Wpis użytkownika Mirxar w Hydepark
MirxarMocarz
4piorunówPytania egzystencjalne:
Dlaczego dobrym ludziom przytrafiają się straszne rzeczy?
Dlaczego szczęście tak często sprzyja tym, którzy wydają się okrutni, nieżyczliwi lub moralnie skompromitowani?
Dlaczego okoliczności życiowe wydają się tak przypadkowe i kapryśne?
Dlaczego czasem wydaje się, że Bóg — jeśli taki istnieje — musi grać w kulki ze światem?
Dlaczego wszechświat tak często wydaje się miejscem wrogim, bezprawnym i pozbawionym rządów?
Komentarze (8)
Ekhm xd tak się ułożyło zabawnie..
@Mirxar rzeczy się po prostu dzieją. Dobro, zło, szczęście to tylko dopisana przez Ciebie interpretacja. Często powodowana emocjami, a za każdym razem zależąca od punktu siedzenia.
Ten zły człowiek który miał farta może teraz myśleć "dlaczego inni ludzie nie mogą po prostu działać tak skutecznie jak ja".
@Mirxar
>Dlaczego dobrym ludziom przytrafiają się straszne rzeczy?
>
A dlaczego nie? Straszne rzeczy (jak i dobre) przytrafiają się każdemu. Może wydaje Ci się, że tak jest przez błąd poznawczy - straszne rzeczy kontrastują z dobrem i zwracasz na takie sytuacje większą uwagę.
>Dlaczego szczęście tak często sprzyja tym, którzy wydają się okrutni, nieżyczliwi lub moralnie skompromitowani?
>
Sprzyja tak samo, jak innym ludziom. Uważam, że jak wyżej - błąd poznawczy bo gryzie się to z Twoimi poglądami > wzbudza większe emocje > częściej zwracasz na to uwagę. Ewentualnie może nie chodzi wcale o szczęście, a właśnie nieustępliwość i dążenie po trupach do celu, w sytuacjach gdzie większość ludzi już by odpuściła.
>Dlaczego okoliczności życiowe wydają się tak przypadkowe i kapryśne?
>
Bo są przypadkowe 😉 Nikt nimi nie steruje, a na te złe może z jakiegoś powodu częściej zwracasz uwagę niż na wszystkie dobre
>Dlaczego czasem wydaje się, że Bóg — jeśli taki istnieje — musi grać w kulki ze światem?
>
To już zależy w jakiego Boga wierzysz. Jeżeli chodzi o granie w kulki, strzelam że możesz mieć na myśli, że czasem dzieją się jakieś straszne rzeczy, które nie są dobre dla nikogo. Myślę tutaj o filozoficznym pytaniu "czy dobro może istnieć bez zła?" - imo nie może, bo zarówno dobro i zło są naszymi subiektywnymi odczuciami na temat rzeczywistości. Ludzie zawsze stopniują dobro i zło i to, co dla Ciebie może być złe, bo nigdy nie doświadczyłeś czegoś gorszego, dla innej osoby może być dobre, bo nigdy nie doświadczyła czegoś lepszego. Ale nie wiem czy o to pytałeś :v
>Dlaczego wszechświat tak często wydaje się miejscem wrogim, bezprawnym i pozbawionym rządów?
>
Na to pytanie nie odpowiem, bo mi się taki nie wydaje. Wszechświat jako całość wydaje mi się niemalże idealnie harmoniczny i uporządkowany, gdzie wszystko ma swoje miejsce i prowadzi do czegoś.
"Strasznych rzeczy" sa dwa rodzaje: pierwszy, losowy, trafia sie wszystkim. Drugi, pochodzacy od ludzi, trafia sie glownie dobrym, bo jest ich latwiej wyzyskiwac i oszukiwac.
"Szczescie" sprzyja osobom o watpliwym kregoslupie moralnym, bo wiele okazji w zyciu polega na grach o sumie zerowej lub ujemnej, w ktorych jedyne co zyskujesz to czyjas strata. Wiec tylko osoby amoralne lub niemoralne z tych okazji korzystaja.
"Przypadek" znowu ma dwa rodzaje: natura (choroby, kataklizmy itp.) ktora jest losowa bo taki mamy Wszechswiat, i kultura (przestepstwa, wyzysk itp.) ktora jest bardziej losowa niz teoretycznie moglaby byc, bo obecnie mamy kulture indywidualnosci i samowystarczalnosci. Z eksperymentow wynika, ze sredni wynik takiej kultury jest lepszy mimo wiekszej wariancji, a na dodatek wielu osobom kultury opiekuncze nie odpowiadaja, bo wymagaja sporego konformizmu.
"Boga" nie trzeba przywolywac. W najgorszym wypadku, ewolucja naszego swiata wymagala sporo losowosci, wiec z prostej zasady antropicznej wynika, ze musielismy powstac w losowym swiecie. Natura ewolucji wymaga poswiecen. Nie jest przyjemnie byc tym poswieceniem.
"Rzad" wszechswiata - patrz powyzej.
to sobie podywagowalem
@Mirxar bo życie tu to tylko próba.
> Dlaczego dobrym ludziom przytrafiają się straszne rzeczy?
Wszystkim się przytrafiają.
> Dlaczego szczęście tak często sprzyja tym, którzy wydają się okrutni, nieżyczliwi lub moralnie skompromitowani?
Komuś musi. Okrutników, którym szczęście nie sprzyjało, nie widzisz - bo skończyli smutno.
> Dlaczego okoliczności życiowe wydają się tak przypadkowe i kapryśne?
Nie wiemy.
> Dlaczego czasem wydaje się, że Bóg — jeśli taki istnieje — musi grać w kulki ze światem?
Nie wydaje się, żeby Bóg istniał. A na pewno nie w takiej postaci, jak to ją opisują bajeczki dla dzieci - ani dowodów na to nie ma, ani obiektywnych przesłanek, ani nawet w/w bajeczki kupy się nie trzymają.
> Dlaczego wszechświat tak często wydaje się miejscem wrogim, bezprawnym i pozbawionym rządów?
Bo chyba żadnej cywilizacji nie udało się go zasiedlić?
Praca na roli łączy z ziemią.
Orząc pole nigdy nie wiesz na jaki głaz czy kamień trafisz. Tak samo w życiu, niespodzianki czekają na każdym kroku, a mimo tego idziemy na przód.
Gdyby nie te ciężary i problemy życie mogłoby nie być przez nas aż tak doceniane.
Ponieważ gdy w końcu przeorasz pole nie natrafiając na żaden wielki głaz, tylko kamyczki... To możesz odetchnąć z ulgą i cieszyć się chwilą spokoju, a nie naprawą ostrzy pługu/ciągnika.
I napiszę Ci coś jeszcze... Jesteś spostrzegawczy i dostrzegasz więcej, czasami więcej problemów.
Wyłącz myślenie i wyjdź na pole :smiley:
@ChlopakiZDzialeczek "... i wyjdź na pole..." - widać zabory... 😉