Wpis użytkownika George_Stark w Kawiarnia "Za Firewallem"
George_StarkGruba ryba
12piorunówPowiem nieskromnie, że uważam samego siebie za wyborny temat do żartów, jeden nawet z lepszych jakie przychodzą mi do głowy. Wiersz poniższy, o zabarwieniu lekko seksistowskim, no bo jestem przecież zwolennikiem konserwatywnej rodziny i tradycyjnego podziału ról w małżeństwie (wiecie pewnie dobrze, kim jest konserwatywna), całkiem mi się podoba. Jest on jednakowoż trochę dłuższy niż zwyczajowe czternaście wersów, no bo w czternastu wersach nie udało mi się samego siebie przekonać o tym, że przecież dobrze jest jak jest:
*
Stan kawalerski
Psiakrew, cholera! – skarpety znów brudne!
Psiakrew, cholera! – chyba od zimy
zlew okupują talerzy zwaliny!
Jeszcze by dywan ustroić gównem! –
w głowie rozbrzmiewa mi głos matczyny,
więc biorę się za to zadanie trudne
i chociaż poty wylewam siódme,
z obowiązkami przegrywam babskimi.
To mała cena za wieczorną wolność,
za to że mogę gdy chcę sobie golnąć –
tak to tłumaczę mój stan kawalerski.
Bo na cóż jest mi czysty klozet,
na cóż przeżywać pretensji zgrozę,
o jakąś tam może się starać symbiozę,
a (nie daj Boże!) dostać poroże –
te wszystkie małżeńskie gadżety.
*
Komentarze (9)
@George_Stark "To mała cena za wieczorną wolność..." - oj tak, oj tak... :weary:
W sprawie nieczystego klozetu to zawsze można iść do jakiejś galerii handlowej. Przy okazji i skarpety da się wtedy kupić nowe.
@George_Stark ta pierwsza strofa to jak zwrotka punkowego utworu. :the_horns:
@splash545 A mogę też być punkiem, co mi tam. Nikt mi nie będzie głowy suszył o irokeza. 😉
@George_Stark Piękne, ale nie musisz być aż tak bardzo samokrytyczny 😉
@Yes_Man Dziękuję. "Tak bardzo" jeszcze nie jestem. Potrafię bardziej. 😉
Komentarz usunięty
@UmytaPacha No co?