluszPierwszy Depresant nie oznacza, że nasila objawy derpresji. Nawet w artykule na wiki jest to podkreślone.
Alkohol rzeczywiście nasilia negatywne stany emocjonalne, ale nie dlatego, że jest depresantem.
https://pl.wikipedia.org/wiki/Depresanty
@WatluszPierwszy depressant bo spowalnia aktywność mózgu, co jest czymś innym niż powodujacym depresję. Wciąga osoby z problem na tyle nerwowym bo pozwala na chwilę odetchnienia od gówna w głowie które powinno być leczone terapia, a później już krąg uzależnienia
@Zielczan depresant czyli coś co nasila objawy a nie powoduje depresję.
@WatluszPierwszy w takim razie powiedz, co miałeś na myśli poprzez
> Alkohol jest depresantem, co zostało udowodnione naukowo.
bo najwyraźniej źle zrozumiałem.
@Zielczan nie powiedziałem, że powoduje depresję. Może za to pogłębiać jej objawy.
@WatluszPierwszy jest to picie takich ilości, żeby nie zachowywać się jak patus
@WatluszPierwszy sorry, ale ja mam uczulenie jak ktoś tak mówi, a mówi tak bardzo często. To, że alkohol jest depresantem nie ma nic wspólnego z chorobą zwaną depresją, a mówi o tym jak działa na układ nerwowy. To, że jest depresantem nie znaczy, że wywołuje depresję. Nie oponuję, że tak nie jest, po prostu to słowo nie znaczy tego, jak zostało użyte w zdaniu.
Jest wręcz dokładnie przeciwnie - ludzie się 'leczą' alkoholem właśnie dlatego, ze jest depresantem.
@kitty95 ja tak miałem. Zawsze po alko moja depresja dawała o sobie niezwykle mocno znać. Alkohol jest depresantem, co zostało udowodnione naukowo.
@WatluszPierwszy może też pogłębiać i wyzwalać stany depresyjne, a potem "tatko wisi w stodole".
@Thereforee alkohol zmienia m.in. poziom neuroprzekaźników, co może prowadzić do nadmiernej agresji. Warto poczytać o wpływie alkoholu na osobowość.
@WatluszPierwszy Opisałeś grubą patologię, w której alkohol był tylko jedną ze składowych. Nie, nikt mi nie powie że alkohol powoduje że WYPIERDOLISZ KOGOŚ Z SAMOCHODU W CZASIE JAZDY. To nie alkohol był problemem, tylko objawem grubszego spierdolenia, które postępowało i znalazło, jak mniemam, punkt kulminacyjny.
Przepraszam może za emocjonalność mojej odpowiedzi, ale tak jak jestem za tym by alkoholu było coraz mniej w przestrzeni publicznej tak jak i pozostałych używek - tak zrzucanie wszystko na alkohol jak ty tutaj piszesz jakby był źródłem pierwotnego zła to jest zwyczajna głupota.
"alkohol zebrał żniwo" brzmi tak samo komicznie jak "szatan mnie namówił do grzechu". ( ͡° ͜ʖ ͡°)
@cweliat Oświeć mnie proszę, co to jest umiejętność picia?
@kitty95 DDA to osobny temat. To jak alkohol niszczy życie całym rodzinom jest dramatem. Dzieci z DDA, psychicznie poturbowane żony/partnerki ale też coraz częściej mężowie, bo ta druga osoba chleje. Problem tzw. wysokofunkcjonujących alkoholików, którzy w swoim mniemaniu nie piją, bo przecież nie rzygają pod nocnym. Można by długo wymieniać.
@WatluszPierwszy
> że "pić to trzeba umieć"
to co opisałeś, potwierdza, że pić trzeba umieć
@WatluszPierwszy stosunkowo niedawno najebus mi kumpla zabił. Znam kilka lasek, tzw. DDA, gdzie tatuś chlał i lał i laski w wieku 30-40 lat są praktycznie dysfunkcyjne przez traumy z dzieciństwa. Jak jestem na wioskach, to pijaki nadal często po rowach leżą, a na polu po żniwach potrafi być gęsto od małpek.
Ale nie, w .pl nie ma problemu z alkoholem, młodzi nie piją i jest gites.
Co tam najebusy? W kraju kwitnącej cebuli nie ma problemu z alkoholem.