Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

Wpis użytkownika Astro w Hydepark

Fenomen

w Hydepark

39piorunów

Ponieważ jest gorąco to wymyśliłem że zrobię gulasz. Bedzie jeszcze cieplej.

Ale dla wołowiny mogę się poświęcić. Koty pomagają, tzn dopominają się swojej porcji mięsa.

Komentarze (34)

Gruba ryba3piorunów

@Astro głupia sprawa, ale najpierw spojrzałem na zdjęcie i zacząłem się zastanawiać, czemu robisz mięso w pralce. No więc zacząłem z ciekawości czytać wpis i czekałem aż wreszcie wspomnisz o tej pralce.

Wpis się skończył, a pralki dalej nie było. Tylko ja na zdjęciu dalej widzę bęben pralki zamiast garnka.

Fenomen1piorunów

@rakokuc czas pójść do doktura

Fenomen4piorunów

@rakokuc nie ma pralki. W pralce tylko herbate się robi .
Przenoszę się do glinianki.

Fenomen1piorunów

Kurde. Jeszcze ziemniaki i można zacząć smażyć.

GURU2piorunów

@Astro Koty nie są zachwycone, że robisz gulasz.

Zjesz im Mięsko. :grinning:

Fenomen0piorunów

@Mr.Mars dostają swoją daninę. Głodne nie chodzą. Imho fair share.

Fenomen0piorunów

@Mr.Mars wystarczy dla każdego.

Osobistość1piorunów

Gulasz mógłbym nawet w piekle jeść. Do nieba nie pójdę, więc j⁎⁎ać anioły i ich pianki 🤣

Fenomen1piorunów

@SunSenMeo zawsze mam coś w lodowce w razie kryzysu :)

GURU1piorunów

Sierście to idealne testery świeżości mięska.
Jak coś nie halo, odchodzą obrażone. 😉

GURU1piorunów

@Astro Tu nie ma co mówić, tu trzeba uciekać. Tobie wypadła obieraczka, a mi paw. 😉

Fenomen0piorunów

@UncleFester 3-4 godziny latem w bagażniku? Nie bardzo wiem co powiedzieć bo mi obieraczka od warzyw wypadła z wrażenia.

GURU0piorunów

@Astro Nie mów hop ...
Też kupuję z pewnych źródeł, ale raz dałem ciała i polędwica wołowa została latem w bagażniku na jakieś 3-4 godziny.
Koty oczywiście przylazły sępić, dostały na szybko po plasterku i zonk, polazły obrażone.
Miał być Filet Mignon a wyszła qpa, obwąchałem mięsko i poszło w kanał :nauseated_face::face_vomiting:.

Fenomen1piorunów

@UncleFester u mnie nie ma nieświeżego mięsa. Unikam promocji i podejrzanych źródeł.

Osobistość6piorunów

@Astro gulasz w taki skwar, odważnie. Ale kim jestem, by oceniać letnią kuchnię - ostatnio zrobiłam mega pikantne chili con carne, po którym nawet pot parzył xD

Fenomen0piorunów

@ismenka ziemniaczki są w środku. To kompletne danie.

Osobistość0piorunów

@Astro ano tak, zapomniałam, że masz wolnogar 😉 Wygląda zacnie. Serwujesz z chlebem? Czy zrobić jakieś kluchy na wzór węgierski? 😛

Fenomen0piorunów

@ismenka zaletą gotowania w wolnowarze jest to że „przygryzione” jest od razu :), gar ma 7 litrów. Wiec jutro jeszcze będzie co jeść. Bierz sierściucha i wpadaj.

Osobistość0piorunów

@Astro odczekam jeszcze dzień, by zdążyło się przegryźć i dojrzeć. Zostanie coś jeszcze? Mogę wpaść z kotem? XD

Osobistość0piorunów

@Astro nie poznałeś klasyka :D też podobnie robię, właśnie leci 2kg łopatki i 1kg kurczaka na jutro do zrobienia przy jednym pieczeniu.

Fenomen1piorunów

@Tapporauta karkówka wołowa kosztowała 38 zł za kilogram (świnia 29). Jak kupię 2 kg to faktycznie zapałce „dużo”. Zrobię z tego ok 6 l gulaszu (1/3 mięsa 2/3 warzyw) i zapakuje w słoiki to wychodzi jedzenie na długo. Czy to trafienie biednego? Nie jestem przekonany. Lubię dobrze zjeść i przygotowuje jedzenie do pracy dla sobie (HomeOffice) i dla różowej (biurwa). Lubi moja kuchnie a na gowniane sałatki czy pana kanapkę czy pana ślimaka wydałaby 5 razy tyle. Wiec to bardziej myślenie do przodu.

Osobistość0piorunów

@Astro niby twierdzisz że pieniędzy nie masz, ale po ilości mięsa widać, że na biednego nie trafiło

Fenomen0piorunów

@ismenka dziękuje. Na rano będzie gotowe. Można wpadać z własną miską!

Osobistość1piorunów

@Astro Szanuję

Fenomen0piorunów

@ismenka ja strachu i pieniędzy nie mam wiec tak! Odważnie. Na szczęście tylko smażenie będzie trudne (ale mam fartuszek) a później już wolnowar załatwi sprawę. I tak! Będzie wyraźnie. Dodałem sporo wędzonej papryki od @Gobi. Jest moc!

Lider3piorunów

@Astro bo to nie wolontariat xD masz dwóch fachowych pomocników to wyskakuj ze skrawków ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Lider1piorunów

@Astro jeśli nie przeszkadza Ci pogarda do marchewki to w zasadzie dobrze ułożony plan - najpierw płacisz haracz, a potem spokojna robota

Fenomen3piorunów

@moll mamy cały rytuał. Najpierw ostrzenie noża które jest kocim zawołaniem i początkiem tańca pt. Nie nadepnąć na ogon. Później krojenie mięsa i kocie próby podejścia jak najbliżej wyznaczonej granicy której nie wolno im przekraczać bo kocie pyszczki mogą pakować tylko do swoich misek.
Karmienie właściwe.
Dokładka.
Krojenie warzyw i już nie muszę uważać na ogony pod nogami.
I to się nie zmieni bo się sprawdza.

Lider0piorunów

@Astro gdybyś najpierw pokroił warzywa, a potem zabrał się za mięcho, zobaczyłbyś niemal uwielbienie w ich oczach, a tak jesteś podkocim od marchewki, czy co tam dziabiesz xD

Fenomen1piorunów

@moll teraz kroje warzywa. Czuje jakbym nieco tracił koci szacunek :)

Lider0piorunów

@Astro i to się nazywa odpowiedzialność - szanuję :grinning:

Fenomen1piorunów

@moll jak się kroi dwa kg mięsa to nie tylko skrawki zostają. Siersciuchy zasługują na dobre mięso :) (ja też!)

Lider0piorunów

@Astro ło Panie, to na skrawki nie wyrobisz xD

Fenomen3piorunów

@moll dwoch? Troje!!