Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

Wpis użytkownika jedzczarnekoty w Hydepark

Fenomen

w Hydepark

33piorunów

Ponieważ  troszkę się do tego przyczyniło to 

Nie pamiętam kiedyś ostatni raz piłem jakieś procenty ale był to początek lutego, więc niech 6maja będzie rocznicą 😊 Dzisiaj już trzy miesiące!

Zadziałał splot kilku czynników.

Raz, publikacja w Lancet która "odwołała" bezpieczną dawkę alkoholu.
Dwa,  z Robertem Rutkowskim. To, co najbardziej mi się spodobało, to twierdzenie że od chwili odstawienia alkoholu nie jest się alkoholikiem. Proste. Żadne AA i inne grupki wedle których żyje się wciąż z takim piętnem. Chcesz zacząć nowe życie - proszę, możesz.
Trzy - jak zobaczyłem w sklepie jak świeci się pięknie półka z alkoholem i jak pod przykrywką czegoś przyjemnego sprzedaje się trutkę na ludzi. Tak podpisałem parę lat temu w laboratorium butelkę z nieskażonym etanolem.
Cztery - miewałem od paru lat dość częste zjazdy nastroju. Chyba padło to w wywiadzie z Rutkowskim/ktoś pisał o tym na hejto, ale spróbowałem wyeliminować depresant i po odstawieniu %% czułem się lepiej. No a przede wszystkim lepiej się wysypiam.
No i chyba pięć - relacja znajomych z wczasów "all inclusive" gdzie czuli się lepsi upijając whisky i prosseco.
Albo jeszcze jedno - popsute kolano, które chyba w wieku 35lat wyłączyło mi stan nieśmiertelności a włączyły emeryturę. Uznałem że a nuż spadnę na wadze parę kilogramów a kolano może szybciej się wygoi.

To chyba tyle. Fajnie świat obserwować na trzeźwo i z dobrą herbatką (to też sobie uświadomiłem na hejto, że w końcu nie będzie mi na nią żal) :tea:

A co jest najlepsze - nigdy nie czułem żebym miał problem z alkoholem. Ot był czymś od święta, czasem parę razy w tygodniu, czy w okresach większego stresu w pracy.

Komentarze (6)

Fanatyk0piorunów

Gratki.

Ja należę do tych szczęściarzy, którzy mogą pić, ale nie muszą. Na trzeźwo bawię się tak samo. :smiley:

Fanatyk0piorunów

@jedzczarnekoty ech, zawsze to samo

>ale spróbowałem wyeliminować depresant 
To nie znaczy, że alkohol powoduje depresję, tylko, że ma depresyjny (opóźniający) wpływ na układ nerwowy

Fenomen0piorunów

@Zielczan a ja gdzieś pisałem o depresji? Może słowo depresant faktycznie użyte niewłaściwie, fachowcem nie jestem. Połączyłem kropki - czyli spożywanie alkoholu z gorszym stanem jakiś czas później, takim psychofizycznym. No i udało się wyeliminować to drugie i czuje się spokojniejszy i z większą chęcią do działania.

Ponieważ #hejto troszkę się do tego przyczyniło to #chwalesie Nie pamiętam kiedyś ostatni raz piłem - jedzczarnekoty - Hejto.pl (demo semantyczne)