Wpis użytkownika Furto w Hydepark
FurtoGruba ryba
21piorunówPotrzebuję dorobić 3 szafki do kuchni: otwartą narożną nadblatową na przyprawy, wysuwaną typu cargo oraz zwykłą nad lodówkę (typu sbs). Pomierzyłem co trzeba i narysowałem rysunek techniczny z dwoma rzutami.
Wysłałem zapytanie do czterech firm, w tym jednej, która już mi montowała szafę w korytarzu.
0 odpowiedzi, nic, null, ziobro.
Budowlanka "i okolice", to zawsze najjaskrawszy przykład wyjebania na klienta. Jak się znowu załamie rynek, ponownie będzie tak proszę pana, jak najbardziej proszę pana, czy coś możemy podpowiedzieć proszę pana.
Komentarze (6)
@Furto Zapodaj na priva co dokładnie potrzebujesz. Ogarnę lub pokieruję 😉
Zazwyczaj maila nikt nie czyta, musisz zadzwonić, pewnie się umówić, żeby się tym zajęli. A zamówień pewnie mają tyle, że jakiś anon mniej to nawet dobrze, bo będą mniej zaj_bani robotą. Wymienialismy drzwi na wymiar, nawet do lekarza nie ma takich kolejek 🙃
@Furto Przecież większość tych firm skleca te kuchnie z gotowych modułów i nie bawią się w robienie mebli pod zamówienie. Na wymiar w tych kuchniach to jest może docięty blat i blendy. Wpisz sobie w google "producent mebli modułowych" i jak trochę poszukasz to zapewne znajdziesz takie mebelki jak potrzebujesz za ułamek ceny od stolarza.
Standard. W zeszłym roku musiałem wymienić piec u rodziców. Firma niby z polecenia. 2 tygodnie czekania na ofertę, zadzwoniłem, " tak już, zaraz kolega się za to bierze". Kolejny tydzień nic, znowu telefon, "teraz to już naprawdę zaraz będzie miał pan na maila". Z natury jestem cierpliwy to po kolejnym tygodniu kolejny telefon a tu dopiero niespodzianka "szef poleciał na Malediwy, będzie za 1,5 tygodnia i podeśle ofertę". W końcu piec kupiłem na allegro i wymieniłem przy pomocy kolegi hydraulika. Nie muszę chyba dodawać, że z tamtej firmy żadnej oferty nie dostałem do dzisiaj, a minął rok. Jak oni k⁎⁎wa w ogóle działają to ja nie wiem.
To co prawda wbrew kodeksowi autystycznych introwertyków, ale maila się wysyła, a następnego dnia dzwoni czy dotarł i czy się zapoznali z treścią. Może nie dotarł, może tych maili nikt nie czyta, bo odpowiedzialna za to Sandra zaciążyła i jest na urlopie. Nie zaszkodzi więc zadzwonić i się upewnić, że kontakt z bazą nawiązany.
Komentarz usunięty przez moderatora