
Przerobił malucha na węgiel drzewny. Nowy sposób na ceny paliw
Mr.MarsGURU
53piorunówKubański mechanik znalazł sposób na kryzys paliwowy i szalejące ceny benzyny na stacjach. W swoim przydomowym garażu przerobił 46-letniego malucha na węgiel drzewny. - To najlepsza opcja, jaką mamy. Potrzebujemy mobilności - mówi Reutersowi Juan Carlos Pino.
Węgiel drzewny powstaje z drewna. To popularne w Polsce w sezonie grillowym paliwo, może pełnić także inne funkcje, o czym przekonał mieszkańców maleńkiego Aguacate na Kubie (około 70 km na wschód od Hawany) lokalny mechanik Juan Carlos Pino. W przydomowym garażu zbudował samochód zasilany węglem drzewnym, i to z używanych części znalezionych na pobliskim wysypisku - węgiel spala się wewnątrz przerobionego zbiornika na propan, zamkniętego za pomocą pokrywy transformatora, a filtr wykonany jest ze stalowego dzbanka na mleko wypełnionego starymi ubraniami.
Za bazę posłużył blisko 50-letni (rocznik 1980) polski Fiat 126p - maluch. W miejscu pokrywy silnika dumnie stoi spory, 60-litrowy, zbiornik na paliwo, a układ rur, wężyków i cylindrycznych filtrów przesyła palny gaz do gaźnika, dalej do dwóch cylindrów. Samochód jeździ. W czasie jednej z podróży, 4 marca, pokonał 85 kilometrów, osiągając prędkość rzędu 70 km/h. Osiągi nie odbiegają więc przesadnie od tych, które miała normalna, benzynowa, fabryczna wersja. Wynalazcy w tej przygodzie towarzyszyła kamera Reutersa. [...]
Komentarze (8)
Na Kubie obecnie to akurat nie sama cena jest największym problem a brak paliwa
Jazda z lasu do lasu... Opcja spoko.😅
Żeby czarnek nie zobaczył
@Mr.Mars @macgajster rzecznik 126p odniesie się do sprawy? :grinning:
@LaMo.zord czy ja wiem... działa, z drugiej strony zbezczeszczon. No ale jeździ zamiast gnić
@Mr.Mars w Korei północnej całkiem popularna forma zasilania. Działa ale to jest dość niewygodna forma zasilania silnika. Trzeba pamiętać o rozpaleniu pieca i nagrzaniu co zajmuje ok 20 minut. Jak rownież objętościowo paliwo zajmuje dużo miejsca. To nie musi być węgiel l, może być drewno
@Mr.Mars W życiu bym nie pomyślał, że zobaczę malucha na wungiel 🙂