Hejto.plDodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

Powódź zalała fabrykę Kofoli

Wirtuoz

w Wiadomości Świat

45piorunów

Powódź w Czechach okazała się katastrofalna dla wielu przedsiębiorstw, a wśród dotkniętych znalazła się znana również w Polsce firma Kofola – producent popularnych napojów gazowanych. Woda zalała jeden z kluczowych zakładów produkcyjnych, powodując ogromne zniszczenia. Pomimo dramatycznej sytuacji, firma kontynuuje produkcję, choć zmaga się z wieloma wyzwaniami.

Komentarze (22)

Autorytet0piorunów

Nigdy nie trafiłem na kogoś kto to kupuje.

Gruba ryba0piorunów

Żadna strata, paskudny napój ziołowy o koszmarnej ilości cukru (160g w jednej butelce).

Lider1piorunów

Nigdy mi nie smakowala.

Lider0piorunów

@CapraCrepa cofola mi nie podchodzi, bez doprawienia odrobina % szalu nie robi

Tytan1piorunów

@100mph kofola z Czech, cockta ze Słowenii i chino z Wloch to najlepsze gazowane napoje ever!

Osobistość4piorunów

@arwin_pistacja Nowa Kofola jest niestety niesmaczna. Zwłaszcza dla tych, co znają jej poprzedni smak. Winę ponoszą księgowi. Zrezygnowano z większości cukru na rzecz słodzików, a ponadto gmerali przy recepturze, oczywiście żeby wytanić. Spotkałem kilku Czechów, co powiedzieli, ze teraz to _hovno_ i nie piją jej już. :worried:

Osobistość2piorunów

@worm_nimda @arwin_pistacja @wiatraczeg Nie mogę tego nigdzie znaleźć w sieci, ale to była jakaś zmiana technologiczna, chyba w okolicach 2009 roku. Trzeba by poszukać na czeskich forach. Jak pamiętam, że była mniej słodka i bardziej ziołowa, herbaciana. Powiedziałbym, że wyraźniejsza. Nie udawała koli ani pepsi. A teraz jest jakby... uśredniona, pewnie dlatego, żeby podeszła większej ilości konsumentów.

Specjalista0piorunów

@ramen A to nie ta Kofola co to zero jest? Tą to da się pić tylko i wyłącznie po mocnym schłodzeniu. Coś za coś. Za to zwykła to zacukrzona na maksa i bez słodzików.
Chyba, że coś zmienili w ostatnim miesiącu.

Gruba ryba3piorunów

@arwin_pistacja bo to cholernie mitologizowany napój. Nie mówię, że niedobry, bo ogólnie jest spoko. Po prostu niektórym odpierdala gdy słyszą hasło "kofola". Kofolę piłem przez wiele lat (jeszcze za czasów, gdy jeździło się do Czech kupować Lentilky co wiązało się ze staniem na granicy) i nigdy to dupy nie urywało, ale smak był na tyle odmienny że człowiek to wspomina. Czasem mam wrażenie, że Polacy jarają się Kofolą bardziej niż Czesi.

Autorytet3piorunów

@ramen Masz na myśli ta nową original? No tak, to jest dziwny smak, ale arbuzowa jest konkret sztuka nie wymięka.

Zastanawia mnie jeden fakt, że u nich w marketach są takie napoje OleCole chyba i są tańsze od wody.

Swoją drogą woda w Czechach:
>Skład: woda pitna
xD

Wirtuoz3piorunów

@ramen mi nigdy nie smakowała, chyba że poznałem już tę gorszą wersję

Kompan1piorunów

Gdzie to kupić?

Specjalista1piorunów

@PioterCiemiezyciel Jak stacjonarnie nie kupisz (były w Lidlu, Biedronce, Dino, Aldiku ale chyba nie na stałe) to normlanie na allegro można się zaopatrzyć.

Specjalista3piorunów

Chyba będzie chodzić o Kofole Krnov na granicy, mają z tego co pamiętam to chyba z 4 fabryki w naszym rejonie. Planowałem dostawy co2 i azotu do nich to zawsze kierowcy podrzucili parę zgrzewek... Ah, kiedyś to było, mam nadzieję że się szybko naprawią.

Fanatyk2piorunów

Uuu, niedobrze